Co łączy brzmienia inspirowane rock’n’rollem i bitem lat 60. ze współczesnym alternatywnym popem? Jak tworzyć autentyczną muzykę, nie dając się zamknąć w ciasnych ramach nakładanych przez rynek i mainstream? O inspiracjach, nowym singlu "Blef", pracy z producentem Oysterboyem oraz o niezwykłych przedmiotach skrytych w podręcznym koszyku opowiedziała w "Chłopakach z sąsiedztwa" wokalistka Zuta.
Posłuchaj audycji "Chłopaki z sąsiedztwa" Zutą
Artystka przyznaje, że jej twórczość wymyka się jednoznacznym definicjom gatunkowym, co jest całkowicie celowym zabiegiem. Zamiast podążać za chwilowymi trendami czy kalkulować, co przyniesie największe zyski, stawia na emocjonalną szczerość.
- W mojej duszy jestem dwudziestolatką, której po prostu w życiu się układa. Moje inspiracje sięgają wszędzie, gdzie popadnie. Nie wyznaczam sobie żadnych ram, a jeśli coś poruszy moją duszę, po prostu to zapętlam. Trzy nowe single z drugiej płyty bardzo się od siebie różnią: "Blef" ma w sobie najwięcej stylu Elvisa i rock’n’rollowej ekspresji, z kolei w "Miodowych latach" śpiewam zupełnie inaczej. Ludzie od wyliczania masowych hitów chcieliby, żebym się jednoznacznie określiła, ale ja wolę eksplorować całą siebie. Dopóki twórczość jest szczera, ma głęboki sens - mówiła w studiu Czwórki Zuta.
"Blef" i praca w gronie przyjaciół
Nowy singiel "Blef" to efekt współpracy z producentem Piotrem "Oysterboyem" Matowickim, który odpowiadał również za debiutancki album wokalistki. Artystka przyznała, że początkowo obawiała się pracy ze znajomymi z branży, jednak relacja w studiu szybko przekształciła się w pełną zaufania przyjaźń.
Sam utwór "Blef" ma głęboki wymiar refleksyjny. Tekst powstawał etapowo, od obserwacji ludzi zachowujących się bezmyślnie lub krzywdząco na co dzień, po bardziej osobiste przemyślenia dotyczące relacji międzyludzkich.
- Często nie rozumiem, jak można świadomie wybierać drogę, która kogoś rani. Ten tekst był dla mnie sposobem na przetrawienie tych emocji. Nawet jeśli zrobiliśmy w życiu jakieś paskudztwa, zawsze jest czas na pracę wewnętrzną, introspekcję i zmianę nawyków. Wystarczy zatrzymać się i policzyć do trzech - tłumaczyła wokalistka.
Co kryje koszyk Zuty?
W trakcie audycji artystka zaprezentowała również zawartość swojego ikonicznego koszyka, który służy jej zamiast tradycyjnej torebki. Znalazły się w nim m.in. małe podróżne szachy, pierścionki od fanki dla Mery Spolsky, lektura, tabletki na gardło czy czerwona szminka. Jak zauważyła wokalistka, gra w szachy ma bardzo proste zasady, ale wymaga ogromnej wyobraźni, zupełnie jak życie.
Zuta opowiedziała także o nadchodzącej trasie koncertowej pod hasłem "Pora przejściowa". Bliski, bezpośredni kontakt z publicznością oraz reagowanie na muzykę całym ciałem są dla niej kluczowym elementem pracy artystycznej.
- Na scenie muszę ruszać się całym ciałem, inaczej nie wydałabym z siebie właściwego dźwięku. Odpoczynek od koncertów bywa dla mojej głowy szkodliwy. Kiedy widzę ludzi na moich występach, reagujących całym ciałem i przeżywających te emocje razem ze mną, doznaję prawdziwej euforii. Ta trasa w trudnym, jesiennym okresie jest potrzebna zarówno im, jak i mnie - podsumowała wokalistka.
***
Tytuł audycji: Chłopaki z sąsiedztwa
Prowadzi: Adam Smolarek i Del-M
Gościni: Zuzanna "Zuta" Mikulska
Data emisji: 02.11.2026
Godzina: 19.15
ak