X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Dwójka

Partnerstwo: Ewa Podleś i Jerzy Marchwiński

27.02.2012
Ewa Podleś i Jerzy Marchwiński (koncert z okazji 70-lecia Profesora w UMFC)
Ewa Podleś i Jerzy Marchwiński (koncert z okazji 70-lecia Profesora w UMFC)Foto: Tadeusz Fidecki/UMFC
Znakomity duet artystów - śpiewaczka i pianista - opowiadali o partnerstwie w życiu i muzyce. A także o tym, czym dla nich jest Dwójka.
Posłuchaj
25'56 Goście na 75-lecie Dwójki: Ewa Podleś i Jerzy Marchwiński

- Drugi Program Polskiego Radia to nasz program! Utożsamiamy się z nim! - deklaruje Jerzy Marchwiński. - Jesteśmy dumni i szczęśliwi, że zostaliśmy zaproszeni przy okazji Jubileuszu Dwójki.

- To też rodzaj partnerstwa: nasz i Dwójki - dodaje Ewa Podleś.

Jerzy Marchwiński i Ewa Podleś tworzą idealnie zgrany duet w życiu i w sztuce. Partnerstwo, oparte na wolności i zaufaniu, trzeba jednak pielęgnować, a to jest możliwe dopiero po uświadomieniu sobie, jak jest ono istotne.

- Bardzo ciężko o prawdziwe partnerstwo, a bez niego nic nie istnieje. Tak często zapomina się o pratnerstwie w pracy, w zawodzie. Pięknie na to zwrócił uwagę mój mąż i czego od zawsze uczy. Szacunek dla partnerstwa niemalże wymusił na pedagogach, artystach, swoich studentach – mówiła w audycji Ewa Podleś. - Wydaje się, że jak się gra we dwoje, to już jest partnerstwo. A można być we dwoje na scenie i kompletnie osobno! Partnerstwo wymaga wysiłku.

Wspólna droga obojga artystów zaczęła się wiele lat temu podczas konkursu wokalnego w Rio de Janeiro.

- Jestem pewien, że to zaistniało od pierwszego naszego profesjonalnego spotkania, spaceru, rozmowy w Rio de Janeiro. Od razu coś bardzo pięknie zaskoczyło między nami w klimacie partnerstwa – wspomina Jerzy Marchwiński. I dodaje, że partnerstwo trzeba pielęgnować. - Jednym z elementów naszego partnerstwa, jest to, z czego jesteśmy słynni na świecie, że nigdy się nie rozstajemy. Dopóki mogłem grać, żona wszędzie jeździła ze mną na wszystkie koncerty, wszystkie jej występy odbywały się w mojej asyście. Jest wzruszające i bardzo piękne, że moja żona oczekiwała ode mnie takiej refleksji, takiej opinii, jakiej nikt inny poza mną nie tylko nie mógłby, ale i nie odważyłby się powiedzieć. Zresztą podobnie było ze mną, ja z naszego partnerstwa bardzo wiele skorzystałem.

- Partnerzy nie powinni ze sobą rywalizować - podkreśliła Ewa Podleś, -  tylko wspólnie walczyć o sukces swojego dzieła, tego, co tworzą razem. To może być dwoje czy pięcioro ludzi, zespół pracujący nad spektaklem… Potrzebna jest współpraca, żeby całe przedsięwzięcie miało sukces. Jedna gwiazda nie udźwignie marnego przedstawienia. W interesie każdego jest zatem stworzyć wspólnie coś fenomenalnego, bo każdy z perspektywy wspaniałego spektaklu jest oceniany jeszcze lepiej!

W rozmowie z Różą Światczyńską Ewa Podleś i Jerzy Marchwiński mówili o tym, czym różnią się dyrygenci maszerujący od śpiewających, współpracy z Garrickiem Ohlssonem i o tym, jak wejść w spektakl bez jednej próby. Zapraszamy do słuchania.

Ewa
Ewa Podleś i Garrick Ohlsson

***

Ewa Podleś jest rodowitą warszawianką. Studia wokalne odbyła w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie u prof. Aliny Bolechowskiej. Jest laureatką wielu międzynarodowych konkursów, m.in. Konkursu im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie. Będąc niewątpliwie "obywatelką świata" nieprzerwanie współpracuje jako solistka z Teatrem Wielkim - Operą Narodową i występuje w wielu ośrodkach muzycznych w Polsce.

Posiadane możliwości głosowe pozwalają artystce na wykonywanie repertuaru od baroku do współczesności, na najbardziej prestiżowych scenach operowych i estradach koncertowych świata, takich jak La Scala, MET, Covent Garden, le Châtelet, Deutsche Oper, Teatro Liceo, Teatro Real, Carnegie Hall, Lincoln Center, London’s Wigmore Hall, Théâtre des Champs Elysées, Filharmonia Narodowa.

 Ewa Podleś dokonała licznych nagrań płytowych, którym przyznano szereg znaczących nagród i wyróżnień. Grupa prestiżowych międzynarodowych krytyków muzycznych Classic FM Magazine zaliczyła Ewę Podleś do 10 najlepszych głosów mezzosopranowych pierwszej dekady XXI wieku, a portal Operaarts do ekskluzywnego grona 100 operowych legend ostatniego półwiecza.

Jerzy Marchwiński jest zaliczany do grona najwybitniejszych pianistów-kameralistów. Był członkiem Kwartetu Polskiego Radia i Telewizji, występował między innymi z Andrzejem Hiolskim, Konstantym Andrzejem Kulką, Teresą Żylis-Gara, Stefanią Woytowicz i Wandą Wiłkomirską. Duet idealny tworzy z żoną Ewą Podleś.

Jerzy Marchwiński jest znakomitym pedagogiem, potrafiącym przekazać młodym adeptom sztuki istotę kameralnego muzykowania. Jest również propagatorem właściwego rozumienia zadań pianisty w zespołach kameralnych. MA alergię na słowo "akompaniator".

- Wszędzie, nie tylko w Polsce, wydziały fortepianu kojarzone są wyłącznie z graniem indywidualnym, solowym. Podobnie jak pojęcie pianisty, w tradycyjnym odczuciu, kojarzone jest wyłącznie z graniem solowym. Pianista, który nie gra sam, jakby pianistą być przestawał. Granie zespołowe pianistów ustawiane jest w roli głównie usługowej. Jest to rola fałszywa, szkodliwa artystycznie i psychologicznie. Relacje pomiędzy grającymi w zespole opierają się przecież na relacjach partnerskich, a nie apriorycznym założeniu uprzywilejowania jednych i subordynacji drugich. Aktywność profesjonalna pianisty ma bowiem dwie różne, ale jednakowo ważne, formy: granie solowe i granie zespołowe. W obydwu – oczekiwania perfekcji są identyczne.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Podleś i Pobłocka na 85-lecie

Agata Kwiecińska i Krystyna Nawojska-Hoffman przypominają znakomity recital pieśni oraz występ legendarnej Academy of St.Martin-in-the Fields

Ewa Podleś to bez wątpienia jedna z najoryginalniejszych polskich śpiewaczek w historii opery. Rozpoznawalny, silny i dźwięczny kontalt zawiódł artystkę na najważniejsze światowe sceny, w tym do La Scali oraz Metropolitan Opera. Obok arii Händla i Rossiniego artystka upodobała sobie szczególnie repertuar pieśniowy. Interpretacje pieśni polskich i rosyjskich, które kontralcistka prezentowała wielkrotnie z wybitną pianistką Ewą Pobłocką (laureatką X Konkursu Chopinowskiego) po dziś dzień stanowią ważny punkt odniesienia dla melomanów oraz młodszych muzyków.

Recital Ewy Podleś sprzed dwudziestu lat połączymy w piątkowy wieczór z nagraniem znakomitego koncertu legendarnej Academy of St.Martin-in-the Fields, która pod dyrekcją swojego założyciela, Nevilla Marrinera zawitała do warszawskiej Filharmonii Narodowej w 1978 roku. Założona w 1959 roku i działająca po dziś dzień orkiestra dokonała pionierskich odkryć w dziedzinie wykonawstwa historycznego. Z jej dorobku czerpią teraz modne ansamble barokowe, nie tylko brytyjskie.

 

Program:

 

Edward Elgar Introdukcja i Allegro op. 47

Wolfgang Amadeusz Mozart Symfonia D-dur KV 385

Ludwig van Beethoven I Symfonia C-dur op. 21


Wyk.Orkiestra Academy of St.Martin-in-the Fields, dyr. Neville Marriner (13.02.1978) 

 

***

                              
Pieśni Fryderyka Chopina, Mieczysława Karłowicza, Hugona Wolffa i Manuela de Falli

Wyk. Ewy Podleś – mezzosopran, Ewa Pobłocka – fortepian (17.12.1991)

 

13 sierpnia (piątek), godz. 13:00

Czytaj także

Ewa Podleś: "Lubię dyrygentów, którzy śpiewają"

Dzięki charakterystycznej barwie głosu o ogromnej skali i biegłości, Ewa Podleś jest powszechnie uważana za najbardziej autentyczny kontralt generacji. Posłuchaj rozmowy z wybitną śpiewaczką w Dwójce.
Posłuchaj
28'03 Ewa Podleś - portret artystki

- Wszystko jest inne za każdym razem. To zależy od dnia, akustyki sali, od dyrygenta! To szczególny rodzaj muzyki, w której nie można liczyć taktów. Trzeba być ze mną, patrzeć, kiedy oddycham, kiedy chcę zacząć nową frazę, nowe słowo… To nie zawsze pokrywa się z kreską taktową! - mówi Ewa Podleś. - Z reżyserami praktycznie nie mam problemów, ale z dyrygentami… Często nie mogę się dogadać w sprawie temp, oddechów, dynamiki i tak dalej, to dla mnie to nie jest śpiew, tylko walka o przetrwanie. Nikt nie wie, że ja nie mogę śpiewać, bo dyrygent mi przeszkadza.

Zdarzają się jednak dyrygenci-partnerzy, z Jerzym Semkowem na czele. Świetnie się śpiewa z Markiem Minkowskim i Michaelem Gütlerem, który poprowadzi orkiestrę podczas wieczoru jubileuszowego artystki w kwietniu przyszłego roku w Warszawie.

Ewa Podleś co pewien czas powraca do swoich dawnych ról. Czy coś się zmienia z czasem?

- Mój stosunek do danej postaci jest zawsze taki sam. W moim odczuciu wykonuję partię tak samo, jak wykonywałam ją wczesniej. Niewątpliwie jednak ja się zmieniam, mój głos, barwa, artykulacja, technika wzmawiania tekstu. Coraz większą uwagę zwracam na siłę dramatyczną tekstu: to pogłębiło moją sztukę wykonawczą.

W rozmowie z Anną Skulską artystka mówiła o poetach-recenzentach, o zespoleniu muzyki i tekstu, o pracy nad rolą, i o tym, gdzie najlepiej spędzać wakacje.

***

Ewa Podleś jest rodowitą warszawianką. Studia wokalne odbyła w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie u prof. Aliny Bolechowskiej. Jest laureatką wielu międzynarodowych konkursów, m.in. Konkursu im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie. Będąc niewątpliwie "obywatelką świata" nieprzerwanie współpracuje jako solistka z Teatrem Wielkim - Operą Narodową i występuje w wielu ośrodkach muzycznych w Polsce.

Posiadane możliwości głosowe pozwalają artystce na wykonywanie repertuaru od baroku do współczesności, na najbardziej prestiżowych scenach operowych i estradach koncertowych świata, takich jak La Scala, MET, Covent Garden, le Châtelet, Deutsche Oper, Teatro Liceo, Teatro Real, Carnegie Hall, Lincoln Center, London’s Wigmore Hall, Théâtre des Champs Elysées, Filharmonia Narodowa.

 

Ewa Podleś dokonała licznych nagrań płytowych, którym przyznano szereg znaczących nagród i wyróżnień. Grupa prestiżowych międzynarodowych krytyków muzycznych Classic FM Magazine zaliczyła Ewę Podleś do 10 najlepszych głosów mezzosopranowych pierwszej dekady XXI wieku, a portal Operaarts do ekskluzywnego grona 100 operowych legend ostatniego półwiecza.