Złoty Niedźwiedź dla filmu Ilkera Çataka "Yellow Letters"

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2026 15:46
Dobiegł końca jeden z najważniejszych europejskich festiwali filmowych - 76. Berlinale. Złoty Niedźwiedź dla najlepszego filmu powędrował w ręce Ilkera Çataka za film "Yellow Letters". To obraz, którego fabuła ukazuje opozycję między językiem totalitarnym i empatycznym językiem sztuki filmowej. 
Ilker atak ze Złotym Niedźwiedziem za film Yellow Letters
Ilker Çatak ze Złotym Niedźwiedziem za film "Yellow Letters"Foto: Ebrahim Noroozi/Associated Press/East News

Jury konkursu głównego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie, którego przewodniczącym był Wim Wenders zdecydowało o przyznaniu Złotego Niedźwiedzia filmowi "Yellow Letters" w reżyserii Ilkera Çataka. To opowieść o parze artystów z Ankary, rodzicach nastoletniej córki. Ich spokojne, stabilne życie burzy incydent - rodzina traci pracę, dom, bezpieczeństwo. To polityczne uderzenie w tureckich intelektualistów. 

"Yellow Letters" - przerażająca przepowiednia nagrodzona Złotym Niedźwiedziem

- Fabuła ukazuje opozycję między językiem totalitarnym i empatycznym językiem sztuki filmowej. Odczytaliśmy ją jako przerażającą przepowiednię, spojrzenie w niedaleką przyszłość, która mogłaby wydarzyć się również w naszych państwach. Obraz poruszył nas wszystkich, którzy dostrzegamy oznaki despotyzmu w swoim kraju lub okolicy. Jesteśmy pewni, że będzie zrozumiały dla widzów z całego świata. Ilkerze, stworzyłeś wspaniały, współczesny film, z perfekcyjnymi dialogami, świetnie zagrany, sfotografowany, zmontowany - powiedział przewodniczący jury Wim Wenders, uzasadniając werdykt.

W ostatnich dniach festiwal Berlinale był mocno krytykowany za zbyt małe zaangażowanie w obronę ofiar w Strefie Gazy, zbyt duże zdystansowanie się od tych wydarzeń. Do tego nawiązał laureat Złotego Niedźwiedzia Ilker Çatak. - W jednej ze scen "Yellow Letters" dawni towarzysze, przyjaciele kłócą się ze sobą - intelektualiści przeciwko artystom. Ta sekwencja przypomina mi ostatnie dni spędzone w Berlinie - filmowcy kontra filmowcy, artyści kontra twórcy. Ale przecież nie jesteśmy wrogami. Jesteśmy sojusznikami. Prawdziwe zagrożenie nie kryje się wśród nas - jest gdzieś tam, na zewnątrz. Są nim autokraci, partie prawicowe, nihiliści naszych czasów, którzy usiłują dojść do władzy i zniszczyć nasz styl życia. Nie walczmy ze sobą. Walczmy z nimi - zaapelował Çatak, cytowany przez PAP.

Sami organizatorzy Berlinale również nie udawali, że nie dotarła do nich fala krytyki. Tricia Tuttle, dyrektor artystyczna wydarzenia, otwierając galę zakończenia festiwalu podkreśliła, że  festiwal "nie rozwiąże światowych konfliktów, ale jest przestrzenią, w której możemy słuchać siebie nawzajem". - Byliśmy publicznie krytykowani, co jest dobre, ponieważ oznacza, że Berlinale pozostaje istotne dla publiczności. Jesteśmy instytucją kultury, od której wiele się oczekuje. Żyjemy w spolaryzowanych czasach. Sądzę, że wszyscy powinniśmy o tym pamiętać i skupić się na budowaniu wspólnoty. Oczywiście, krytyka i prawo zabierania głosu stanowią część demokracji - zaznaczyła.

Grand Prix i Srebrne Niedźwiedzie Berlinale 

Również nagroda Grand Prix powędrowała w ręce tureckiego twórcy - Emina Alpera za film "Salvation".
Nagrodę Jury otrzymał film "Queen at Sea" w reżyserii Lance'a Hammera.


Srebrnym Niedźwiedziem za reżyserię uhonorowano Granta Gee za film "Everybody Digs Bill Evans". Najlepszą aktorką pierwszego planu okrzyknięto Sandrę Hüller za rolę w filmie "Rose". Statuetkę za najlepszą rolę drugoplanową otrzymały dwie osoby: Anna Calder-Marshall oraz Tom Courtenay, który w duecie pojawili się w "Queen at Sea".

W Berlinie przyznano również nagrody w Sekcji Perspektywy oraz za filmy krótkometrażowe. Najlepszym debiutem uznano "Chroniques des années de siège" w reżyserii Abdallah Al-Khatib, a wyróżnienie otrzymał "Forêt ivre", reż. Manon Coubia.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Berlinale (@berlinale)

Marie-Roe Osta odebrała Złotego Niedźwiedzia krótkiego metrażu za "Yawman ma walad". Nagroda Jury w tej sekcji powędrowała do Fanny Tecier za "A Woman's Place Is Everywhere", a wyróżnienie do Jingkaia Qu za "Di san xian".

Wyróżnieni twórcy też zdecyodwali się nie przejść obojętnie wobec deklaracji Wima Wendera, że "filmy mogą zmieniać świat, ale nie w sposób polityczny". Marie Rose Osta odbierając nagrodę powiedziała: - Jeśli Złoty Niedźwiedź coś znaczy, to nie niech przypomina, że życia libańskich i palestyńskich dzieci nie są kwestią negocjacji. Abdallah Al-Khatib na scenę wyszedł z flagą Palestyny i swoje podziękowania poświęcił na opowieść o ludobójstwie w Strefie Gazy.

***

pj/PAP/The Hollywood Reporter


Czytaj także

Polska producentka w jury konkursu głównego 76. Berlinale

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2026 12:39
Wim Wenders, Min Bahadur Bham, Bae Doona, Shivendra Singh Dungarpur, Reinaldo Marcus Green, HIKARI i Ewa Puszczyńska - to skład jury konkursu głównego zbliżającego się 76. Berlinale. To oni zdecydują w czuje ręce powędruje Złoty i Srebrne Niedźwiedzie. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Jedna bitwa po drugiej" - 6 nagród BAFTA 2026 dla filmu Paula Thomasa Andersona

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2026 10:47
79. ceremonia wręczenia nagród Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i telewizyjnych (BAFTA) okazała się sukcesem jednego filmu. 6 statuetek, w najbardziej prestiżowych kategoriach, powędrowało do "Jednej bitwy po drugiej" w reżyserii Paula Thomasa Andersona.
rozwiń zwiń