Polskie Radio

Warszawa: muzeum poświęcone ofiarom komunistów byłootwarte dla zwiedzających

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2017 07:25
Cele więzienne mjr. Zygmunta Szendzielarza i rtm. Witolda Pileckiego oraz i inne miejsca, gdzie więziono działaczy podziemia, można było zobaczyć podczas Nocy Muzeów w warszawskim muzeum poświęconym ofiarom komunistycznych zbrodni.
Weterani na obchodach Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych w areszcie śledczym na Rakowieckiej, 1 marca br.
Weterani na obchodach Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych w areszcie śledczym na Rakowieckiej, 1 marca br.Foto: IAR/ Łukasz Kowalski

W więzieniu na Mokotowie - jak popularnie nazywano Areszt Śledczy Warszawa-Mokotów - w czasach stalinowskich stracono m.in. rtm. Witolda Pileckiego, mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka" i Hieronima Dekutowskiego "Zaporę".

Wcześniej więzienie

Podczas tegorocznej edycji Nocy Muzeów, która odbyła się w nocy z soboty na niedzielę, zwiedzający mogli odwiedzić mieszczące się tam obecnie Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Więzienie, które utworzono w czasie zaboru rosyjskiego, początkowo przeznaczone było tylko dla więźniów kryminalnych. Po dojściu komunistów do władzy ulokowano tam wszystkie struktury aparatu bezpieczeństwa.

Przez więzienie przeszli najważniejsi więźniowie polityczni okresu PRL-u, a także Żołnierze Wyklęci.

Po 1956 r. trafiali tam m.in. uczestnicy strajków studenckich w 1968 r., działacze KOR-u, ROPCiO i Solidarności.

Tutaj również karę zaczął odbywać ostatni więzień polityczny PRL-u, Józef Szaniawski, uwolniony z więzienia w Barczewie blisko pół roku po pierwszych wolnych wyborach.

X Pawilon

Podczas tegorocznej edycji Nocy Muzeów zwiedzić można było także X Pawilon, miejsce, gdzie odbywały się brutalne śledztwa, najczęściej zakończone wydaniem wyroku śmierci bez procesu i prawa do obrony.

To tutaj przetrzymywano i skazano na śmierć wiele znanych postaci podziemia antykomunistycznego, m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" czy Stanisława Kasznicę - ostatniego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych, którego szczątki odnaleziono na "Łączce".

Zwiedzający mogli zobaczyć m.in. podziemny korytarz łączący X Pawilon z tzw. Pałacem Cudów - miejscem brutalnych przesłuchań. Rtm. Pileckiego przesłuchiwali tutaj Jacek Różański i Adam Humer.

Zwiedzający zobaczyli również cele śmierci, do których niektórzy więźniowie trafiali od razu. Zabijano ich metodą katyńską, czyli strzałem w tył głowy. Wyroki wykonywali m.in. Piotr Śmietański, zwany katem z Mokotowa, i Aleksander Drej.

"Suchy" i "mokry"

W celach śmierci znajdowały się karcery, czyli niewielkie, zamknięte pomieszczenia - "suchy", gdzie przebywający w całkowitej ciemności więzień był świadkiem wykonywanych wyroków śmierci i "mokry", w którym przetrzymywano osadzonych w wodzie i szambie.

Do obu karcerów trafił abp Antoni Baraniak - sekretarz prymasa Stefana Wyszyńskiego. Po internowaniu Wyszyńskiego komuniści prowadząc przez blisko 2,5 roku brutalne śledztwo, bezskutecznie próbowali przekonać go do złożenia obciążających prymasa zeznań.

Odwiedzający muzeum mogli również udać się na tzw. spacerniki, z których korzystali więźniowie. Obok nich znajduje się pawilon szpitalny, do którego trafiały kobiety w ciąży.

Jedną z nich była Wanda Minkiewicz, która w więzieniu na Mokotowie urodziła córkę. Jej męża, Lucjana Minkiewicza, oficera AK, zamordowano w tym samym miejscu; jego szczątki odnaleziono w tym roku na "Łączce".

W 14. Warszawskiej Nocy Muzeów wzięło udział 233 placówek. Odbyło się także 300 wydarzeń towarzyszących. W tym roku do imprezy dołączyły: Galeria Figur Stalowych, Warszawskie Muzeum Tańca i Muzeum Sue Ryder oraz Hala Koszyki.

Czytaj także

Rozbicie obozu NKWD w Rembertowie

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2021 05:50
W nocy z 20 na 21 maja 1945 oddział Armii Krajowej pod dowództwem ppor. Edwarda Wasilewskiego ps. Wichura rozbił obóz NKWD w Rembertowie, uwalniając ponad 500 więźniów.
rozwiń zwiń