Choć uroczysta gala jubileuszowej edycji konkursu odbyła się w Pradze, Renata Czader odebrała statuetkę podczas kameralnego spotkania w Ostrawie. Miejsce wręczenia nagrody – przedsiębiorstwo społeczne Bar Mleczny „Naproti” – stało się symbolicznym tłem dla rozmowy o misji, trudach i przyszłości opieki nad osobami potrzebującymi.
Filozofia życiowa laureatki jest prosta i poruszająca zarazem. Renata Czader nie traktuje swojej pracy jako ciężaru, lecz jako naturalną konsekwencję posiadanych sił.
"Moim powiedzeniem jest: jeżeli ktoś potrafi, no to musi. A ja potrafię, mam te siły, chcę i dlatego tak działam – mówi Osobistość Roku. – Robię to z sercem i właściwie nic nie jest trudne, bo naprawdę wszystko mi się udaje. Są pieniądze, bo są bardzo mili i uczciwi darczyńcy, są instytucje, które nas wspierają." - mówi Renata Czader
Mimo ogromnego optymizmu, codzienna praca stowarzyszenia wiąże się z dużym wysiłkiem organizacyjnym. Renata Czader przyznaje, że tym, z czym czasem musi „powalczyć”, jest pozyskiwanie wolontariuszy. Praca w stowarzyszeniu nie polega bowiem tylko na codziennych spotkaniach, ale przede wszystkim na organizacji wyjazdów, obozów i kolonii.
Skala potrzeb jest ogromna – na dziesięcioosobową grupę uczestników z niepełnosprawnością potrzeba od 15 do nawet 20 wolontariuszy, którzy pomogą w codziennym funkcjonowaniu podczas wyjazdu. Tylko w ubiegłym roku stowarzyszenie zorganizowało trzy takie turnusy, co wymagało ogromnej mobilizacji. Co ważne, największą pomoc stowarzyszenie otrzymuje od Polaków z Zaolzia. To właśnie z tego środowiska wywodzi się niemal 99% wolontariuszy oraz płynie największe wsparcie od firm i osób prywatnych, co czyni „Nigdy nie jesteś sam” organizacją głęboko osadzoną w polskiej społeczności.
Stowarzyszenie powstało w 2014 roku i przez ten czas dokonało ogromnego postępu. Dziś Renata Czader chce jednak pójść o krok dalej. Jej marzeniem i najważniejszym celem jest teraz walka o rozwój opieki wytchnieniowej.
W Republice Czeskiej system ten różni się od polskiego – opieka wytchnieniowa jest częścią usług społecznych, ale wciąż brakuje jej powszechnej dostępności dla wszystkich rodzin. Laureatka podkreśla, jak ważna jest deinstytucjonalizacja, czyli tworzenie takich warunków, by osoby wymagające opieki mogły jak najdłużej zostawać w środowisku rodzinnym. Jest to nie tylko lepsze dla samego podopiecznego, ale również znacznie tańsze dla systemu państwowego.
Tytuł Osobistości Roku przyniósł Renacie Czader ogromną radość i prestiż, ale traktuje go ona przede wszystkim jako zobowiązanie do dalszej, jeszcze intensywniejszej pracy. Inspiracją i przewodnikiem po tym świecie pozostaje dla niej syn, Tadeusz, dzięki któremu odnalazła swoje miejsce wśród ludzi potrzebujących wsparcia. Dzięki jej determinacji, hasło „Nigdy nie jesteś sam” staje się dla wielu rodzin realną obietnicą lepszego jutra.
glos.live/pż