Nauka

Kiedy rozum śpi...

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2010 17:15
Charyzmatyczni uzdrowiciele potrafią u swoich zwolenników wyłączać obszary mózgu odpowiedzialne za sceptycyzm i czujność.

Gdy wierzymy, że ktoś ma moc uzdrawiania pewne obszary naszego mózgu zostają wyłączone. Słuchając charyzmatycznego uzdrowiciela tracimy sceptycyzm i czujność.

Do takich wniosków doszli duńscy badacze z Uniwersytetu Aarhus. Zbadali oni aktywność mózgu u 40 osób. 20 z nich było wyznawcami kościoła zielonoświątkowców, którzy wierzą, że niektórzy ludzie mają dar uzdrawiania. Pozostałe 20 osób to niewierzący.

Wszystkim uczestnikom badania puszczano nagrania modlitw. Powiedziano im, że 6 modlitw wygłosił uzdrowiciel, drugie 6 "zwykły" chrześcijanin, a ostatnie 6 osoba innego wyznania. W rzeczywistości wszystkie modlitwy były odczytywane przez „zwykłego” chrześcijaninia. W trakcie badania mierzono aktywność mózgu.

Aktywność mózgu zmieniała się jedynie u zielonoświątkowców w trakcie słuchania rzekomego uzdrowiciela. Mniejszą aktywność wykazywały obszary kory przedczołowej i kory przedniej zakrętu obręczy, które odpowiadają za sceptycyzm i czujność. Te obszary mózgu umożliwiają nam ocenę prawdziwości i znaczenia tego, co słyszymy. Co ciekawe, gdy zielonoświątkowcy byli przekonani, że modlitwę odczytuje nieobdarzony darem uzdrawiania chrześcijanin spadek aktywności tych obszarów mózgu był znacznie mniejszy.

Według duńskich naukowców wyniki badań pokazują, że niektóre osoby są w stanie bardzo silnie oddziaływać na słuchaczy, jeśli ci wcześniej posiedli silne przekonanie dotyczące autorytetu i wiarygodności mówcy. Jeśli wierzymy, że ktoś ma dar, to nawet jeśli go nie ma jest w stanie wyłączyć naszą czujność i sceptycyzm i w ten sposób nami manipulować.

Badacze wskazują, że możliwe, iż nasz mózg reaguje bardzo podobnie, gdy słuchamy lekarzy i polityków.

Można także wysnuć ogólniejszy wniosek, że siła przekonywania zależy od tego, czy słuchacz ma przekonanie, że jesteśmy wiarygodni. Jeśli odbiorcy uważają nas za osobę mądrą i wykształconą, jesteśmy zapewne w stanie wmówić słuchaczom znacznie więcej. Pobieżna obserwacja zdaje się potwierdzać badania duńskich uczonych.

Andrzej Szozda

źr newscietist, pap

Zobacz więcej na temat: polityka psychologia religia