Polskie Radio

Ogarnięty wojną Liban. Tradycyjna droga krzyżowa odwołana

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2026 10:15
Uroczysta droga krzyżowa w chrześcijańskiej miejscowości Qrayeh na północy Libanu została odwołana. To efekt bombardowań i trwającej na Bliskim Wschodzie wojny - relacjonuje korespondentka Polskiego Radia Milena Rachid Chehab.
Przygotowania do uroczystej drogi krzyżowej zostały wstrzymane
Przygotowania do uroczystej drogi krzyżowej zostały wstrzymane Foto: Milena Rachid Chehab/ Polskie Radio

Tradycyjna droga krzyżowa odwołana

Inscenizacja drogi krzyżowej w chrześcijańskiej wsi na południu Libanu, która każdego roku przyciągała tysiące wiernych z całego kraju, została odwołana na polecenie libańskiej armii. Wielkopiątkowe wydarzenie od lat jest dla miejscowych szczególnie ważne. Mieszkańcy Qrayeh postawili w piątek tylko krzyż na placu przed kościołem i modlili się przed nim. - Mamy wojnę. Aby uniknąć konfliktów i mieć pewność, że nikomu nic się nie stanie, odwołaliśmy drogę krzyżową. Jesteśmy zawiedzeni, bo to ważna wieloletnia tradycja. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku już się uda - opowiada jedna z organizatorek, Sofia Antoun.

Chrześcijanie i muzułmanie żyją obok siebie. "Nie mamy większych problemów"

Mieszkańcy wsi regularnie słyszą bombardowania, ale mówią, że jest tu raczej bezpiecznie. W miejscowości schroniło się ponad dwustu uciekinierów z ostrzeliwanych szyickich wiosek położonych dalej na południe. - Cała okolica jest mieszana. Nasza wioska jest chrześcijańska, ale następna, kilkaset metrów dalej - muzułmańska. Zdążyliśmy nauczyć się żyć razem i nie mamy teraz większych problemów - mówi mieszkający niedaleko kościoła w Qrayeh George.

Miejscowość Qrayeh w Libanie Miejscowość Qrayeh w Libanie

Południe kraju pod ostrzałem 

- Urzędnicy naszej gminy sprawdzili, kim są przybysze. Poza tym to nasi bracia i siostry. Jezus uczy nas miłości i akceptowania innych, niezależnie od tego, kim są skąd i skąd pochodzą. Musimy okazać im miłość, jaką Jezus okazał nam - dodaje Sofia Antoun.

Większość z ponad miliona przymusowo przesiedlonych Libańczyków to szyici. Chrześcijańska część kraju właściwie nie odczuwa skutków wojny.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/ Milena Rachid Chehab