Akcja "Dzikiego" w reżyserii Macieja Kawulskiego osadzona została w XVII-wiecznych Karpatach, gdzie wolność i instynkt ścierają się z brutalną cywilizacją. Los głównego bohatera krzyżuje się z brutalną misją cesarskiego inkwizytora, który pod pretekstem odzyskania skradzionych papieskich insygniów rozpętuje krwawą zemstę. Na tle majestatycznych gór rozgrywa się pojedynek dwóch światów – natury i cywilizacji, wolności i fanatyzmu, instynktu i władzy.
W rolę tytułową wciela się Tomasz Włosok. Poza nim na ekranie: Leszek Lichota ("Znachor", "Wataha"), Sebastian Fabijański ("Miasto 44", "Kamerdyner"), Agata Buzek ("Niewinne", "Iluzja"), Zofia Jastrzębska ("Kundel", "Warszawianka") oraz debiutująca Angelika Włoch.
Film "Dziki" jest dla mnie opowieścią niezwykle poruszającą i potrzebną. Wspaniały jest Sebastian Fabijański – aktor z krwi i kości, którego uwielbiam za prawdę i niuanse, jakie wnosi na ekran. To kino, które uczy patrzenia głębiej, bo w każdym człowieku drzemie wilk – może się nie obudzić, ale jeśli się obudzi, potrafi być groźny. Kobiety na planie były wspaniałe, silne jak Maryny – prawdziwe. Tomek Włosok nadaje filmowi janosikowy, balladowy klimat, niesie romantyczną opowieść z wielką ekspresją, doskonałą charakteryzacją i niezwykłą energią, także w scenach na koniu. To poetycki obraz świata surowego, trochę zwierzęcego, ale prawdziwego. Przesłanie filmu jest dziś najważniejsze: jak długo jeszcze ludzie będą ze sobą walczyć, zamiast mówić jednym głosem? To piękny film i piękna utopia, po której chciałabym, aby każdy wracając do domu, choć na chwilę się zatrzymał i pomyślał – mówi Agnieszka Perepeczko, aktorka i wdowa po Marku Perepeczce – legendarnym serialowym Janosiku.
mo, mat. prasowe