X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Polskie Radio

Dawne tradycje i obrzędy wielkanocne

21.04.2011
0 0 0
Pogrzeby żuru i śledzia, mazanie okien smołą lub popiołem, święcenie całego wielkanocnego śniadania, to tylko niektóre z naszych wielkanocnych, zapomnianych już nieco, tradycji.

Wiele z pięknych polskich tradycji odeszło w zapomnienie. Święta Wielkanocne są dobrym czasem, by przypomnieć o najciekawszych z nich.

Pogrzeb żuru i śledzia

Wielkanocą, w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę, przed laty na Kujawach i Pomorzu urządzano symboliczne pogrzeby żuru i śledzia, jako rozstanie się z dokuczliwym okresem postu.

Pogrzeby żuru przybierały różną formę. Najczęściej wiejscy chłopcy skrywali się z garnkiem żuru za rogiem chałup, w których mieszkały podobające się im dziewczyny, a następnie wybiegali i oblewali zupą drzwi. Często dziewczyny wychodziły umyć pochlapane drzwi, a dla chłopców była to okazja do żartów i zaczepek. Czasami chłopcy do słomianego powrósła, rozwieszonego jak girlanda pomiędzy kominami chałup, przywiązywali garnek z sadzami i popiołem. Gdy ktoś przechodził podbiegali i długimi kijami rozbijali naczynie, a zawartość wysypywała się na nieostrożnego przechodnia. Chłopcy na miejsce rozbitego garnka wieszali inny i czyhali na koleją ofiarę swoich żartów.

Innym symbolem uprzykrzonego postu był śledź. Urządzano pogrzeby śledzia, którego wieszano na drzewach lub wleczono na sznurku przez wieś, a potem go zakopywano. Nieraz do takich ceremonii wykorzystywano szkielet śledzia z głową, czy śledzia wyciętego z tektury lub wystruganego z drewna. Pogrzebowi towarzyszyły różne przyśpiewki. Na przykład w Wielką Sobotę śpiewano: "śledź zabił rzeźnika, świt, świt... będzie mięsko.

"Dyngus",
"Dyngus", Michał Elwiro Andriolli, fot: Wikipedia

 

Święcenie pokarmów chroni od piorunów

Dawniej na wsi kieleckiej pokarmy, tak jak i dziś, święcono, ale nie w małych koszyczkach. Święcono całe wielkanocne śniadanie, które ładowało się w kosz lub kosze. Nie wszystkie wsie miały blisko do kościoła, więc pokarmy święciło się przy kapliczce, czy przydrożnym krzyżu, a często - przed dworami. Jedzenie rozkładano na białych płachtach, obrusach. Do wsi przyjeżdżał ksiądz, który święcił dworskie i włościańskie jadło. Tym płachtom, a także resztkom święconego, przypisywano magiczne właściwości. Na Kielecczyźnie taka płachta miała chronić od piorunów, dlatego w czasie burzy rozkładano ją przed chałupą. Resztki ze święconego rozrzucano po polach, ogródkach, miało to zapewnić dobre zbiory i chronić przed szkodnikami. Święconym nazywano całe śniadanie wielkanocne. W święconym musiało być mięso, które na wsi spożywano nie na co dzień, lecz tylko w okresie świątecznym. Nawet najbiedniejsi starali się mieć kawałek kiełbasy, bogatsi zaś przygotowywali różne mięsiwa i szynki, kilka rodzajów kiełbas. Charakterystyczna była biała kiełbasa. Były też ciasta - baby wielkanocne drożdżowe, kołacze z serem.

Barwienie jaj

Jednym z najważniejszych elementów święconego były jajka. To bardzo stary symbol życia. W wielu kulturach wierzono, że z jaja powstał świat. Już w starożytnym Rzymie podczas świąt typu zadusznego barwiono jaja, a potem składano przodkom. Najstarsze w Polsce malowane jaja, pochodzące z X wieku, znaleziono w odkrywkach archeologicznych pod Opolem.

W Kieleckiem barwiono jaja na jeden kolor, otrzymując kraszanki. Kolor czerwony uzyskiwano z larw zwanych czerwcami, fioletowy - z kwiatów malwy, czarny - z kory dębu, zielony - z młodego żytka, a brązowy i żółty - z łusek cebuli. W XIX wieku rozpowszechniły się barwniki anilinowe, które dały większą paletę barw. Były też pisanki, na które nakładano wzór z wosku. Służył do tego pisak zrobiony z patyczka i kawałeczka blaszki. Po zabarwieniu jajka zdejmowano wosk i pozostawał biały wzór na kolorowym tle.

Święconka
Święconka, fot: Wikipedia
Biciem w bęben zwany barabanem, obwieszczają Zmartwychwstanie Chrystusa mieszkańcy Iłży k. Radomia. Od północy w Wielką Sobotę do niedzielnej rezurekcji, chodzą po miasteczku i ośmioma dużymi pałkami biją w baraban, witając zmartwychwstałego Jezusa. Na instrumencie gra jednocześnie ośmiu mężczyzn, a dwóch trzyma go, aby się nie przewrócił pod uderzeniami pałek. Orkiestra, której - zwłaszcza tuż po północy towarzyszy wielu mieszkańców Iłży - chodzi ulicami po całym mieście. Niektórzy gospodarze wychodzą przed swoje domostwa i zapraszają barabaniarzy do środka, by poczęstować ich jadłem i napojami.


Bicie w baraban słychać nie tylko w samej Iłży, ale i w okolicznych wioskach. Po raz ostatni uderzenia w baraban słychać tuż przed godziną 6 rano, kiedy wierni przychodzą do kościoła na mszę rezurekcyjną.  Iłżecki baraban pochodzi z XVII wieku. Dokładna data jego powstania nie jest znana. We wnętrzu instrumentu są cyfry, które wskazują rok 1638 lub 1683. Jest prawdopodobnie pochodzenia tureckiego. Bęben jest wykonany z miedzianej blachy. Jego średnica wynosi metr, a wysokość siedemdziesiąt centymetrów. Obciągnięty jest wyprawioną skórą źrebięcą lub cielęcą. Instrument jest przechowywany w skarbczyku w kościele farnym.

Tydzień przed Wielkanocą jest przygotowywany do ceremonii. Tradycja barabanienia pochodzi najprawdopodobniej z XVII wieku. Najstarsi mieszkańcy Iłży pamiętają, że z bębnem chodzono na długo przed II wojną światową.

(mz)

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rusz w miasto w Święta

Przy okazji świątecznych przygotowań, śniadań i obiadów warto zadbać o kulturalną rozrywkę. Mimo że wydaje się, iż wszystko będzie zamknięte, to oferta jest dość bogata. Zapraszamy także do dzielenia się propozycjami z Waszych miast.


W Warszawie 25 kwietnia otwarte będzie Muzeum Narodowe, które zaprasza na zwiedzanie kolekcji stałej, a w wilanowskim oddziale -  Muzeum Plakatu można zobaczyć ekspozycję "Cymelia. Plakaty z kolekcji polskiej i obcej".  Gdy już będziemy w Wilanowie to i Pałac Jana III Sobieskiego stoi otworem, w poniedziałek czynny od 10 do 16.

/

W Lany Poniedziałek rusza również trzecia edycja Festiwalu "Wszystkie Mazurki Świata" w Warszawie. O 11.00 uroczysta msza w kościele na Bielanach, podczas której zespół "Il Canto" wykona Missa Paschalis G.G. Gorczyckiego, a Bielańska Orkiestra Dęta "Brassovia" poprowadzi śpiew tradycyjnych polskich pieśni wielkanocnych. Następnie organizatorzy zapraszają na mazurkowy festyn taneczny i degustację mazurków. W kolejnych dniach festiwalu jeszcze więcej atrakcji m.in. koncert w radiowym studio S1, gdzie obok pieśni kurpiowskich Karola Szymanowskiego i Henryka Mikołaja Góreckiego w wykonaniu Chóru Polskiego Radia, zabrzmią autentyczne pieśni kurpiowskie śpiewane przez zespół Monodia oraz śpiewaków wiejskich z tego regionu. Więcej na temat tego Festiwalu można będzie usłyszeć w sobotę, 23 kwietnia w trójkowym Radiowym Domu Kultury.

W poniedziałek czynna jest również Zachęta i CSW w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Polecamy wystawę Roee Rosena.

Również Ogród Botaniczny PAN w Powsinie przygotował atrakcje dla tych, którzy świąteczny poniedziałek chcą spędzić na świeżym powietrzu. Ogród zaprasza na Dzień Magnolii. O tych wspaniałych roślinach opowie i oprowadzi po ogrodzie Agnieszka Kościelach. Spotkania z przewodnikiem zaplanowane są na 11.00 i 13.30.

Ale nie tylko Warszawa pełna jest atrakcji.

Kraków zaprasza do Domu Zwierzynieckiego na Emaus Zwierzyniecki 2011, w wielkanocny poniedziałek. Goście tego oddziału Muzeum Historycznego Miasta Krakowa będą mieli okazję poznać dawne zwyczaje przedmieść krakowskich, dowiedzieć się, które z nich były obowiązkowe i nienaruszalne. Podczas warsztatów, prowadzonych przez Annę Malik, mamę Cecyli, tej od chodzenia po drzewach i "złomu",  która jest również w gronie naszych Kulturystów, będzie można dowiedzieć się jak powstawały dawne zabawki drewniane sprzedawane na kramach emausowych oraz samodzielnie, rodzinnie przygotować własną zabawkę z gliny (tradycyjne dzwonki) lub masy solnej.

Kino pod Baranami w Lany Poniedziałek zaprasza na pierwsze pokazy filmowe imprezy Dni Kina Duńskiego. O 17.30 rozpocznie się projekcja obrazu "Aplauz" w reżyserii Martina Zandvlieta, o 19.00  "Headhunter" (festiwal trwa od 25 do 28 kwietnia).

W Giżycku odbędzie się już czwarta edycja Konkursu "Świąteczna Bitwa na jajka" – dla zdrowia, satysfakcji i zabawy. Organizatorzy zapraszają w Niedzielę zaraz po świątecznym śniadaniu, o 13.00 na pl. Piłsudskiego. Cel zabawy to wyłonienie zwycięzcy posiadającego najtwardszą pisankę. Każdy z uczestników powinien przynieść ze sobą od 10 do 15 kurzych jaj ugotowanych na twardo. To już VI edycja konkursu. Szykuje się świetna zabawa.

Wrocławskie
Wrocławskie zoo

Wrocław. Tu na oglądanie dość nietypowych pisanek zapraszamy do Zoo. Jajka różnego rodzaju ozdobią m.in. Ranczo Kopytnych, Dziedziniec, Terrarium i Pawilon Małp Człekokształtnych.

Warto sprawdzić ofertę swoich ulubionych kin i klubów, wiele z nich przygotowało specjalną ofertę na Wielkanoc.

Tych, którym w Święta nie będzie się chciało ruszyć z domu zapraszamy do słuchania naszych świątecznych audycji. Nasze anteny na ten wyjątkowy czas przygotowały specjalne programy.

Odwiedź strony naszych anten i zobacz, jakie atrakcje dziennikarze Polskiego Radia przygotowali na świąteczny czas.

Muzyczna oferta Dwójki.

Zobacz jakie wielkanocne audycje przygotowała radiowa Trójka.

Jeśli chcesz się podzielić z naszymi czytelnikami informacją o świątecznych wydarzeniach w Twoim mieście, zrób to w komentarzach pod naszym tekstem. Zapraszamy i życzymy Wesołych Świąt!

(pj)

0 0 0