Dlaczego nie opera? 29 czerwca 1834 r. bezimienny krytyk muzyczny, autor recenzji Quatre Mazurkas op. 17, zamieszczonej w „Gazette Musicale”, napisał: „Chopin zyskał sobie szczególną reputację przez pomysłowy i prawdziwie artystyczny sposób, w jaki umie traktować polską muzykę ludową, rodzaj muzyki tak mało u nas dotychczas znany. […] oto znowu widzimy go poetycznym, delikatnym, czarującym, pełnym wyobraźni”. Był to czas, kiedy Elsner zachęcał swego genialnego ucznia do napisania opery, mając nadzieję, że to co zachwycało w jego muzyce fortepianowej doczeka się pełnego rozwinięcia w formie opery. Podczas jednej z rozmów Mickiewicz także nalegał na kompozytora, by „nie trwonił mocy twórczej na drobnostki”. Gdy hrabia de Perthuis zapytał Chopina, dlaczego mając tyle wspaniałych pomysłów nie skomponował jeszcze opery, kompozytor odrzekł: „Ach, panie hrabio, proszę pozwolić mi, bym komponował jedynie na fortepian; za mało umiem, żeby komponować opery!” (md) Zobacz więcej na temat:
"Ryś, czyli dzikość serca" - reportaż Jakuba Tarki o drapieżnych kotach Rysie to największe drapieżne koty występujące w Polsce. Jak pokazują badania, w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia obok nas. Więcej wiemy o tygrysach, panterach czy lwach, których w naszych lasach nie ma, niż o rysiu, który jest gatunkiem rodzimym, tak samo pięknym, zwinnym, mającym wyostrzone zmysły i ostre jak żyletki pazury. Może jest tak dlatego, że jeszcze do niedawna - z powodu małej jego liczebności - zobaczenie rysia było jak wygrany los na loterii. Jednak dziś jest inaczej. Dzięki intensywnej reintrodukcji, czyli przywracaniu rysi do środowiska, w którym kiedyś żyły, coraz częściej można to majestatyczne zwierzę zobaczyć w naturze. Przede wszystkim w Karpatach, na Mazurach i na Pomorzu Zachodnim, gdzie WWF Polska wraz z lokalnymi organizacjami i leśnikami od paru lat wypuszcza pozyskane z ogrodów zoologicznych i prywatnych hodowli koty. Większość z nich od razu z powodzeniem poluje, już w pierwszym roku po wypuszczeniu rozmnaża się. Zobacz więcej na temat:
To koniec kultowego Internet Explorera Czerwiec 2022 roku przejdzie do historii. To właśnie wtedy uśmiercono znaną przez wiele lat przeglądarkę internetową Internet Explorer. Dlaczego Microsoft zdecydował się na jego zamknięcie i dlaczego IE zostanie zapamiętany na długo? O tym z Krzysztofem Rojkiem z antyweb.pl rozmawia Mateusz Kulik. Zobacz więcej na temat:
"Miał tylko 13 lat…" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o Romku Strzałkowskim, uczestniku czerwcowych wydarzeń w Poznaniu 1956 roku Romek Strzałkowski był trzynastolatkiem, który w czasie wydarzeń 28 czerwca 1956 roku w Poznaniu został zastrzelony. Jak i wielu innych, niewiele starszych od niego... Strzałkowski był najmłodszą ofiarą Poznańskiego Czerwca. Uczeń szkoły muzycznej, utalentowany pianista. 28 czerwca mama wysłała go do sklepu. Do domu już nie wrócił. W Muzeum Czerwca obecnie znajduje się przestrzelona koszulka, którą Romek miał na sobie tego dnia. Za nami 60. rocznica wydarzeń czerwcowych. Młody kompozytor, Jerzy Fryderyk Wojciechowski skomponował utwór, który ma przypomnieć historię Romka. Kolega Romka ze szkoły muzycznej, pianista Jacek Tomaszewski opowie historię dzieci w poznańskich wydarzeniach… Zobacz więcej na temat:
Europejskie Menu 28.06.2022 Komisja Europejska uruchomiła nowe rezerwy ratunkowe w odpowiedzi na wniosek rządu Ukrainy o sprzęt medyczny, ochronny i specjalistyczny stosowany w przypadku różnych zagrożeń. Te działania Unii Europejskiej są związane z obroną cywilną. Prowadzi: Michał Strzałkowski, Henryk Szrubarz, Radosław Małkiewicz. Zobacz więcej na temat:
"A to historia. Supraśl" - reportaż Aleksandry Sadokierskiej o mieście otoczonym Puszczą Knyszyńską To miasto otoczone Puszczą Knyszyńską, powstałe nad rzeką Supraśl w początkach XVI-tego wieku. Supraśl narodził się z osady przyklasztornej. Monaster Zwiastowania Najświętszej Marii Panny, choć wysadzony przez Niemców hitlerowskich w czasie II wojny światowej, potem odbudowany, świadczy o ponadczasowym dziedzictwie kulturowym i duchowym Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W mieście odnajdziemy również ślady XIX-wiecznych fabrykantów - Niemców, ewangelików. Choćby spacerując ulicą 3 Maja, gdzie skromne, drewniane chaty kryją w sobie mieszkania, jak i warsztaty supraskich tkaczy. Zajrzymy również do wnętrza eklektycznego pałacyku fabrykanta Buchholza, w którym dziś mieści się słynne na Podlasiu Liceum Plastyczne. W Supraślu, choć położonym niedaleko Białegostoku, człowiek doświadcza ciszy, spokoju. Zmęczony miejskim zgiełkiem może odnaleźć ukojenie na leśnych ścieżkach Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej. Panuje tu mikroklimat. W okolicy wydobywa się złoża borowinowe. To sprawiło, że od 2001 roku Supraśl zyskał status uzdrowiska. Zobacz więcej na temat:
„Ten pakiet!” 28 czerwca 1849 r. Chopin wysłał długi list do swego przyjaciela Wojciecha Grzymały, opisujący sprawę tajemniczej koperty, dostarczonej przez posłańca do mieszkania kompozytora. Przesyłkę odebrała pani Etienne, konsjerżka w portierni domu przy Square d'Orléans. Cztery miesiące przechowywała ją u siebie, nie informując o tym adresata. Kiedy Chopin uskarżał się na trudną sytuację materialną, nierozpieczętowana koperta z kwotą 25 tysięcy franków trafiła do jego rąk. Pisał wówczas do Grzymały: „Ten pakiet, tak dawno zarzucony, nie tknięty!!! Głowa pęka na takie szczególne wypadki. Można miarkować, żem donacji nie przyjął, i wiele by o tym pisać”. Początkowo Chopin odmówił przyjęcia pieniędzy, nie mając pewności od kogo one pochodzą. Podejrzewał, że w sprawę zamieszane są „jego Angielki”, czyli Jane Stirling i jej siostra Erskine. Po wielu namowach przyjaciół zgodził się przyjąć 15 tysięcy franków. Kwota ta uchroniła kompozytora przed biedą, zabezpieczając ostatnie miesiące jego życia. (md) Zobacz więcej na temat:
Zaglądamy do książki Anny Kostrzyńskiej-Miłosz "Polskie meble 1945-1970. Idee i rzeczywistość" Zobacz więcej na temat:
Adam Małysz prezesem PZN: nie wyobrażałem sobie, że to pójdzie w takim kierunku. Budżetowanie i koordynatorzy na początek Zobacz więcej na temat:
„żeby tak była, jak Rossiniego” 27 czerwca 1841 r. Chopin wysyła Julianowi Fontanie autograf swojej Tarantelli As-dur op. 43, prosząc o skopiowanie i przekazanie wydawcy: „Bądź łaskaw, przepisz, ale wprzódy pójdź do Schlesingera albo do Troupenasa i zobacz Recueil [zbiór] Rossiniego śpiewów lepiej przez niego wydany, gdzie jest Tarantella (en la), nie wiem, czy na 6/8, czy na 12/8 pisana. Piszą i tak, i tak, ale wolałbym, żeby tak była jak Rossiniego”. Chopin darzył wielkim zaufaniem swego przyjaciela, powierzając mu rękopisy własnych kompozycji, oczekując także ostatecznych korekt przed skierowaniem ich do druku. Rękopis Tarantelli As-dur wymagał takich właśnie poprawek. Fontana musiał więc ustalić ostateczne metrum utworu, licząc się z tym, że zajdzie konieczność „zrobienia jednego taktu z dwóch”. Zobowiązany został też przez kompozytora do ustalenia ostatecznej numeracji opusowej Tarantelli As-dur, po dokładnym sprawdzeniu numerów ostatnio skomponowanych Mazurków [op. 41] i Walca As-dur [op. 42]. (md) Zobacz więcej na temat: