Michał Kmiecik jest autorem, scenarzystą spektaklu "Arkadius is dead", Marcin Libera reżyserem opowieści, a w rolę tytułowego Arkadiusa wciela się Paweł Paczesny, aktor, absolwent PWSFTviT w Łodzi. Tworzony spektakl nazywają fantazją inspirowaną życiem jednego z najsłynniejszych na świecie polskich kreatorów mody.
Kim jest Arkadius?
Odwaga, oryginalność, bezkompromisowość, kolor, prowokacja, awangarda, nowoczesność, bunt, manifest - to słowa, które doskonale opisują projekty tworzone przez Arkadiusa, który w świecie mody początku XXI wieku zasłynął ze swojej oryginalności. Arkadius to urodzony w Parczewie w 1969 roku Arkadiusz Weremczuk, którego talent i umiejętności zostały docenione w świecie showbiznesu. Projektowane przez niego stroje nosiły takie gwiazdy jak: Christina Aguilera, Ashanti, Björk, Janet Jackson, Pink czy Adrien Brody, Brad Pitt, Gwen Stefani, Justin Timberlake, a w Polsce m.in. Kora.
Porównywano go do Johna Galliano i Alexandra McQueena. O jego projektach pisały najważniejsze magazyny modowe na całym świecie. Arkadius tworzył dużo, barwnie, intensywnie. Inspiracje odnajdywał w przeróżnych tematach np. porodzie i połogu, polskiej wsi, religiach, pracy seksualnej, a nawet w amerykańskiej inwazji na Irak. Tworzył modę, ale też komentował rzeczywistość, prowokował.
Mimo międzynarodowego uznania Arkadius musiał mierzyć się także z ciemną stroną showbinesu. Oszukany przez wspólników ogłosił swoją śmierć i odrodzenie jako AFKAA (Artist Formerly Known As Arkadius). Wycofał się i zrezygnował ze świata mody, decydując się na życie w tropikalnej części Brazylii.
Największą kolekcję projektów Arkadiusa w Polsce posiada Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Ogromnym hitem frekwencyjnym okazała się wystaw prac Arkadiusa, którą zorganizowano w 2024 roku, którą odwiedził sam artysta.
Spektakl "Arkadius is dead" to też fantazja
Michał Kmiecik i Marcin Libera zdecydowali, że już czas, aby Arkadius i jego projekty wkroczyli do teatru. W sobotę, 30 maja 2026, w łódzkim Teatrze Jaracza odbędzie się prapremiera spektaklu "Arkadius is dead".
- To historia inspirowana życiem, pracą i twórczością Arkadiusa, ale jednocześnie jest to fantazja. Pokazujemy wszystko to, co jest prawdopodobne, postaci przychodzące do naszego bohatera istniały naprawdę, ale reszta to fikcja, zmyślenie, po prostu - teatr. Historia Arkadiusa staje się uniwersalna, dlatego że jest opowieścią o pracy i o tym, czy istnieje życie po pracy. Czy mamy w sobie balans, czy jesteśmy zdeterminowani odpowiedzialnością, oczekiwaniami, które na nas zostają nakładane? - pytał Liber na wtorkowej próbie medialnej.
Dodał, że spektakl porusza też problematykę nadprodukcji różnego rodzaju dóbr i ich obfitości, która przeszkadza nam w komunikowaniu się z bliskimi.
- Siłą napędową tej opowieści były wyobrażenia: głównego bohatera na swój temat i innych na temat głównego bohatera. Iskry, które się sypały na styku tych wyobrażeń, i pożar, który wybuchł w pewnym momencie. Nie na końcu, bo ta historia nie ma końca. Arkadiusz Weremczuk żyje i ma się dobrze. Arkadius is dead, ale żyje w wyobrażeniach i fantazjach - zaznaczył Michał Kmiecik.
Odtwórca głównej roli w "Arkadius is dead" Paweł Paczesny przyznał, że na etapie przygotowań do spektaklu poświęcono wiele uwagi biografii twórczości polskiego kreatora. - Arkadius wciąż jest postacią inspirującą. Zawalczył o coś niesamowicie. Wyszedł z Parczewa do Krakowa, do Londynu, na cały świat. Zmieniał trendy tylko na podstawie tego, co miał w sobie. (...) Ale w scenariuszu autor tekstu i reżyser puścili wodze fantazji, to nie jest tylko opowieść o znanej postaci. Mamy tu mocne archetypy dotyczące kapitalizmu, nadprodukcji, współczesnych standardów biznesu, uwikłanej w tym wszystkim sztuki i presji wywartej na indywidualności - podkreślił.
Oprócz Paczesnego na scenie pojawią się: Mikołaj Chroboczek, Katarzyna Cynke, Mateusz Czwartosz, Natalia Klepacka, Mariusz Siudziński i Łukasz Stawowczyk.
W spektaklu nie zabraknie czerwonego dywanu, wybiegu, modelek i modeli; pełną rozmachu scenografię zaprojektował Mirek Kaczmarek, kampowe kostiumy to dzieło Marii Mordarskiej, a surrealistyczny klimat spektaklu podkreśla darkwave’owa muzyka Hiroszymy i klubowa choreografia duetu Hashimotowixa.
Czy Arkadius wpadnie do Teatru Jaracza w Łodzi?
Arkadius został zaproszony na premierę, ale na razie nie wiadomo, czy się na niej pojawi.
- Mieszka w Brazylii i patrzy na swoją historię z perspektywy tej odległości i czasu, który upłynął. Wiemy, że bardzo nam kibicuje. I mamy wrażenie, że my też jesteśmy wobec niego uczciwi, nie chcemy go w naszym spektaklu ośmieszyć czy urazić - podkreślił reżyser.
***
pj/PAP/mat.pras.