Na lotnisku w Brukselii - Zaventem doszło do dwóch wybuchów. Do kolejnych czterech eksplozji doszło w pobliżu stacji metra Maelbeek, która znajduje się niedaleko siedziby Komisji Europejskiej. Francuzi zarzucają Belgom, że nie potrafią przeciwdziałać terroryzmowi. We Francji ciągle panuje stan wyjątkowy po zeszłorocznych zamachach. Wybuchy w Brukseli związane były z niedawnym zatrzymaniem podejrzanego sprawcy listopadowych zamachów w Paryżu. Według Francji, Belgia nie zachowała należytej ostrożności po tym zatrzymaniu. Terroryści do zemsty wybrali miejsca szczególnie zaludnione, a także o szczególnym znaczeniu europejskim. Lotnisko, na które przylatuje kilkadziesiąt tysięcy ludzi dziennie do pracy w instytucjach europejskich, a także miejsce niedaleko najważniejszych urzędów europejskich. Dokonano zamachu w serce urzędowej Unii Europejskiej. Ofiarami tych zamachów mogą paść także Europejczycy, którzy jeszcze bardziej zaczną się bać napływających uchodźców i wszystkiego co wiąże się z islamem.