Okazuje się, że ZZ Top w przeszłości faktycznie odrzucili lukratywną ofertę reklamową związaną ze zgoleniem swoich legendarnych bród. Jak ujawnił Billy Gibbons, firma Gillette miała zaproponować zespołowi wielomilionowe wynagrodzenie w zamian za pozbycie się zarostu.
Przez dekady długie brody stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów wizerunku grupy - z zabawnym wyjątkiem perkusisty - Franka Bearda. Do krążących od lat plotek Gibbons odniósł się niedawno w podcaście Mohr Stories, potwierdzając, że oferta rzeczywiście padła w latach 80.
"Zaprzeczają temu, ale to było po milionie dla każdego z nas. Pieniądze były niezłe, można by to rozważyć. Tylko że nie jestem pewien, czy ktokolwiek wie, co kryje się pod tymi brodami".
Billy Gibbons
W zeszłym roku Gibbons opowiedział o genezie słynnego wizerunku zespołu. W rozmowie dla The Big Interview przyznał, że decyzja o zapuszczeniu bród miała bardzo prozaiczne podłoże. - Jedno słowo: lenistwo - skwitował.
Ostatnim wydawnictwem ZZ Top pozostaje koncertowy album "Raw" z 2022 roku, opublikowany już po śmierci wieloletniego basisty Dusty'ego Hilla.
Mohr Stories 549: Billy Gibbons / YouTube: Jay Mohr
AŚ