Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Jacek Gryczka

Piękny przejaw dbałości nie tylko o swoje archiwum rodzinne, ale również odpowiedzialności za archiwalia przejęte wraz z nieruchomością nadesłał Pan Jacek Gryczka z Seroczyna. W 2011 roku zakupił on drewniany budynek mieszkalny w m. Latowicz ok. 70 km od Warszawy. Jest to dom stary 100 - letni. Podczas sprzątania strychu natrafił na liczne przedwojenne gazety prawie w całości poświęcone ostatniej drodze Józefa Piłsudskiego. W domu tym były też książeczki do nabożeństwa tzw. "modlitewniki" w których znajdowały się różne stare obrazki z wizerunkami świętych. W jednym z modlitewników z lat 20-tych ubiegłego stulecia pt. "Dokąd Idziesz, Dokąd Zajdziesz?" Pan Jacek natrafił  na obrazek "Królowa Anielska", który jest przedarty na pół, a z tyłu podklejony dwoma paskami zwykłego papieru, na których jest zapis atramentem "ten obrazek od żołnierza zabitego na Ukrainie za Jarycowem od bolszewików. 20 roku". 
Zobacz więcej na temat: 

Delfina

22 sierpnia 1836 r. Honoré Balzac w liście do Eweliny Hańskiej skomentował nagły wyjazd Delfiny Potockiej z Paryża: „[…] nikt nie wie, co się stało pani Potockiej, bo wyjechała z Paryża, nie popłaciwszy żadnych swoich długów, sprzedawszy wszystko, pozwalając krążyć najrozmaitszym pogłoskom o niej”. O wyjeździe przesądziły sprawy rodzinne, głównie „prośba jej męża”, który obiecywał poprawę ze swej strony, „przyrzekał być wzorowym mężem”, przede wszystkim jednak obiecał powiększyć żonie roczną rentę. Wyjazd Delfiny z Paryża przerwał na dłużej jej kontakty z Chopinem, który od pierwszych chwil znajomości zadeklarował się jako  fanatyczny wielbiciel, nie tylko jej śpiewu, ale i osoby. Szybko nawiązała się między nimi przyjaźń. Kompozytor nie krył się z tym, że był admiratorem Delfiny, ona też nie robiła tajemnicy ze swej serdecznej przyjaźni dla niego. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Marcin Olak o muzyce do nieistniejących filmów

- Stworzyłem nowy gatunek, ale jest to oczywiście z mojej strony zabawa konwencją. Nadając temu albumowi taki tytuł chciałem zaprosić słuchaczy do uruchomiania wyobraźni, do wyruszenia ze mną w podróż do środka - opowiadał o swoim nowym albumie "Music From Non-Existent Movies" gitarzysta i kompozytor Marcin Olak. Album dostępny jest w sieci. Ta nietypowa konwencja stanowi zachętę do podróży w świat emocji. - Chciałem zaprosić do wyłączenia intelektu i uruchomienia wrażliwości i wyobraźni, co oczywiście zależy od słuchacza - zaznaczył kompozytor. - Płyta była inspirowana dość smutnymi obrazami niszczącego się klimatu i nastroju przemijania - mówił gość Dwójki. - Stąd także te filmy, których być może nikt nie nakręci. Płyta od marca dostępna jest w sieci. O niej oraz o albumie "Spontaneous Chamber Music" artysta opowiadał w audycji "Poranek z Dwójką". / Dwojka Polskie Radio
Zobacz więcej na temat: 

Hubert Zemler o zespole Kraftwerk, którego utwory zabrzmią p

Historia zespołu Kraftwerk jest czymś więcej niż tylko spotkaniem artystów i ich twórczością. - Jestem nie tylko wielkim fanem ich muzyki, ale zjawiska, które się dokonało dzięki nim - podkreślił Hubert Zemler. - Pamiętajmy czym były Niemcy po II wojnie światowej. To był zniszczony kraj w strefie trochę okupacyjnej, częściowo radzieckiej, częściowo brytyjskiej i amerykańskiej - opowiadał muzyk. - Pokolenie urodzonych już po wojnie młodych ludzi zostało trochę sierotami muzycznymi. Muzycy pochodzili z zamożnych rodzin, co pozwoliło im na kupowanie nowoczesnych, dobrych instrumentów. - Byli też konstruktorami, robili swoje syntezatory, swoje sekwensery, swoje pierwsze automaty perkusyjne - wymieniał Zemler. - Stworzyli robotyczną wizję, która wyszła naprzeciw oczekiwaniom ówczesnej młodzieży. Występ Gaby Kulki i Huberta Zemlera będzie swojego rodzaju hołdem dla legendarnej grupy. Jej
Zobacz więcej na temat: 

Zbigniew Stelmach

Pan Zbigniew Stelmach nadesłał piękne świadectwo uczuć jakimi żołnierze darzyli swą broń. Grupa żołnierzy pamiątkową fotografię wykonała z obsługiwanym przez siebie karabinem maszynowym. Jest to prawdopodobnie ckm Maxim. Dziadek Zbigniewa Stelmacha - Wacław Stelmach pochodzący z Węgrowa, został w 1919 roku wcielony do wojska i po wojnie polsko-rosyjskiej w 1920 roku służył w polskim garnizonie w Wilnie w obsłudze karabinu maszynowego. Na zdjęciu żołnierz po lewej stronie trzymający taśmę amunicyjną.
Zobacz więcej na temat: 

Anna Sasal, Andrzej Ślufarski

Zdjęcie przedstawia dziadka Józefa Jankowskiego ur.06.10.1896r. w Przysusze, który uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1919-1921r. Przesyłam też 5 wybranych stron książeczki wojskowej. Niestety nie miałam okazji poznać dziadka, gdyż zmarł rok przed moimi narodzinami. Książeczkę wojskową pieczołowicie przechowywał mój tata. Nadesłana pamiątka jest wyjątkowo wzruszającym świadectwem rodzinnej troski o jedyne zachowane pamiątki po służbie wojskowej przodka. Z uratowanych archiwaliów można stwierdzić, że Józef Jankowski od 1919 roku służył w 11 Pułku Piechoty, odbywając cały szlak bojowy aż pod Białą Cerkiew, jako strzelec i celowniczy ciężkiego karabinu maszynowego. Zachowanie tych rodzinnych relikwii klasyfikuje rodzinę Państwa Jankowskich, Ślufarskich i Sasnali bardzo wysoko w kwestii świadomości historii, co jest szczególnie ważne dla utrzymania lokalnej tożsamości.
Zobacz więcej na temat: 

Anna Sasal, Andrzej Ślufarski

Zdjęcie przedstawia książeczkę wojskową dziadka Józefa Jankowskiego ur.06.10.1896r. w Przysusze, który uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1919-1921r. Niestety nie miałam okazji poznać dziadka, gdyż zmarł rok przed moimi narodzinami. Książeczkę wojskową pieczołowicie przechowywał mój tata. Nadesłana pamiątka jest wyjątkowo wzruszającym świadectwem rodzinnej troski o jedyne zachowane pamiątki po służbie wojskowej przodka. Z uratowanych archiwaliów można stwierdzić, że Józef Jankowski od 1919 roku służył w 11 Pułku Piechoty, odbywając cały szlak bojowy aż pod Białą Cerkiew, jako strzelec i celowniczy ciężkiego karabinu maszynowego. Zachowanie tych rodzinnych relikwii klasyfikuje rodzinę Państwa Jankowskich, Ślufarskich i Sasnali bardzo wysoko w kwestii świadomości historii, co jest szczególnie ważne dla utrzymania lokalnej tożsamości.
Zobacz więcej na temat: 

Anna Sasal, Andrzej Ślufarski

Zdjęcie przedstawia książeczkę wojskową dziadka Józefa Jankowskiego ur.06.10.1896r. w Przysusze, który uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1919-1921r. Niestety nie miałam okazji poznać dziadka, gdyż zmarł rok przed moimi narodzinami. Książeczkę wojskową pieczołowicie przechowywał mój tata. Nadesłana pamiątka jest wyjątkowo wzruszającym świadectwem rodzinnej troski o jedyne zachowane pamiątki po służbie wojskowej przodka. Z uratowanych archiwaliów można stwierdzić, że Józef Jankowski od 1919 roku służył w 11 Pułku Piechoty, odbywając cały szlak bojowy aż pod Białą Cerkiew, jako strzelec i celowniczy ciężkiego karabinu maszynowego. Zachowanie tych rodzinnych relikwii klasyfikuje rodzinę Państwa Jankowskich, Ślufarskich i Sasnali bardzo wysoko w kwestii świadomości historii, co jest szczególnie ważne dla utrzymania lokalnej tożsamości.
Zobacz więcej na temat: 

Kasper Bajon o książce "Fuerte"

- Ta wyspa jest dość księżycowa. Kawałek Sahary wrzucony na Atlantyk i oblewany przez ocean. Pozornie wydaje się, że jest nie do zamieszkania, natomiast mi odpowiada, ponieważ zawsze podświadomie ciągnęło mnie w stronę pustyni. Byłem też związany w różny sposób z wodą i oceanem, więc to połączenie oceanu i pustyni jest dla mnie inspirujące - mówił w Dwójce autor książki "Fuerte", w której opisuje życie na jednej z Wysp Kanaryjskich. Kaspar Bajon - pisarz, scenarzysta, filmowiec był gościem audycji "Poranek Dwójki". / Dwojka Polskie Radio
Zobacz więcej na temat: