Tadeusz Łysiak i Anna Dzieduszycka o filmie "Sukienka" - Chciałem opowiedzieć pewną uniwersalną historię, która może być zrozumiana na całym świecie. O potrzebie miłości, czułości, o odrzuceniu. To jest ważne, żeby w dzisiejszych czasach opowiadać takie historie, bo w XXI wieku jedną z najważniejszych chorób jest samotność - mówił w "Poranku Dwójki" Tadeusz Łusiak, reżyser nagrodzonego na Rhode Island Film Festival filmu "Sukienka". "Sukienka" wprowadza widza w wewnętrzną przestrzeń Julii, osoby poniekąd skazanej na poruszanie się po społecznym marginesie. - Nasza bohaterka jest osoba niskopienną, jest w jakimś sensie odmienna od reszty społeczeństwa i jest napiętnowana i odrzucona przez to - opowiadał Tadeusz Łysiak. - Przez to, że jestem charakterystyczna łatwiej mi było pokazać odrzucenie, moją walkę z codziennym życiem i światem - dodała odtwórczyni głównej roli Anna Dzieduszycka. Akcja filmu rozgrywa się w przydrożnym motelu dla kierowców, którzy przyjeżdżają i odjeżdżają. Ten świat jest w ciągłym ruchu. - Bardzo chciałem, żeby ta opowieść była zawieszona w rzeczywistości, gdzieś pomiędzy - zaznaczył reżyser. - Zobacz więcej na temat:
Bartłomiej Makowski o serwisie poświęconym Bitwie Warszawski - To wielki, interesujący, multimedialny przewodnik po wydarzeniach sprzed stu lat. Chcieliśmy, żeby nasz użytkownik, użytkownik internetowy, otrzymał maksimum wiedzy podanej w jak najprzyjemniejszy sposób - mówił w Dwójce Bartłomiej Makowski z portalu polskieradio.pl o serwisie Polskiego Radia poświęconym Bitwie Warszawskiej. Serwis specjalny bitwa1920.gov.pl to nowoczesny portal, poświęcony Bitwie Warszawskiej, powstały przy współpracy biura programu Niepodległa oraz zespołu portalu polskieradio.pl. - To multimedialna, interaktywna podróż do tamtych czasów, która powinna każdemu, kto nawet nie zna historii, przybliżyć zarówno głównych bohaterów, jak i wątki związane z tymi wydarzeniami - mówił gość audycji "Wybieram Dwójkę" w rozmowie z Jakubem Kuklą. / Dwojka Polskie Radio Zobacz więcej na temat:
Wojciech Gardoliński Pan Wojciech Gardoliński przesłał skany swoich pamiątek rodzinnych związanych z jego ukochanym dziadkiem por. Wincentym Naporskim. Napisał: "Najcenniejsza z pamiątek po moim ukochanym dziadku (wtedy mówiło się „dziadzia”), poruczniku Wincentym Naporskim to jego Dziennik Bojowy z maja 1920". Na zdjęciu: Wybrane pamiątki w tym Dziennik Bojowy por. Wincentego Naporskiego z maja 1920, odtworzony z notatek podczas pobytu w szpitalu – foto okładki, pierwszej strony tekstu oraz Krzyż Powstania Wielkopolskiego i zdjęcie zbiorowe oficerów 68 p.p. we Wrześni zrobione w latach 1921-24. Zobacz więcej na temat:
Wojciech Gardoliński Pan Wojciech Gardoliński przesłał skany swoich pamiątek rodzinnych związanych z jego ukochanym dziadkiem por. Wincentym Naporskim. Napisał: "Najcenniejsza z pamiątek po moim ukochanym dziadku (wtedy mówiło się „dziadzia”), poruczniku Wincentym Naporskim to jego Dziennik Bojowy z maja 1920". Zdjęcia por. Wincentego Naporskiego z lat 1919-21. Też przy szkoleniu żołnierzy. Zdjęcie podczas mszy polowej (na froncie 1920 ?). Zdjęcie w Jachimowszczyźnie na froncie w oczekiwaniu na walki III/68 p.p. zrobione w maju 1920. Zobacz więcej na temat:
Wojciech Gardoliński Pan Wojciech Gardoliński przesłał skany swoich pamiątek rodzinnych związanych z jego ukochanym dziadkiem por. Wincentym Naporskim. Napisał: "Najcenniejsza z pamiątek po moim ukochanym dziadku (wtedy mówiło się „dziadzia”), poruczniku Wincentym Naporskim to jego Dziennik Bojowy z maja 1920". Zdjęcia por. Wincentego Naporskiego z lat 1919-21. Też przy szkoleniu żołnierzy. Zdjęcie strony pierwszej przepisanego na maszynie tekstu relacji z działań na froncie z maja 1920, z części drugiej Dziennika Bojowego. Zobacz więcej na temat:
Wojciech Gardoliński Pan Wojciech Gardoliński przesłał skany swoich pamiątek rodzinnych związanych z jego ukochanym dziadkiem por. Wincentym Naporskim. Napisał: "Najcenniejsza z pamiątek po moim ukochanym dziadku (wtedy mówiło się „dziadzia”), poruczniku Wincentym Naporskim to jego Dziennik Bojowy z maja 1920". Zdjęcia por. Wincentego Naporskiego z lat 1919-21. Też przy szkoleniu żołnierzy. Zdjęcie fragmentu przepisanego na maszynie tekstu przejmującej poezji z lat 1917-1918, też własnej, zawartej w części pierwszej Dziennika Bojowego – przejmująca liryka, w tym wiersz – poemat, pisany po śmierci przyjaciela (nigdzie nie publikowane). Zobacz więcej na temat:
Wojciech Gardoliński Pan Wojciech Gardoliński przesłał skany swoich pamiątek rodzinnych związanych z jego ukochanym dziadkiem por. Wincentym Naporskim. Napisał: "Najcenniejsza z pamiątek po moim ukochanym dziadku (wtedy mówiło się „dziadzia”), poruczniku Wincentym Naporskim to jego Dziennik Bojowy z maja 1920". Zdjęcia por. Wincentego Naporskiego z lat 1919-21. Też przy szkoleniu żołnierzy. Zdjęcie ze ślubu por. Wincentego Naporskiego i Władysławy Schauer w Chojnicy, notatka ze Słowa Pomorskiego z listą gości – w tym świadkowie gen. Jasiński i gen. Taczak. Zobacz więcej na temat:
Michał Balcerowicz Pan Michał Balcerowicz przesłał fotografie swojego pradziadka szer. Henryka Balcerowicza (1897-08.07.1920) poległego w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Na zdjęciu nr 1 dwóch żołnierzy 3. Kompanii 20. Pułku Piechoty Ziemi Krakowskiej biorących udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Po lewej stronie szer. Zieliński (zam. Kukały, gm. Chynów, pow. grójecki, woj. warszawskie - obecnie mazowieckie). Po prawej stronie pradziadek pana Michała szer. Henryk Balcerowicz, ur. 1897 r. (zam. Laski, gm. Warka, pow. grójecki, woj. warszawskie - obecnie mazowieckie). Szer. Henryk Balcerowicz raniony w głowę odłamkiem pocisku artyleryjskiego zmarł z powodu ran 8 lipca 1920 w Równem. Pochowany prawdopodobnie na Cmentarzu Dubieńskim w Równem (obecnie Ukraina) w kwaterze, gdzie spoczywa 326 polskich żołnierzy poległych w bitwie pod Równem. Zobacz więcej na temat:
Michał Balcerowicz Pan Michał Balcerowicz przesłał fotografie swojego pradziadka szer. Henryka Balcerowicza (1897-08.07.1920) poległego w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Napisał pan Michał Balcerowicz: "Na zdjęciu nr 2 widoczna moja prababcia Franciszka Balcerowicz (z domu Wasilewska) z dziećmi. Pradziadek będąc wcielonym już do pułku w listach pisał do prababci, aby zrobiła sobie zdjęcie z dziećmi i wysłała. Stojący na zdjęciu syn Stefan (mój dziadek), ur. 1917 r., późniejszy żołnierz września 10. Pułku Ułanów Litewskich, jeniec obozu w Mosburgu. Na kolanach prababci syn Jan, ur. 1919 r., późniejszy powstaniec warszawski, któremu po powstaniu ujęto nogę w wyniku gangreny po postrzale w trakcie ucieczki z transportu do obozu. Prababcia po śmierci pradziadka wróciła do domu rodzinnego w Kukałach k. Chynowa, po czym wyjechała do Warszawy. Tam z polecenia swojego szwagra, kierowcy byłego adiutanta Józefa Piłsudskiego, a ówczesnego płk. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego pracowała jako służąca u rtm. Czesława Świrskiego - także byłego adiutanta marszałka. Zobacz więcej na temat:
Michał Balcerowicz Pan Michał Balcerowicz przesłał fotografie swojego pradziadka szer. Henryka Balcerowicza (1897-08.07.1920) poległego w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Przy pradziadku pana Michała znaleziono 2 zdjęcia (nr 2 i nr 3), które odesłano do domu. Na obu z nich, na rewersach widnieją wyblakłe już napisy, z których można odczytać jedynie słowa "złączenie list" oraz numer 8310 (prawdopodobnie numer nieśmiertelnika). Oba zdjęcia (prawdopodobnie z listem) po śmierci przysłano do domu. Napisał pan Michał Balcerowicz: "Zdjęcie nr 3 (rok 1919 bądź 1920) przedstawia 20pp, prawdopodobnie 3. Kompanię, w której pradziadek był. Ze wspomnień prababci (o czym wspomina mój tata) wiem, iż pradziadek na zdjęciu jest, ale nie wiem, w którym miejscu". Zobacz więcej na temat:
Michał Balcerowicz Pan Michał Balcerowicz przesłał fotografie swojego pradziadka szer. Henryka Balcerowicza (1897-08.07.1920) poległego w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Na zdjęciu nr 4 lista poległych wg kompanii pochodząca z książki "Dwudziesty Pułk Piechoty Ziemi Krakowskiej w dniu wręczenia sztandaru 18 maja i święta pułkowego 26 maja 1924 r.", Kraków 1924. Zobacz więcej na temat:
Michał Balcerowicz Na zdjęciu Stefan Balcerowicz - dziadek pana Michała Balcerowicza - ur. 1917 r., późniejszy żołnierz września 10. Pułku Ułanów Litewskich i jeniec obozu w Mosburgu. Zobacz więcej na temat:
Wojna domowa 17 sierpnia 1848 r., przebywający w Londynie Chopin, zaniepokojony informacjami dotyczącymi George Sand, dowiedział się od Pauliny Viardot, że pisarka musiała wyjechać do Tours, umykając przed coraz ostrzejszą krytyką jej radykalizmu. Po wybuchu rewolucji lutowej dała się ponieść entuzjazmowi, wzywając lud do wkroczenia na barykady i obalenia Zgromadzenia Narodowego, jeśli „w wyborach nie zatriumfuje społeczna prawda”. Chopin krytykował postawę George twierdząc, że „w wielkie błoto zagrzęzła i innych wpakowała w ambarasy”. Przypisywał jej współudział w redagowaniu niegodziwych proklamacji, które tylko „rozniecały wojnę domową”. Krytycznie odniósł się również do drugiego dziennika pisarki, „który się także wcale nie udał, bo był ultra, tylko rozjątrzał krótkowidzących, był zakazany; ale już umierał, jak i pierwszy, z braku czytelników”. (md) Zobacz więcej na temat:
Czy gorąca wiara pomogła Polsce także 100 lat temu? W Nocnych Czatach kontynuujemy temat „gorączki”. W naszym najbliższym spotkaniu chcemy podyskutować o tym, jak żyć według słów „obyś był zimny lub gorący”. Jak w perspektywie żarliwej wiary odpowiadać na gorące i medialne tematy i spory? Czy gorąca wiara pomogła Polsce także 100 lat temu w czasie Bitwy Warszawskiej? O tym wszystkim w audycji Zobacz więcej na temat: Czwórka
Spotkanie z ojcem 16 sierpnia 1835 r. Mikołaj Chopin opisał spotkanie w hotelu Złota Róża w Karlsbadzie z ukochanym synem, odwiedziny którego miały być dla rodziców niespodzianką: „[…] o czwartej, jeszcześmy wówczas nie wstali, ktoś zapukał do naszych drzwi. Był to p. Zawadzki, który przyszedł powiedzieć nam, że wczoraj szukali nas wszędzie z Fryderykiem. Łatwo sobie możecie wyobrazić, żem był wkrótce ubrany i poszliśmy razem obudzić tego poczciwego chłopca. […] Wylewaliśmy łzy radości”. „Nie do opisania nasza radość” – informował Fryderyk swoje siostry, dołączając te słowa do listu ojca. „Jakże Pan Bóg łaskaw dla nas! […] Ciż sami rodzice, zawsze ciż sami, tylko mi się trochę podstarzeli. – Chodzimy, prowadzimy panią Matulę pod rękę, […] Też same zwyczaje, też same ruchy, w których urosłem – taż sama ręka, której tak dawno nie całowałem” – pisał wzruszony i szczęśliwy Fryderyk. (md) Zobacz więcej na temat: