"Karnawał" Mrożka o trzech tajemnicach płci

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2013 15:30
Akcja nowej sztuki wybitego dramaturga – "Karnawał czyli pierwsza żona Adama" – rozgrywa się najprawdopodobniej w rajskim ogrodzie. Późny Mrożek jest gorzki w swojej wizji współczesności, choć znajduje też miejsce na nieoczekiwaną nadzieję.
Audio
  • Jarosław Gajewski, Rafał Królikowski oraz Janusz Majcherek o "Karnawale..." Sławomira Mrożka (Dwójka/Rozmowy po zmroku)
Karnawał czyli pierwsza żona Adama, Teatr Polski w Warszawie, światowa prapremiera: 15 czerwca 2013 r.
"Karnawał czyli pierwsza żona Adama", Teatr Polski w Warszawie, światowa prapremiera: 15 czerwca 2013 r. Foto: Paweł Chara/mat. prasowe

Utwór powstawał długo, temat pojawił się jeszcze w Meksyku. Sławomir Mrożek zaczerpnął go z popularnej meksykańskiej pieśni. Prace nad tekstem przerwała choroba, a po powrocie do zdrowia ludowa pieśń nabrała dla dramatopisarza nowego, pełniejszego wymiaru. Postanowił wrócić do pisania "Karnawału...".
Akcja dramatu rozgrywa się prawdopodobnie w rajskim ogrodzie, dokładnie 22 czerwca. Pogoda jest piękna. Szatan, jak zwykł to czynić od początku Stworzenia, majstruje przy losach człowieka. W upalną, czerwcową noc Lilith – mistyczna pierwsza kobieta – ponownie uwodzi Adama...
- Kluczowe dla tekstu są dwa ściśle ze sobą związane tematy: karnawalizacja i tajemnica płci - mówił w Dwójce Jarosław Gajewski, reżyser prapremierowego wystawienia "Karnawału..." (15 czerwca w Teatrze Polskim w Warszawie). Karnawalizacja, tłumaczył reżyser, próbuje ową "tajemnicę” – miłość, twórczość, cierpienie – zredukować, zanegować, zniszczyć. W historii bohaterów "Karnawału..." dochodzi do ścierania się tych dwóch procesów: karnawalizacji i obrony przed jej destrukcyjnym wpływem. – Opowieść ta ujawnia czasami bardzo pesymistyczną wizję stanu naszego człowieczeństwa, ale i pojawia się tu nieoczekiwana nadzieja – opowiadał Jarosław Gajewski.

"Karnawał
"Karnawał czyli pierwsza żona Adama", Teatr Polski w Warszawie, światowa prapremiera: 15 czerwca 2013 r. Fot. Paweł Chara

W "Karnawale..." można odnaleźć elementy wodewilu i misterium; poważny ton dramatu współistnieje bowiem z charakterystycznym dla Mrożka poczuciem humoru ("to komedia z ogromnym ładunkiem dramatycznym" - podkreślał w Dwójce reżyser). To, co najważniejsze, zapisane zostało w podtekstach rozmów między bohaterami, którzy niczym pierwsi ludzie przyglądają się sobie uważnie, studiują siebie nawzajem, a zdobytą wiedzę i umiejętności wykorzystują, by toczyć ze sobą rozmaite wojny i wzajemnie się zdobywać. Mrożek-Baltazar tworzy nowe theatrum mundi.

W "Rozmowach po zmroku" gośćmi Jacka Wakara byli: Jarosław Gajewski, odtwórca jednej z ról Rafał Królikowski oraz krytyk teatralny Janusz Majcherek.

Zobacz więcej na temat: Sławomir Mrożek

Czytaj także

"Dziennik Mrożka to dokument, którego wolałem nie znać"

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2013 14:20
- On pokazuje go jako człowieka poniżej wszelkiej klasy - krytykował w Dwójce Janusz Majcherek. - Pamiętaj, że Mrożek nie miał zamiaru tego wydawać, ja tego nie traktuje jako dzieła literackiego - zwracał uwagę Maciej Englert.
rozwiń zwiń