Daniel H. Wilson wydał swoją powieść "Robokalipsa" w 2011 roku. Zabrał czytelników do świata, w którym nagle przestają działać wszystkie telefony i internet, z nieba spadają samoloty, a samochody rozpoczynają polowanie na ludzi. Cała dostępna technologia zwraca się przeciwko mieszkańcom Ziemi. Filmowy potencjał tej książki, jeszcze niewydanej, bo już w 2010 roku dostrzegł Steven Spielberg, który zapowiedział jej adaptację.
Wydawało się, że plan Spielberga jest blisko realizacji. Scenariusz stworzył Drew Goddard. W rolach głównych mieli pojawić się Chris Hemsworth, Anne Hathaway i Ben Whishaw. W 2013 producenci zaczęli szukać plenerów w Montrealu, a premiera miała odbyć się na wiosnę 2014 roku. Niestety, szacowany na 300 milionów dolarów budżet okazał się niewystarczający. "Robokalipsa" została odłożona na półkę, ale nie zapomniana. Do projektu wrócono w 2018 roku, a reżyserem miał być Michael Bay - tym razem też nie doszło do realizacji filmu.
Pojawiła się jednak nadzieja, że "Robokalipsy" doczekamy się w 2027 roku. Zrezygnowano z filmowej adaptacji, a zdecydowano się na limitowany serial. Jego scenariusz na podstawie powieści Daniela H. Wilsona napisze Akiva Goldsman, a pilotażowy odcinek nakręci Ron Howard ("Piękny umysł", "Kod da Vinci", "Frost/Nixon"). Serial ma opowiedzieć o ostatecznej walce ludzkości ze sztuczną inteligencją.
"'Robokalipsa' ma rozmach i napięcie typowe dla pełnometrażowej historii akcji, ale to, co mnie do niego przyciągnęło, to prowokujące do myślenia tematy i człowieczeństwo w centrum - powiedział Howard w oświadczeniu.
***
pj/The Hollywood Reporter