Powściągana namiętność 27 sierpnia 1843 r. George Sand, oczekująca w Nohant Państwa Viardot, napisała do Pauliny: „[…] Mamita wcale mi nie będzie przeszkadzać. Przygotowałam jej osobiście pokój [...]”. Maria Joaquina Garcia, matka śpiewaczki, którą George nazywała Mamitą, przyjechała wówczas do Nohant razem z córką i zięciem. Była osobą wymagającą i przewrażliwioną, stąd ze szczególną starannością przygotowywano dla niej pokój, starając się: „[…] żeby [Mamita] nie znalazła w nim pająków, szakali ani innych dzikich bestii”, będących powodem nagłego ataku histerii. Pisarka darzyła szacunkiem panią Marię Garcia, o czym napisała do Pauliny: „[...] wiesz, że mam dla niej wiele czułości”. Chopin niecierpliwie oczekiwał przyjazdu Pauliny, którą darzył szczerą przyjaźnią. Stosunek kompozytora do matki śpiewaczki George zamknęła w kilku zaledwie słowach: „[…] coś w rodzaju powściąganej namiętności...” (md) Zobacz więcej na temat:
"Rybak wiele przeczeka" - reportaż Weroniki Puszkar o przyszłości rybołówstwa Według danych WWF za 40 lat w Bałtyku może zabraknąć ryb. Zdaniem organizacji główne przyczyny takiego stanu to przełowienie, eutrofizacja i zagubione sieci rybackie, które wciąż łowią. Problem jest poważny na całym świecie. Przełowienie może pozbawić środków do życia 800 milionów ludzi zależnych od rybołówstwa. Jedną z takich osób jest Pan Władysław, na którego kutrze pracuje również syn. Właśnie przygotowują się na połowy, jednak najważniejszej ryby - dorsza - łowić nie mogą. Co innego oferuje Bałtyk? Jaka jest sytuacja nad polskim morzem? I jak wygląda dzisiaj rzeczywistość ludzi, dla których jest on drugim domem? Zobacz więcej na temat:
"Błękitny krzyż na połoninie" - reportaż Julii Rozbieckiej o Bieszczadzkim Pogotowiu Ratunkowym Ratownicy górscy pod znakiem błękitnego krzyża swoją ochotniczą służbę w Bieszczadach pełnią już od 60 lat. Z bieszczadzkim pogotowiem ratunkowym wiąże się też wspomnienie dyżurki w schronisku na Połoninie Wetlińskiej - przez wielu turystów nazywanej "Chatką Puchatka". Jakie wspomnienia wiążą się z tym miejscem i gdzie można poznać zarówno historię GOPR, jak i samej "Chatki"? Studio Reportażu i Dokumentu zaprasza do wysłuchania goprowskich wspomnień - "Błękitny Krzyż na połoninie" w reportażu Julii Rozbieckiej. Zobacz więcej na temat:
Igrzyska Paraolimpijskie w Tokio. Drugi dzień Polaków w Japonii - o szczegółach Krzysztof Kuzak (PR1) Zobacz więcej na temat:
Hybristofilia - dlaczego kobiety kochają przestępców? Podobno "łobuz kocha najbardziej”. Czy to jednak wystarczające wystarczające wytłumaczenie hybristofilii? Czym ona jest? I co może być powodem fascynacji kobiet przestępcami? Odpowiedź na te pytania zna Katarzyna Kucewicz, psycholog i psychoterapeuta. Zobacz więcej na temat:
Szpik znaczy życie! Ola Czyż, gdy tylko skończyła 18 lat, zarejestrowała się jako potencjalny dawca szpiku do Bazy Fundacji DKMS. Dziś sama potrzebuje pomocy i czeka na przeszczep. Nawet pobyt w szpitalu nie przeszkadza jej w dzieleniu się historią życia. Zobacz więcej na temat:
Anna Kaczorowska Pani Anna Kaczorowska nadesłała wspaniałe świadectwo historii jej rodziców. Jej tata za członkostwo w Armii Krajowej i udział w Powstaniu Warszawskim w elitarnym Batalionie Pięść Zgrupowania Radosław, był po wojnie więziony. Korespondencja pomiędzy nim, a żoną pochodzi z tego właśnie okresu. Pani Anna pisze o tych archiwaliach: "Fotografie listów pisanych przez moją Mamę Donatę Kaczorowską do Taty do więzienia w Białymstoku dla więźniów politycznych, gdzie był osadzony od czerwca 1954 do stycznia 1955 roku pod zarzutem sabotażu. Ojciec Tadeusz Kaczorowski brał udział w Powstaniu Warszawskim, walcząc 63 dni w batalionie Pięść, kompanii Zemsta zgrupowania Radosław. Z więzienia wyszedł po rozprawie sądowej - uniewinniony. Jednakże udział w Powstaniu i pobyt w więzieniu "ciągnęły się" za nim do 1980 roku. Przesyłam dwa spośród kilkunastu listów, które pisane są ołówkiem, mają 67 lat. Wszystkie kapią łzami i miłością". Zobacz więcej na temat:
Anna Kaczorowska Pani Anna Kaczorowska nadesłała wspaniałe świadectwo historii jej rodziców. Jej tata za członkostwo w Armii Krajowej i udział w Powstaniu Warszawskim w elitarnym Batalionie Pięść Zgrupowania Radosław, był po wojnie więziony. Korespondencja pomiędzy nim, a żoną pochodzi z tego właśnie okresu. Pani Anna pisze o tych archiwaliach: "Fotografie listów pisanych przez moją Mamę Donatę Kaczorowską do Taty do więzienia w Białymstoku dla więźniów politycznych, gdzie był osadzony od czerwca 1954 do stycznia 1955 roku pod zarzutem sabotażu. Ojciec Tadeusz Kaczorowski brał udział w Powstaniu Warszawskim, walcząc 63 dni w batalionie Pięść, kompanii Zemsta zgrupowania Radosław. Z więzienia wyszedł po rozprawie sądowej - uniewinniony. Jednakże udział w Powstaniu i pobyt w więzieniu "ciągnęły się" za nim do 1980 roku. Przesyłam dwa spośród kilkunastu listów, które pisane są ołówkiem, mają 67 lat. Wszystkie kapią łzami i miłością". Zobacz więcej na temat:
Anna Kaczorowska Pani Anna Kaczorowska nadesłała wspaniałe świadectwo historii jej rodziców. Jej tata za członkostwo w Armii Krajowej i udział w Powstaniu Warszawskim w elitarnym Batalionie Pięść Zgrupowania Radosław, był po wojnie więziony. Korespondencja pomiędzy nim, a żoną pochodzi z tego właśnie okresu. Pani Anna pisze o tych archiwaliach: "Fotografie listów pisanych przez moją Mamę Donatę Kaczorowską do Taty do więzienia w Białymstoku dla więźniów politycznych, gdzie był osadzony od czerwca 1954 do stycznia 1955 roku pod zarzutem sabotażu. Ojciec Tadeusz Kaczorowski brał udział w Powstaniu Warszawskim, walcząc 63 dni w batalionie Pięść, kompanii Zemsta zgrupowania Radosław. Z więzienia wyszedł po rozprawie sądowej - uniewinniony. Jednakże udział w Powstaniu i pobyt w więzieniu "ciągnęły się" za nim do 1980 roku. Przesyłam dwa spośród kilkunastu listów, które pisane są ołówkiem, mają 67 lat. Wszystkie kapią łzami i miłością". Zobacz więcej na temat:
Anna Kaczorowska Pani Anna Kaczorowska nadesłała wspaniałe świadectwo historii jej rodziców. Jej tata za członkostwo w Armii Krajowej i udział w Powstaniu Warszawskim w elitarnym Batalionie Pięść Zgrupowania Radosław, był po wojnie więziony. Korespondencja pomiędzy nim, a żoną pochodzi z tego właśnie okresu. Pani Anna pisze o tych archiwaliach: "Fotografie listów pisanych przez moją Mamę Donatę Kaczorowską do Taty do więzienia w Białymstoku dla więźniów politycznych, gdzie był osadzony od czerwca 1954 do stycznia 1955 roku pod zarzutem sabotażu. Ojciec Tadeusz Kaczorowski brał udział w Powstaniu Warszawskim, walcząc 63 dni w batalionie Pięść, kompanii Zemsta zgrupowania Radosław. Z więzienia wyszedł po rozprawie sądowej - uniewinniony. Jednakże udział w Powstaniu i pobyt w więzieniu "ciągnęły się" za nim do 1980 roku. Przesyłam dwa spośród kilkunastu listów, które pisane są ołówkiem, mają 67 lat. Wszystkie kapią łzami i miłością". Zobacz więcej na temat:
Hybristofilia - dlaczego kobiety kochają przestępców? Podobno “łobuz kocha najbardziej”. Czy to jednak wystarczające wystarczające wytłumaczenie hybristofilii? Czym ona jest? I co może być powodem fascynacji kobiet przestępcami? Odpowiedź na te pytania zna Katarzyna Kucewicz, psycholog i psychoterapeuta. Zobacz więcej na temat:
Być dawcą Ola Czyż, gdy tylko skończyła 18 lat, zarejestrowała się jako potencjalny dawca szpiku do Bazy Fundacji DKMS. Dziś sama potrzebuje pomocy i czeka na przeszczep. Nawet pobyt w szpitalu nie przeszkadza jej w dzieleniu się historią życia. Zobacz więcej na temat:
"Dźwiękowe kalendarium historyczne" 26.08.21 Z jakim ważnym wydarzeniem związana jest konkretna data? Co istotnego dla historii Polski i świata wydarzyło się danego dnia w przeszłości? Zobacz więcej na temat:
Co to jest: ślepy śledź? O tradycyjnej kuchni wschodnio-pruskiej, czyli kartoflance z dodatkiem kapusty kiszonej, o zupie ślepy śledź, która mimo braku ryby jest pożywna, o tajemnicy dobrego kucha i mazurskiej zupie owocowej na stole wigilijnym opowiada Małgorzata Osak z Koła Gospodyń Wiejskich Praktyczne Panie z Brodowa na Mazurach koło Działdowa. Zobacz więcej na temat:
Turbo-Blondyny, czyli polskie szablistki Marta Fidrych i Kinga Dróżdż. Szermierka jest ich pasją (PR1) Zobacz więcej na temat:
„(...) takiem tęgo dudlił” 26 sierpnia 1825 r. Fryderyk, spędzający wakacje w Szafarni, opisywał rodzicom jeden z wieczorów, wypełnionych muzykowaniem i tańcami: „a Fryc [Chopin] jak utnie dobrzyńskiego na skrzypkach, tak wszyscy na dziedzińcu w taniec […] ”. Tego wieczoru grał także na basetli, o czym donosił rodzinie: „Już była prawie jedenasta, gdy Frycowa basetlę przynosi, gorszą od skrzypcy, o jednej tylko stronie [strunie]. Dorwawszy się zakurzonego smyka, jak zacznę basować, takiem tęgo dudlił, że się wszyscy zlecieli patrzeć [...]”. Fryderyk miał opanowane doskonale dwa instrumenty, tworzące dwie klasy zajęć praktycznych w konserwatorium: fortepian i organy, w klasie Żywnego i Würfla. Posiadł również umiejętność gry „na skrzypkach i basetli”, o czym świadczą liczne dokumenty i jego własne wypowiedzi. W jakim stopniu opanował te dwa ostatnie instrumenty, trudno orzec, zapewne na tyle, że wystarczały mu do studiowania w klasie kompozycji. (md) Zobacz więcej na temat: