Kultura

Wojciech Siudmak: rysunki są moim językiem

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2017 12:00
- Rysunek jest swego rodzaju biciem serca, elektrokardiogramem, to niekłamana prawda artystyczna. Przy tak prościutkich narzędziach, jakimi są ołówek i papier, możemy przekazać wszystko - mówił gość audycji "Droga na szczyt" Wojciech Siudmak.
Audio
  • Wojciech Siudmak o swoim malarstwie, kosmosie i fascynacji renesansem (Droga na szczyt/Jedynka)
Wojciech Siudmak
Wojciech SiudmakFoto: Wojciech Kusiński/PR

Malarz i rzeźbiarz inspirujący się hiperrealizmem i surrealizmem publikował swoje prace m.in. w miesięczniku "Farnastyka", ilustrował także książki Franka Herberta, Philipa. K. Dicka i Cervantesa. - Czegokolwiek bym nie robił, zawsze każdy temat oscyluje wokół naszego miejsca w kosmosie. Naukowcy mówią, że są rzeczy, których człowiek nigdy nie zrozumie - mówi Wojciech Siudmak.

Gość Jedynki wspomina także pewne niezwykłe doświadczenie, które przydarzyło mu się w dzieciństwie, i podczas którego poczuł, że jest tylko "małym pyłkiem we wszechświecie": - Każdy w życiu przeżywa taki moment, kiedy nagle zdaje sobie sprawę ze swojego miejsca na Ziemi, to nasze pięć minut poznania kosmosu. Podobna rzecz zdarzyła się Beethovenowi, mną ta chwila wstrząsnęła, doznałem wtedy niezwykłego niepokoju, który mnie nigdy nie opuścił. Jak nie mogę zasnąć i przypadkiem zacznę sobie wyobrażać przestrzenie kosmiczne, to po prostu mnie to przeraża - wyznaje.

Wojciech Siudmak tłumaczy też, na czym - jego zdaniem - polega dramat współczesnych studentów ASP i wyjaśnia, za co ceni artystów renesansu.

***

Tytuł audycji: Droga na szczyt z cyklu Twarzą w twarz

Prowadzi: Wojciech Urban

Gość: Wojciech Siudmak (malarz, rzeźbiarz)

Data emisji: 20.03.2017

Godzina emisji: 23.09

mg/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Cichociemni

Czytaj także

Kolekcja Czartoryskich. "Dama z łasiczką" i kamyki z grobu Romea i Julii

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2017 10:20
- Księżna Izabela z Flemingów Czartoryska była świetnie wykształcona językowo i literacko. Połączenie tego z jej niespożytą energią powodowało, że to, co pragnęła umieścić w Świątyni Sybilli bądź w Domu Gotyckim, potrafiła wydobyć niemalże spod ziemi, pokonując opór władz, ustrojów, zaborców - podkreśla Justyna Guze, historyk sztuki, kustosz Muzeum Narodowego w Warszawie. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

100 lat awangardy. Wystawa w Krakowie

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2017 12:18
4 listopada 1917 roku w siedzibie krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych otwarto I Wystawę Ekspresjonistów Polskich. Fakt ten został uznany za początek polskiej awangardy.
rozwiń zwiń