Polskie Radio

Cream – niepozorny debiut rockowej supergrupy

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2021 09:00
Dziś mija dokładnie 55 lat od scenicznego debiutu tercetu Cream. Rockowa supergrupa z młodym Claptonem w składzie 29 lipca 1966 roku zagrała swój pierwszy, niezapowiedziany koncert dla niewielkiej publiczności zgromadzonej w klubie Twisted Wheel w Manchesterze.
Cream na scenie w 2005 roku
Cream na scenie w 2005 rokuFoto: Forum / Reuters

Gdy latem 1966 roku formował się zespół Cream, 21-letni Eric Clapton cieszył się już reputacją jednego z najlepszych gitarzystów w Wielkiej Brytanii, mającego za sobą występy w The Yardbirds i The Bluesbreakers Johna Mayalla. Pozostali muzycy grupy też nie wypadli sroce spod ogona – byli nimi basista i wokalista Jack Bruce oraz perkusista Ginger Baker, którzy posmakowali scenicznej sławy jako członkowie formacji Blues Incorporated i Graham Bond Organisation. Spotkanie trzech mocnych osobowości zaowocowało powstaniem jednej z najważniejszych brytyjskich grup rockowych lat 60., która pozostawiła po sobie takie klasyki, jak: "White Room", "Sunshine of Your Love" czy "Badge".

Jak na zespół tego kalibru, pierwszy publiczny występ Cream był niezbyt okazały. Był on właściwie rozgrzewką przed oficjalnym debiutem podczas szóstej edycji National Jazz & Blues Festival w Windsorze, zaplanowanym na 31 lipca. Dwa dni wcześniej muzycy zapakowali się we trójkę do samochodu prowadzonego przez klawiszowca i kumpla Claptona, Bena Palmera, który zgodził się podrzucić ich z Londynu do Manchesteru. Koncert w klubie Twisted Wheel nie był w żaden sposób reklamowany, więc nie zgromadził wielkiej widowni, tym bardziej że nazwa "Cream" wówczas nikomu jeszcze nic nie mówiła. Muzycy zagrali pięć utworów, w tym "I'm So Glad", "Spoonful" i "Toad", umieszczonych na debiutanckiej płycie "Fresh Cream" wydanej pół roku później.

Cream - "I'm So Glad", źródło: YouTube

O tym, jak słabo zorganizowany był to występ, świadczy anegdota opowiadana przez Palmera. Tuż po tym, jak wysadził swoich kolegów pod drzwiami manchesterskiego klubu, udał się na piwo do pobliskiego pubu. Gdy wrócił godzinę później, aby sprawdzić, jak przebiega próba zespołu, okazało się, że gitary, wzmacniacze i bębny wciąż leżą nierozpakowane w samochodzie. – Ginger powiedział: "Długo cię nie było. Czy wszystko jest gotowe?". Ja spytałem, o co mu chodzi. Powiedziałem, że wyskoczyłem tylko czegoś się napić. Na co on wrzasnął: "Jesteś cholernym roadie! Powinieneś rozłożyć nasz sprzęt!". Ja mu na to, że nie mam pojęcia, jak to zrobić. Spodziewałem się, że rzucą mi jakiś grosz za to, że ich podwiozłem i "do zobaczenia w przyszłym tygodniu".

"W przyszłym tygodniu" Cream był już jednak zupełnie innym zespołem. Entuzjastycznie przyjęty występ podczas National Jazz & Blues Festival otworzył muzykom drzwi do najważniejszych koncertowych sal na Wyspach. W październiku tego samego roku na scenie dołączył gościnnie do grupy obiecujący amerykański gitarzysta i wielki fan Claptona, Jimi Hendrix…

kc

Czytaj także

Clapton, Springsteen i inni. Dzień Ojca w piosenkach

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2021 12:03
Relacje sławnych artystów z ich ojcami, często trudne i pogmatwane, posłużyły za kanwę niejednej wybitnej piosenki. W Dniu Ojca przypominamy kilka utworów, w których ten wątek pełni główną rolę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Slash na Gibsonie zagra na płycie wydanej przez… Gibson Records!

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2021 12:28
Jeden z najsłynniejszych na świecie producentów gitar ogłosił uruchomienie własnej wytwórni płytowej. Pierwszą pozycją w katalogu nowopowstałej firmy będzie kolejny album Slasha.
rozwiń zwiń