Jak Polacy z Hitlerem pokonali Sowietów

PAP
Piotr Dmitrowicz 23.02.2011
Fragment okładki książki Kryptonim Posen.
Fragment okładki książki "Kryptonim Posen"., foto: mat. promocyjne

- Dziś trudno sobie wyobrazić, aby Polska współpracowała z III Rzeszą. Mnie, jako historyka zawsze to interesowało - mówi Piotr Bojarski.

Zabójstwo młodego poznaniaka i śledztwo w tej sprawie jest wiodącym wątkiem książki Piotra Bojarskiego "Kryptonim Posen", której akcja dzieje się w 1944 roku po tym, jak Polska, jako sojusznik III Rzeszy przyczyniła się do pokonania Związku Radzieckiego.

"Kryptonim Posen" rozpoczyna się od opisu defilady zwycięstwa w Warszawie, po tym jak sojusznicze armie niemiecka i polska pokonały wojska sowieckie. Defilada rozpoczęła się 1 sierpnia o godzinie 17. 00

- Szeroką ulicą maszerowały pułki I Dywizji Kadrowej wsławionej odparciem sowieckiego kontrnatarcia na Kijów. Piechurzy szli mocnym równym krokiem (...) najeżone bagnetami karabiny budziły respekt. Na tych bagnetach roznieśli bolszewików na drugim brzegu Dniepru" - opisuje autor defiladę zwycięstwa.

Według autora wygrana z Rosją Sowiecką była początkiem końca sojuszu polsko-niemieckiego. Autor w jednym z rozdziałów opisuje Hitlera, który wydaje rozkaz wojny z Polakami, a ostatnia część książki mówi o ataku Niemców. Do sztabu Generalnego Wojska Polskiego napływają meldunki z całego kraju: "Bombardują Westerplatte. Zajęli Stanisławów. Lwów otoczony. Pancerne czołówki na warszawskiej Pradze.(...) Marszałek oparł się łokciem o framugę i oddychał ciężko przytłoczony skalą inwazji. A więc wojna pomyślał. To już koniec. Od pięciu lat dzień w dzień męczyło go przeczucie, że flirt z Rzeszą skończy się kiedyś zapaścią".

Autor podczas spotkania powiedział, że chciał się zastanowić jakby to było, gdyby Polska została w 1939 roku sojusznikiem Hitlera. - Dziś trudno sobie wyobrazić sytuacje, aby Polska mogła współpracować z III Rzeszą. Mnie, jako historyka z wykształcenia, to zawsze interesowało. Dlaczego wybraliśmy w 1939 roku konfrontację z III Rzeszą? Chciałem też pokazać, jak mogłaby wyglądać Polska, bez zniszczeń wojennych i eksterminacji - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami Piotr Bojarski.

Akcja kryminalna powieści toczy się w Poznaniu. Komisarz Kaczmarek próbuje rozwikłać zagadkę śmierci młodego poznaniaka. - Poznań z lat 30. i 40. ubiegłego wieku jest w naszej literaturze nieobecny i chciałem to zmienić. Opowieść miała być kryminalna, ale wątek ten jest dla mnie tylko pretekst do myślenia nad alternatywną historią - powiedział Bojarski.

Podczas tworzenia postaci Bojarski wzorował się na autentycznych postaciach ówczesnego Poznania, które opisywał jako dziennikarz. Jedną z nich była Niemka Wilhelmina Guenther, która po śmierci swojego ukochanego w obozie koncentracyjnym wstąpiła do Armii Krajowej, za co została zgilotynowana w Berlinie w 1944 roku.

Inną historyczną postacią był słynny poznański drobny handlarz i woźnica Antoni Gąsiorowski, główny wykonawca "Akcji Bollwerk", największej operacji dywersyjnej Okręgu Poznańskiego AK w 1942 roku, kiedy spalono wielkie wojskowe magazyny z odzieżą i żywnością.

(p.d)

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
Jan Nowak-Jeziorański

Najczęściej słuchane

Śmierć prezydenta. Państwo nie zdało egzaminu

- Dlaczego zginął? Bo może był za dobry, za idealny? Dla jednych...

Kolor wkracza do fotografii

- Wkrótce świat oszaleje na punkcie koloru i odpowiedzialni za t...

92 lata temu zginął pierwszy prezydent RP Gabriel Narutowicz

- Zamachowiec Eligiusz Niewiadomski uważał, że Gabriel Narutowic...

Roald Amundsen – pierwszy człowiek na biegunie południowym

Kraina zimna była bezwzględna dla prowadzącego równoległą wypraw...

Andriej Sacharow - twórca ruchu obrony praw człowieka

25 lat temu, 14 grudnia 1989, zmarł Andrij Sacharow. Zanim zosta...