Piotr Gociek: Paweł Kukiz. Witam serdecznie w radiowej Jedynce i w Sygnałach Dnia. To powtórzę pytanie od kolegi, czy w języku innym niż ojczysty się zdarzyło śpiewać panu kiedyś?
Paweł Kukiz: W jakim języku?
Innym niż ojczysty, na przykład angielskim?
Chyba nie. Nie pamiętam.
No, czyli miałeś rację. Ale chyba w Internecie w tej chwili to przede wszystkim działają zwolennicy pana politycznej działalności, a nie muzycznej, bo sprawdzałem w Wikipedii, nikomu się od listopada ubiegłego roku nie chciało zaabdejtować informacji o tym, że już jest nowa płyta i tam cały czas ostatnia, jaka figuruje pod nazwiskiem Paweł Kukiz, to jest ta z 2014, więc...
Tak, ale to nawet... Przepraszam, że tutaj (...) ale to pan zaczął, panie redaktorze, wypominki, ani razu nie słyszałem w rozgłośni publicznej swojej chociaż pół piosenki w języku polskim. Ale nie chcę o tym w tej chwili mówić, bo będzie, że coś chcę ugrać i tak dalej.
Mu tu w redakcji publicystycznej, a nie muzycznej, to może na debatę muzyczną zaprosimy innym razem.
Nie wasza wina i tak się wszyscy wykręcaciem, wzajemnie przerzucacie odpowiedzialnością. Jak w polityce, proszę pana. Przerzucanie odpowiedzialności, to nie my, to oni.
Dwudziestu trzech posłów się wczoraj wstrzymało od głosowania za albo przeciw odwołaniem Zbigniewa Ziobro. Posłowie Kukiz’15 byli w tej dwudziestce trójce właśnie?
Praktycznie wszyscy byli czy prawie wszyscy byli wśród tych wstrzymujących się. Argument był taki, że z całą pewnością ten wymiar sprawiedliwości, w cudzysłowie oczywiście, należy... przepraszam za takie ostre określenie, ale należało go przeorać. Natomiast, niestety, nie ma tych podstawowych według nas, proobywatelskich zmian, czyli wprowadzenia takiej instytucji, jak sędziowie pokoju, jak ławy przysięgłych, z niezrozumiałych dla nas powodów zostały też... zrezygnowano z nagrywania rozpraw czy instytucja, przecież bardzo ważna instytucja skargi nadzwyczajnej jest praktycznie nie do zrealizowania w tej chwili.
No ale skoro mamy rok podwójnie wyborczy, a zarówno pan jak inni przedstawiciele Ruchu Kukiz’15 powtarzali nie raz, że bez Ruchu Kukiz’15 w przyszłym parlamencie ciężko będzie sformułować rząd, no to może to jest dobra pora, żeby rozmawiać gdzieś zakulisowo, stawiać te warunki i oczekiwać, że jedna czy druga strona je spełni. Kiedy, jak nie teraz, można powiedzieć.
Ale ja rozmawiam, proszę pana, proszę pana, panie redaktorze, cały czas i nie zakulisowo, tylko po prostu bez... Ja się nie spotykam na stacjach benzynowych i cmentarzach, tylko po prostu jeżeli mam sprawę sędziów pokoju, to idę do pana prezydenta, idę do pana ministra sprawiedliwości, idę do pana prezesa Kaczyńskiego...
I co oni na to?
...bo potrzebna jest w tym ustroju tak zwana wola polityczna, i rozmawiam. Potem media to wyciągają jako jakieś rzekome działania koalicyjne i tak dalej. Wie pan, moim celem... też muszę wtrącić, celem jest przede wszystkim zmiana... są zmiany też ustrojowe, ci sędziowie pokoju się w to wpisują, a z tym rządem, wie pan, to różnie może być. Tusk wraca, proszę pana, to jest rzecz taka, że wszyscy muszą się teraz bać z tej...
Na razie puszcza takie mieszane sygnały, ale chyba (...)
Różne rzeczy puszcza, wie pan.
Ale chyba wraca. Nie powiedział „tak”, nie powiedział „nie”, tak pan wczoraj komentował u Moniki Olejnik. Ale z drugiej strony jak on mówi, że jednak wybory nie są mu obojętne i że trzeba wielką zmianę zacząć teraz, a dokończyć jesienią, no to chyba ten ruch 4 czerwca rzeczywiście może pod patronatem Donalda Tuska powstawać.
To znaczy po pierwsze 4 czerwca mi się kojarzy bardzo źle, ten Okrągły Stół i nawiązanie z kolei czy jakby wypowiedź Tuska, który mówi, że ta etyka 4 czerwca mu pasuje i on do tego dąży, no to to jest, wie pan, już mówiąc zupełnie poważnie, to to jest rzecz przerażająca, bo to, co się zdarzyło 4 czerwca... skutki 4 czerwca i tego Okrągłego Stołu odczuwamy po dziś dzień. Państwo nie zostało zreformowane, nie nastąpiła taka ustrojowa przede wszystkim dekomunizacja. Nie mówię o rewanżyźmie, o jakiejś zemście na dawnym aparacie, bo to jest rzecz drugoplanowa, choć też istotna w sensie odsunięcia, nie odsunięto wtedy starej nomenklatury od władzy, no ale te ruchy to są ciekawe ruchy. Ale powiem panu szczerze, że jak tylko usłyszałem, że powstaje ruch 4 czerwca, w pierwszej sekundzie powiedziałem swoim współpracownikom: „To jest... Tusk buduje zaplecze”. Nazywanie z kolei ludzi, którzy tych teoretycznie bezpartyjnych samorządowców w rodzaju Truskolaskiego czy Zdanowskiej, czy... kto tam jeszcze? Frankiewicz jeszcze wchodzi w te... czy tutaj tych wszystkich... czy nazywanie ich ruchem obywatelskim [śmiech] to jest, wie pan, zabawne.
A ta nomenklatura, o której pan mówił przed chwilą, wraca teraz jako członek koalicji europejskiej: Marek Belka, Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz to będą jedynki, dwójki koalicji europejskiej.
Okrągły Stół, no, 4 czerwca właśnie, dokładnie, towarzysze się zbierają...
Historyczne porozumienie reformatorskiego skrzydła PZPR z opozycją solidarnościową, tak?
Dnia 4 czerwca roku pamiętnego zebrała się banda stolca okrągłego.
Tak śpiewał Paweł Kukiz na swojej płycie sprzed (...) lat, tak.
Kiszczak, Jaruzelski, moskiewskie pachołki ze zdrajcami ludu podzielili stołki. No i to mniej więcej tak to...
I kto przeciwko tej koalicji w takim razie? Bo ze strony PiS-u to wiemy kto. A kiedy poznamy kandydatów Ruchu Kukiz’15 w eurowyborach?
Wkrótce, to znaczy myślę, że w ciągu tygodnia maksymalnie.
I pan nie rozpatruje takiej opcji, jaką zapowiedział Robert Biedroń, żeby kandydować, żeby nabić głosów swojemu ugrupowaniu, a potem nie wziąć mandatu i zostać w Polsce?
Nie, absolutnie, ja już to mówiłem wielokrotnie, uważam, że to jest oszustwo, to jest po prostu oszustwo. Nie ze względu na to, że tak robi pan Biedroń, tylko generalnie sama taka zasada, taka idea jest oszustwem. Idę po to, żeby tam (...). Wie pan, poza tym (...) Ja pamiętam, jak Korwin-Mikke kiedyś obiecywał, że on tylko da nazwisko i że on zaraz wraca. Nazwisko dał, nie wrócił, subwencje też przejedli partyjne. To znaczy subwencje, nasze pieniądze praktycznie. Przecież oni tam dostali kilkanaście milionów złotych na utrzymanie partii, w sondażach jak stali tak stoją albo nawet jeszcze gorzej niż przed otrzymaniem tych subwencji, a kasy nie ma.
Czy Wiosna Roberta Biedronia może odebrać trochę głosów Ruchowi Kukiz’15?
Proszę pana, głosów może tak, ale powiem szczerze, mnie bardzo zależy na elektoracie świadomym, na elektoracie, który doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że bez kluczowych zmian ustrojowych podstawowych, o których zresztą mówił nawet jeszcze Jan Olszewski, świętej pamięci premier, zresztą w kampanii wyborczej chyba w 2000 roku prezydenckiej na ulotce wyborczej miał hasło czy jakby swoją wypowiedź, że bez zmiany ordynacji wyborczej na większościową, na jednomandatowy model nie ma szans na zrealizowanie podstawowych problemów czy jakby rozwiązanie podstawowych problemów Polski. Kolejna sprawa: ja nie słyszę, żeby... Wie pan, ja nie chcę atakować pana Biedronia, ale nazywanie go, a to widzę w mediach jest wręcz powszechne, jakąś nową krwią w polityce... Facet spędził faktycznie od... Ma czterdzieści chyba dwa lata...
No i połowę z tego w polityce...
A połowę z tego...
...poczynając od młodzieżówki SLD.
Tak, młodzieżówka... Nie, zaczynał od SdRP, potem było to SLD, następnie Ruch Palikota, a potem Twój Ruch. Więc tutaj to jest lekkie nadużycie. Ja...
No to on jest taką samą nowością jak Ryszard Petru był rzekomo nowością.
Jeszcze powiem inaczej. Nie zależy mi na takim elektoracie, który wierzy w obietnice, które są bredniami po prostu.
Ale na przykład Robert Gwiazdowski, Polska Fair Play, to już jest chyba taki elektorat, na którym by panu zależało, ludzie świadomi tego, jak przebiegają procesy ekonomiczne, co trzeba w gospodarce zmienić, jak uwolnić energię Polaków.
Mnie zależy na tym, aby w Polsce wprowadzono zmiany ustrojowe. Ja nie muszę być w ogóle... Jeżeli... Proszę pana, gdybyśmy osiągnęli cel, którym jest zmiana ustroju państwa, upodmiotowienie obywateli, zmiana relacji władza–obywatel, gdzie władza staje się pracownikiem obywatela, a nie jego właścicielem, a niewolnik... jest traktowany z perspektywy niewolnika przez ustrój, przez system. Ja nie muszę w ogóle być w polityce, niech mi pan wierzy. Gdybym chciał traktować politykę tak, jak to robi właściwie 90% polityków polskich, czy raczej 99 nawet mógłbym powiedzieć, to dawno bym zawarł umowę z partią władz w zamian za jakieś tam frukta w postaci spółek i tak dalej, i tak dalej.
To na koniec krótkie pytanie o inną umowę, bo jest współpraca z Ruchem Pięciu Gwiazd, ugrupowaniem włoskim. Ja rozumiem, po co takie umowy się zawiera później, już w europarlamencie, jak się ma tam europosłów, natomiast co dają Kukizowi’15 już na tym etapie, czyli kampanii wyborczej, taka umowa?
Wszyscy jesteśmy bardzo bliscy sobie, jeśli chodzi o... ideowo generalnie, bo to jest ruch, który powstał, aby bronić... przede wszystkim upodmiotowić obywatela, to jest ruch, który jest ruchem walczącym z korupcją, z przywilejami władzy. Na przykład teraz dało nam to zbliżenie... My zresztą od kilku miesięcy spotykamy się z wicepremierem Di Maio i z tamtymi czołowymi działaczami Ruchu Pięciu Gwiazd. Na podstawie czy jak gdyby na bazie ich ustawy antykorupcyjnej napisaliśmy ustawę antykorupcyjną, która jest jakby przeznaczona na nasz polityczny rynek. Podstawowe sprawy, takie założenia to jest to, że chodzi przede wszystkim o to, żeby wyeliminować łapowników z życia publicznego, a takie główne zasady to jest to, że osoby skazane za przestępstwa korupcyjne mają być dożywotnio pozbawione możliwości pracy we wszystkich instytucjach państwowych czy samorządowych, mają być dożywotnio pozbawieni, dożywotnio podkreślam, możliwości pracy w zarządach i radach spółek Skarbu Państwa, pozbawione biernego prawa wyborczego, nie będą mogły pracować w wymiarze sprawiedliwości, nie będą mogły się ubiegać o zamówienia publiczne.
Taki los dla tych, którzy oddadzą się w szpony korupcji. Paweł Kukiz był gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
JM