Wszystkie światy J.R.R. Tolkiena

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2011 17:20
– On potrafił z jednego słowa zbudować cały świat – mówił w Dwójce, przy okazji rozmowy o listach Tolkiena, prof. J. Lichański.
Audio

Na początku były, jak zawsze, słowa: John Ronald Reuel Tolkien – oksfordzki profesor filologii angielskiej –  stworzył kilka języków: z dokładną gramatyką, z historią, a nawet ze słownikami. Potem w kongenialnej wyobraźni Tolkiena pojawili się ci, którzy tymi językami mieli mówić, a także cały zamieszkiwany przez nich świat.  Utworzona rzeczywistość z biegiem lat obrastała w opowieści, które z dokładnością badacza opisywały historię tego świata, jego mitologię, kulturę i geografię. Tak narodziła się Arda, tak odkryliśmy Valinor, a przede wszystkim: Śródziemie z jego różnorodnymi rasami, skomplikowanymi dziejami, z fascynującą opowieścią o Pierścieniu.

Świat powołany do życia (czy, jak chciałby sam autor: zrekonstruowany) przez Tolkiena, odwołujący się do szeroko rozumianej mitologii północnej Europy, doskonale umotywowany, wydaje się stanowić odsłonę jakieś istniejącej niegdyś – w zamierzchłych czasach, za Dawnych Dni – mitycznej, na swój sposób prawdziwej rzeczywistości. Jej uniwersalne przesłanie oraz owa totalna realność  – przekazana w epickiej narracji "Władcy Pierścieni" czy też w mitologicznej historii "Silmarillionu" –  sprawiają, że trudno się tym światem nie zachwycić, nie oczarować, trudno nie rozpocząć fascynującej podróży z Eärendilem, z Lúthien i Berenem, z Aragornem. Trudno nie wsłuchać się w "stare opowieści i legendy o elfach i ludziach, o szlachetnych i nikczemnych czynach z Dawnych Dni".

Kim był J.R.R. Tolkien, ów wielki rekonstruktor "zaginionych opowieści", wyjątkowy mag słowa? – Dotychczasowe biografie nie potrafiły pokazać Tolkiena jako człowieka żywego – mówił w "Sezonie na Dwójkę" prof. Jakub Lichański.  – Dopiero z listów pisarza wychodzi żywy, autentyczny człowiek, z którym naprawdę byłoby cudownie porozmawiać – powiedział badacz, zwracając przy tym uwagę na zmianę, jaka dokonała się w naszym odbiorze postaci Tolkiena właśnie po lekturze jego korespondencji.  – Dopóki te listy nie zostały wydane  – mówił prof. Lichański – mieliśmy wrażenie, że był to oderwany od życia marzyciel. A tu nagle okazuje się, że ten człowiek fenomenalnie orientuje sie w bieżących sprawach!

/
 Listy Tolkiena to przebogate źródło wiedzy zarówno o samym ich autorze, o jego twórczości, jak i burzliwych czasach, w których przyszło mu żyć. A dowiadujemy się rzeczy niezwykle interesujących: poznajemy poglądy polityczne Tolkiena (potrafił skrytykować i samego Churchilla; jako wielki miłośnik wolności zdradzał poglądy… anarchistyczne), jego historie rodzinne, jego zapatrywania na kwestie obyczajowe (był konserwatystą), jego kłopoty z terminowością (wydawnictwa, z którymi współpracował, wykazywały iście świętą cierpliwość), jego czytelników (pewna pani prosi o zgodę na nazwanie jednego ze zwierząt domowych imieniem z Tolkienowskiego świata). – Te teksty stanowią swoistą kronikę XX wieku zapisaną właśnie w listach – powiedział prowadzący audycję Michał Montowski.

 

Dr Marek Gumkowski – redaktor polskiego wydania listów Tolkiena – zwrócił uwagę na tematykę religijną pojawiającą się stosunkowo często w korespondencji autora "Władcy Pierścieni". – Wizja świata wpisana w te teksty jest naznaczona jakimś pesymizmem, ten świat jest światem upadłym – mówił badacz, podkreślając, jak dramatyczny, jak swoiście trudny wydawał się katolicyzm angielskiego pisarza.

Aby wysłuchać całej rozmowy na temat "Listów" J.R.R. Tolkiena, a przy tym usłyszeć nagrania archiwalne, na których pisarz czyta (w języku elfów!) fragmenty swoich utworów, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku Wszystkie światy J.R.R. Tolkiena w boksie Posłuchaj po prawej stronie.

Zobacz więcej na temat: boks Europa podróże

Czytaj także

"Hobbit" zostaje w Nowej Zelandii

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2010 13:04
Wytwórnia filmowa Warner i rząd Nowej Zelandii uzgodniły, że film "Hobbit" będzie kręcony w tym kraju.
rozwiń zwiń