Aleś Bialacki na Targach Książki: Całe swoje życie walczę o język białoruski

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2026 22:12
Laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki gościł na Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie. Literaturoznawca, eseista i założyciel Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" opowiadał o swoim pobycie w białoruskim więzieniu i represjach, które wciąż spotykają Białorusinów walczących z reżimem Łukaszenki. 

Niedawno ukazała się poświęcona Bialackiemu książka zatytułowana "Aleś". Publikacja jest obecnie dostępna w języku białoruskim. Organizatorzy targów zapowiedzieli jednak, że dzięki wsparciu Fundacji Historia i Kultura zostanie również przetłumaczona na język polski.

Walka o język i kulturę

Podczas spotkania Aleś Bialacki podkreślał, że obrona białoruskiej tożsamości kulturowej towarzyszy mu od młodości i poprzedzała działalność polityczną oraz opozycyjną.

- Całe swoje życie walczę o język białoruski, o białoruską kulturę. Nawet w młodości, gdy zakładaliśmy pierwsze zrzeszenia, walczyliśmy o to, wspieraliśmy język i kulturę. Dopiero później narastały nastroje antykomunistyczne, bo zrozumieliśmy, że dla Białorusinów w Związku Sowieckim nie ma perspektyw - mówił laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Jak przypomniano podczas wydarzenia, po objęciu władzy przez Alaksandra Łukaszenkę w 1994 roku białoruska kultura i język znalazły się pod rosnącą presją państwa. 

Głos z doświadczenia represji

Podczas warszawskiego spotkania noblista opowiedział o swoim pobycie w białoruskim więzieniu oraz o represjach, które dotykają osoby sprzeciwiające się reżimowi. Aleś Bialacki od wielu lat angażuje się w działalność na rzecz praw człowieka, co wielokrotnie bylo powodem prześladowań ze strony władz białoruskich.

*** 

Aleś Bialacki:

  • Noblista Aleś Bialacki jest twórcą Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna", które w sierpniu 2020 roku, stało się najważniejszą instytucją informującą o represjach reżimu wobec protestujących Białorusinów.
  • Otrzymaną w 2022 roku Pokojową Nagrodę Nobla dzielił z dwiema organizacjami: rosyjskim Stowarzyszeniem Memoriał oraz ukraińskim Centrum Wolności Obywatelskich.
  • W marciu 2023 roku Sąd w Mińsku potwierdził wyrok dla niego oraz współpracowników, obrońców praw człowieka. Cała trójka została wtedy skazana na dziesięć, dziewięć i siedem lat kolonii karnej za rzekomy przemyt pieniędzy oraz finansowanie protestów społecznych.
  • W grudniu 2025 roku został uniewinniony i deportowany na Litwę.

***

IAR/zch