Czeski Słowik

Polskie Radio
migrator migrator 25.06.2008

Na 7 czerwca Ewelina Pietrowiak zaplanowała premierę swojego najnowszego spektaklu „Słowik”. Mimo tego, że wydarzenie miało miejsce na deskach dziecięcego Teatru Guliwer, poprzez odwołania do scenariusza Frantiśka Pavlićka, wiele uniwersalnych treści znajdą tu także dorośli widzowie.

Ewelina Pietrowiak po raz pierwszy zdecydowała się na wyreżyserowanie spektaklu w teatrze dla dzieci. Do tej pory pracowała nad znacznie poważniejszymi tekstami. Wyreżyserowała m.in. „Sonatę Jesienną” Bergmana, „Heddę Gabler” Henryka Ibsena, „Matkę cierpiącą” Tomasza Kaczmarka. Za scenografię do wierszalińskiego „Reportażu o końcu świata” otrzymała w 2007 roku nagrodę na XV Międzynarodowych Toruńskich Spotkaniach Teatrów Lalek. Dlaczego więc Ewelina Pietrowiak zdecydowała się na zgoła odmienną realizację? "Propozycję wyreżserowania tego spektaklu złożył mi Piotr Tomaszuk, z którym współpracowałam w Teatrze Wierszalin. Bardzo długo się wahałam. Nie widziałam siebie do końca w roli reżysera spektaklu teatru dziecięcego. Gdy dostałam do przeczytania tekst, moje wątpliwości zniknęły. Stwierdziłam, że jako widz, chciałabym zobaczyć ten tekst na scenie."

Dla mnie to jest swego rodzaju konfrontacja z dziecięcą wyobraźnią - posłuchaj, mówi Ewelina Pietrowiak. (787,12 KB)

Gdyby Ewelina Pietrowiak chciała tylko wiernie odtworzyć jedną z najbardziej znanych baśni Hansa Christiana Andresena powstałaby opowieść o cesarzu Chin, który żyje w najwspanialszym pałacu na świecie. Zewsząd otaczają go piękne przedmioty, które nadają mu poczucie boskości i wyższości nad innymi. Ze złudnego przekonania wyprowadza go jednak wiadomość o słowiku, którego śpiewu nie da się porównać z największymi bogactwami. Od tej chwili pragnieniem cesarza stanie się to, by słowik każdego dnia śpiewał tylko dla niego. W tym celu słowik zostaje zamknięty w klatce. Wszystko zmieni się gdy pewnego dnia, cesarz japoński prześle mu sztucznego, złotego ptaka, którego wystarczy nakręcić by mechanicznie śpiewał melodie. Cesarz ulegnie pięknu zewnętrznemu sztucznego słowika. Dopiero w momencie śmierci dostrzeże, jak złudne były uroki sztucznego słowika. Zrozumie, że nie wszystko co się tylko świeci, jest prawdziwym złotem.

Akcja w spektaklu Eweliny Piotrowiak będzie przebiegała nieco inaczej. Reżyserka sięgnęła bowiem po scenariusz, który na podstawie baśni Hansa Christiana Andersena napisał Frantiśek Pavlićek, jeden z najwybitniejszych czeskich dramatopisarzy lat sześćdziesiątych. Pavlićek do tekstu Andersena dodał postacie dodatkowych urzędników oraz opis stosunków panujących na dworze. Przez ten zabieg tekst przypomina satyrę polityczną. Potwierdzeniem tego będzie także scenografia i kostiumy.

Przez te wszystkie trudne zabiegi, zastanawiam się czy to jest spektakl tylko dla dzieci - posłuchaj. (557,25 KB)

Mój cesarz z przymusu będzie powściągliwy. Z mądrością patrzy na to co się dzieje wokół. Ale też jest taki. Zgadza się na układy. To polityczna sztuka - posłuchaj mówi Jacek Kiss. (834,38 KB)


Magdalena Zaliwska

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
4 czerwca 1989

Kultura na antenach

Wojciech Pszoniak: talent to jak trafienie w totolotka

- Jest mnóstwo zdolnych aktorów, ale nie są oni utalentowani. To jest na pewno kwestia osobowości. Artysta to nie jest zawód, w zawodzie korzystam z tego co wiem i pogłębiam wiedzę - mówił w Jedynce Wojciech Pszoniak, wybitny aktor filmowy i teatralny.