Włoski mistrz, Giuseppe Verdi, zmarł w wieku 87 lat. Choć sam pragnął prostego pogrzebu "bez śpiewów i dzwonów, dwóch księży, dwóch świec i krzyża" - jak zarządził tuż przed śmiecią - jego odejście stało się narodowym wydarzeniem.
"Nie było oficjalnej uroczystości, ale za karawanem podążały wszystkie władze, wszystkie znane osobistości Mediolanu (…). Okna domów były zasłonięte czarnymi draperiami" – pisało paryskie "Le Figaro". Wbrew życzeniu kompozytora, w lutym 1901 roku jego ciało wraz z prochami żony, Giuseppiny Strepponi, przeniesiono do krypty w Casa di Riposo per Musicisti, domu spokojnej starości, który on sam ufundował dla muzyków.
Jak podają źródła, kondukt żałobny zgromadził blisko 300 tysięcy osób, a niemal 900-osobowy chór pod batutą Arturo Toscaniniego wykonał pieśń "Va, pensiero, sull’ali dorate".
Muzyka, która jednoczyła naród
Verdi był nie tylko kompozytorem, lecz także symbolem Risorgimenta, ruchu na rzecz zjednoczenia Włoch. Jego opera "Nabucco" (1842) z chórem Hebrajczyków "Va, pensiero" stała się pieśnią nadziei dla narodu pragnącego wolności.
Sam kompozytor popierał ideę wyzwolenia kraju, a okrzyk "Viva V.E.R.D.I.", oznaczający "Viva Vittorio Emanuele Re D’Italia", był zakamuflowanym hasłem patriotycznym. W 1859 roku Verdi został deputowanym w parlamencie Parmy i Modeny, a dwa lata później – posłem pierwszego parlamentu nowo zjednoczonych Włoch.
>>> Posłuchaj podcastu: "Traviata". Dlaczego ta opera doprowadza do łez? <<<
Od "Nabucca" do "Falstaffa"
Verdi od dziecka przejawiał talent muzyczny. Choć nie został przyjęty do mediolańskiego konserwatorium, jego upór doprowadził go do triumfu w La Scali. W ciągu dziewięciu lat napisał aż czternaście oper – od młodzieńczego "Oberta" po przełomowego "Nabucca".
Lata 50. XIX wieku przyniosły arcydzieła: "Rigoletta", "Trubadura" i "Traviatę", a następnie monumentalną "Aidę", skomponowaną na zamówienie wicekróla Egiptu z okazji otwarcia Kanału Sueskiego. W późniejszym okresie powstały m.in. "Otello" (1887) i "Falstaff" (1893), dzieła, które stanowią artystyczne podsumowanie życia kompozytora.
Verdi – serce i sumienie Italii
Dla Włochów Verdi był nie tylko artystą, ale i filantropem. Wspierał inicjatywy społeczne, fundował stypendia i dom dla muzyków w Mediolanie. Jak zaznaczał Giuseppe Martini z Narodowego Instytutu Badań nad Verdim: "był człowiekiem o wielkim sercu – tak wielkim, jak to, które wkładał w pisanie oper".
Jak ważny dla Włochów jest Verdi pokazuje sytuacja z końcówki 2012 roku, kiedy ówczesny dyrektor artystyczny La Scali, dyrygent Daniel Barenboim otworzył sezon operą "Lohengrin" Wagnera. Wybór wywołał we Włoszech oburzenie, tym bardziej, że w 2013 roku obchodzono 200-lecie urodzin obu, rywalizujących ze sobą kompozytorów.
***
PAP/ZChowaniec