20. Festiwal Pięć Smaków. Łukasz Mańkowski o kinie azjatyckim w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2026 12:30
Dwie dekady przybliżania kinematografii Azji i ponad pół setki produkcji w programie. W "Fermencie kulturalnym" dyrektor artystyczny Łukasz Mańkowski podsumowuje historię i jubileuszową edycję Festiwalu Pięć Smaków.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock/TheVisualsYouNeed

Jak na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat zmienił się w Polsce odbiór kina z Azji Wschodniej, Południowo-Wschodniej i Południowej? Czy sukces "Parasite" na zawsze odmienił masową wyobraźnię widzów i co sprawia, że współczesne opowieści z Japonii, Korei Południowej czy Indii wciąż zaskakują i przeczą nawykowym stereotypom? Na antenie Czwórki o historii oraz programie jubileuszowej, 20. edycji Festiwalu Filmowego Pięć Smaków opowiadał jego dyrektor artystyczny Łukasz Mańkowski.

Posłuchaj audycji "Ferment kulturalny" o 20. Festiwalu Filmów Azjatyckich Pięć Smaków

Dwie dekady temu kino azjatyckie trafiało nad Wisłą głównie do wąskiej grupy pasjonatów. Dziś kultura Dalekiego Wschodu przenika codzienność Polaków, od powszechnej obecności matchy po masowe wyjazdy turystyczne do Japonii czy popularność koreańskich seriali na platformach streamingowych.

W ramach tegorocznego plebiscytu widownia festiwalu zdecydowała o powrocie na ekrany kultowych tytułów, takich jak "Kot do wynajęcia" czy "Mikrosiedlisko". Jak zauważa Łukasz Mańkowski, te z pozoru ciepłe, urokliwe opowieści po latach zyskały nowy wymiar, brzmią wręcz jak antysystemowy komentarz o potrzebie kroczenia własną ścieżką w pędzącym świecie. Zmieniło się też postrzeganie kina japońskiego. Choć utarło się przekonanie o jego medytacyjnym minimalizmie i uduchowieniu, rzeczywistość bywa znacznie bardziej dynamiczna.

- Na Zachodzie bywamy czasem bardziej "japońscy" niż sami Japończycy, którzy żyją w bardzo szybkim tempie. Duchowość w ich kinie często nie objawia się w podniosłych rytuałach, lecz w prozaicznych, codziennych gestach. Współczesne kino japońskie ma w sobie mnóstwo nerwu i ekspresji - tłumaczył gość Czwórki.

Efekt "Parasite" i odważne głosy z lokalnej społeczności

Przełomowym momentem dla masowego odbioru kina azjatyckiego był zjawiskowy sukces filmu "Parasite" w 2019 roku. Otrzymane Oscary otworzyły drzwi dla twórców z Korei Południowej i udowodniły, że azjatyckie kino gatunkowe potrafi żyć uniwersalnym, mrocznym, a zarazem widowiskowym językiem.

Organizatorzy Pięciu Smaków szukają jednak w programie opowieści wykraczających poza znane nazwiska i rynkowy mainstream. Istotnym filmem tegorocznej edycji jest "Kształt Momo" - realizowany w hinduskim stanie Sikkim przez reżyserkę, która po nauce w metropolii powróciła w rodzinne strony, by po raz pierwszy oddać głos swojej lokalnej społeczności.

W jubileuszowej sekcji online pojawią się również produkcje z państw, w których sztuka filmowa zmaga się z ogromnymi trudnościami politycznymi, takich jak Bhutan czy Birma.

Rok Ognistego Konia

Energia tegorocznego programu wpisuje się w symbolikę zodiakalnego Roku Ognistego Konia – nieposkromioną, dynamiczną i pełną ekspresji. Wyrazem tego jest retrospektywa twórczości koreańskiego reżysera Na Hong-jina (twórcy m.in. "Witajcie w Hope"), którego produkcje słyną z niezwykłego tempa, gatunkowego nerwu oraz odwiedzania mrocznych, szamańskich i kryminalnych zakamarków Korei. 1. edycja Festiwalu Filmowego Pięć Smaków odbywa się w Warszawie w dniach 10–17 listopada w kinach Kinoteka, Muranów i Kino Muzeum, natomiast od 10 listopada do 6 grudnia ponad 50 festiwalowych tytułów będzie można obejrzeć w formule online na terenie całej Polski.

***