Piotr Gociek: Gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia jest pan Jerzy Kwieciński, prezes spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, były minister finansów. Witam, panie prezesie, dzień dobry.
Jerzy Kwieciński: Dzień dobry, witam serdecznie.
Głośno w ostatnich miesiącach jest o tym, że blisko jesteśmy finiszu wielkiej fuzji w polskim przemyśle energetycznym Lotos i Orlen razem, ale jak ktoś uważnie sobie poczyta doniesienia, to znajdzie też informację o tym, że Orlen czeka fuzja z kolei z pana firmą, czyli z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem. Kiedy do tego może dojść i jak będzie ten trójkąt połączony w jedno funkcjonował, czyli Lotos, Orlen i PGNiG?
Panie redaktorze, o tej fuzji tych największych polskich firm w sektorze gazowo-paliwowym mówiło się naprawdę od bardzo wielu lat. Nawet można powiedzieć, że wiele osób oczekiwało, że do takiej fuzji, do połączenia tych firm dojdzie przed wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. Tak zrobili między innymi Węgrzy, tworząc taki duży swój własny koncern multienergetyczny MOL. U nas do tego nie doszło, sektor ten był rozczłonkowany i trzeba powiedzieć, że tutaj dzięki determinacji rządu polskiego, ale nie ma co ukrywać, dzięki determinacji pana prezesa Daniela Obajtka udaje nam się ten proces w tej chwili realizować. W tej chwili na finiszu jest kwestia połączenia Orlenu z Lotosem, przy czym Orlen musi jeszcze wypełnić oczekiwania Komisji Europejskiej w tym zakresie, więc to jeszcze parę miesięcy na pewno potrwa. No i następnym krokiem, już takim głównym w tym naszym segmencie paliwowo-gazowym jest fuzja PGNiG, naszej spółki, właśnie z Orlenem. W ten sposób utworzymy nie tylko największy koncern multienergetyczny w naszym regionie, ale wreszcie to będzie koncern, który będzie się liczył na rynku europejskim. Będzie większy od węgierskiego MOL-a, będzie większy od austriackiego OMV. No, też trzeba szczerze powiedzieć, że nadal będzie mniejszy od tych największych potentatów na rynku europejskim, jak brytyjskie BP, holendersko-brytyjski Shell czy...
Ale rozumiem, że ta liga już się trochę zmieni, jeżeli o to chodzi.
Ano właśnie. Wejdziemy do... Można powiedzieć wejdziemy naprawdę do europejskiej ligi i będzie to największa firma w naszym regionie. Więc tu nie tylko chodzi o sam fakt zdobycia takiej pozycji na rynku, ale chodzi o to również, żeby polskie firmy, bo to nie tylko dotyczy Orlenu, PGNiG, ale żeby były i wizytówką, i żeby budowały pozycję gospodarczą Polski na arenie europejskiej i w ogóle na arenie światowej.
Panie prezesie, a jaką rolę w tym nowym systemie pozyskiwania gazu dla Polski, bo wiemy o wielkich staraniach, jeśli chodzi o dywersyfikację, o import gazu ze Stanów Zjednoczonych, z Bliskiego Wschodu, o ograniczanie dostaw gazu ze Wschodu, tu warto przypomnieć, że z rokiem 2022 kończy się umowa z Gazpromem, a jaką rolę w tym wszystkim może grać gaz polski? No bo parę tygodni temu były wiadomości o odkryciu nowych złóż na Podkarpaciu, które będzie PGNiG mógł eksploatować. To nie są jedyne takie wieści. Na ile to jest istotne w tym całym wolumenie dostaw?
To jest bardzo istotne, bo chodzi o to, żebyśmy mieli jak najwięcej własnego gazu. W tej chwili Polska konsumuje, sektor prywatny, sektor publiczny, konsumujemy około 20 miliardów metrów sześciennych. Mniej więcej 1/5 to jest gaz, który wydobywamy u nas w Polsce, między innymi właśnie na Podkarpaciu, jak również w zachodniej Polsce, to niecałe 4 miliardy metrów sześciennych. I ważne jest, że nadal odkrywamy nowe złoża albo udaje nam się je rewitalizować, czego przykładem była właśnie rewitalizacja złoża Mirocin niedawno na Podkarpaciu, czy ostatnio to, o czym pan mówi, taki nowy odwiert, który zakończył się sukcesem, odwiert Zapałów niedaleko Jarosławia. To pokazuje, że nadal ten potencjał mamy na Podkarpaciu, i to pokazuje, że jeszcze przez wiele lat będziemy wykorzystywali ten gaz, który u nas mamy. (...)
Panie prezesie, a ten wielki sen o gazie z łupków, których miałoby być mnóstwo w Polsce i miały być bardzo istotnym elementem budowania naszej niezależności i także magnesem dla wielkich koncernów światowych? Ten sen już się skończył, czy jeszcze w tej kwestii można oczekiwać w najbliższej przyszłości jakichś nowych wieści?
Może w najbliższej przyszłości to chyba raczej nie za bardzo. Może w dłuższej przyszłości, jeżeli uda się wypracować metodę do odzyskiwania tego gazu łupkowego, bo trzeba powiedzieć, że ten gaz łupkowy w Polsce nie jest dokładnie taki sam jak w Stanach Zjednoczonych. I ta technologia, która tam się dobrze sprawdziła, nie sprawdziła się w Europie, bo to nie tylko dotyczy Polski, ale innych krajów. Więc ten sen na razie musimy odłożyć na bok, musimy się zająć własnym gazem, o czym mówiłem, musimy się zająć, i to też skutecznie realizujemy, sprowadzaniem gazu z innych kierunków, a nie tylko z kierunku wschodniego. Ten właśnie kierunek wschodni bardzo mocno nam ciążył przez wiele lat, dlatego że to był gaz rosyjski sprowadzany za pośrednictwem naszej umowy PGNiG z Gazpromem, były przecież takie momenty, że prawie w stu procentach gaz, który sprowadzaliśmy do Polski, był to gaz rosyjski (...)
A w tej chwili ile z tego gazu rosyjskiego w tym, co zużywamy rocznie?
W tej chwili w imporcie gaz z kierunku wschodniego stanowi 60%, a jeszcze 4 lata temu w 2016 stanowił on prawie 90%. A jak pan słusznie zauważył, po roku 2022 już w ogóle nie będziemy musieli sprowadzać tego gazu z kierunku wschodniego. Umowa nasza, kontrakt jamalski się kończy i przygotowujemy się na to, żeby ten gaz zastąpić gazem z innych kierunków. I to już się dzieje, dlatego że mamy terminal LNG im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, do którego sprowadzamy gaz w postaci ciekłej, początkowo to był gaz z Kataru, czyli z Zatoki Perskiej, w tej chwili już zaczyna powoli dominować gaz z kierunku atlantyckiego, ze Stanów Zjednoczonych, kupujemy też ten gaz na tak zwanych spotach, a to oznacza, że on przychodzi do nas również z innych kierunków, na przykład...
No i Baltic Pipe nas jeszcze czeka, prawda?
Ano właśnie, właśnie ten terminal LNG w Świnoujściu to jest mniej więcej 8 miliardów metrów sześciennych i Baltic Pipe, czyli rurociąg bałtycki, który pozwoli nam na dostęp do gazu w szelfie norweskim, będzie miał możliwość sprowadzenia prawie 10 miliardów metrów sześciennych.
Panie prezesie, to przypomnijmy – do końca 22 roku tylko będzie obowiązywał kontrakt z Gazpromem, w dodatku jeszcze Gazprom winien jest nam olbrzymie pieniądze, bo PGNiG wygrało arbitraż o ceny gazu 1,5 miliarda dolarów...
Nie, już nam zapłacił, panie redaktorze.
Już zapłacił nam te pieniądze...
Tak, już nam zapłacił. (...) trzech miesięcy udało nam się, że tak powiem, skutecznie te pieniądze odzyskać. Już w tej chwili z Gazpromem rozliczamy się po cenach normalnych europejskich rynkowych.
I też PGNiG dołącza się do postępowania sądowego w Niemczech, jeśli chodzi o kwestię Nord Stream 2, a wszystko to się dzieje... i tu przejdziemy może na koniec do ważnej kwestii, bo wiele w ostatnich tygodniach słyszeliśmy o rosnącej roli... o tym, jaka będzie rola spółek Skarbu Państwa jako kół zamachowych polskiej gospodarki w kryzysie pokoronawirusowym, ale też ważne działanie, jeśli chodzi o politykę tożsamościową, politykę historyczną. To PGNiG właśnie jest sponsorem wielkiego widowiska na Stadionie Narodowym w setną rocznicę Bitwy Warszawskiej 1920 roku. W najbliższą sobotę już to wydarzenie.
To prawda, to jest wielka historyczna chwila. Przypomnijmy, że to było wielkie zwycięstwo Polski, zatrzymaliśmy bolszewików, ich marsz do Europy i Bitwa Warszawska jest zaliczana do grona 20 najważniejszych bitew w historii świata. No i powiem szczerze, że to trochę symboliczne, że właśnie w setną rocznicę tej bitwy na polskiej spółce PGNiG, a przypomnę, że w tej chwili jesteśmy w ogóle najbardziej wartościową spółką na polskim parkiecie, że naszej spółce udało się wygrać spór cenowy z Gazpromem, spór, który trwał ponad 5 lat, i nie ma się co dziwić, że my staliśmy się głównym mecenasem tego wielkiego widowiska, które ma upamiętnić to zwycięstwo polskiego oręża nad bolszewikami. Więc będziemy głównym mecenasem, zapraszamy serdecznie w imieniu wszystkich organizatorów i również innych spółek Skarbu Państwa, które się do tego dokładają, bo uważamy, że to jest naprawdę wielka chwila, znacznie bardziej rozpoznawana na świecie niż wiele innych, o których mówimy.
Bardzo dziękuję za rozmowę. Jerzy Kwieciński, prezes spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, były minister finansów, był gościem Sygnałów Dnia.
Dziękuję.
JM