Wysłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"<<<
Rodzinne legendy, pamięć i historia splatają się w najnowszej książce Anny Nasiłowskiej "Węzeł rodzinny". W "Poranku Dwójki" pisarka, poetka i literaturoznawczyni opowiadała o dziejach swojej rodziny: od średniowiecznej legendy o udziale przodków w zabójstwie św. Stanisława po losy pradziadków i dziadków z pierwszej połowy XX wieku. Z tych wspomnień wyłania się wielowątkowa opowieść o przemianach polskiej inteligencji: od ziemiańskich korzeni po drogę prowadzącą do świata nauki i literatury.
Czytaj także:
Rzeczy, które mówią
Książka została podzielona na trzy części: związane ze stroną ojca, ze stroną matki, a także z tą rodziną, którą stworzyła sama narratorka.
- Mówię o dziecku, mówię o sposobie odbierania rzeczywistości przez dziecko, który jest zupełnie inny niż sposób rozumienia historycznego dorosłego. Żeby podjąć ten temat potrzebowałam postaci dziewczynki, którą ja jestem. Ale nie zajęłam się moim doświadczeniem historycznym, to być może jest jeszcze przede mną. Zajęłam się przede wszystkim tym, co przekazało mi starsze pokolenie - zaznaczyła autorka.
- Książka powstała po śmierci moich rodziców. Likwidowałam mieszkanie po nich i stykałam się z rzeczami, które mówią. Tak jak mówił kufer, który znalazłam w piwnicy. Wiedziałam o nim, ale wydaje mi się, że musiał być jakiś impuls – moment, kiedy te rzeczy przychodzą do nas ze zdwojoną siłą i kiedy domagają się dodania słów. Bo wiadomo, że rzeczy czy nawet zdjęcia pozbawione słów przestają mówić cokolwiek ważnego - dodała.
Odbierając historię przez rodzinę
We wstępie do "Węzła rodzinnego" autorka stawia tezę, że percepcja indywidualna historii zaczyna się właśnie w rodzinie. To, na ile historia rodzinna czy nasi bliscy będą dla nas ważni w dorosłym życiu, jest czasem przedmiotem decyzji. Niekiedy odcinamy węzeł, bo bywa to bolesna historia. Ale nie jesteśmy w stanie pozbyć się tego, jak te relacje nas zbudowały i jak ukształtowały nasze przeżywanie współczesności.
- Być może mam szczęście, bo ten węzeł nie dusi mnie za bardzo. Jestem w stanie wyciągnąć z niego mnóstwo profitów, polegających na tym, że mam osobisty stosunek do bardzo wielu wydarzeń historycznych. Bo one jakoś tkwią w tej historii, którą mi opowiadano - powiedziała w Dwójce Anna Nasiłowska.
"Węzeł rodzinny" - między mitami a faktami
Autorka przyznaje, że niektóre historie opisane w książce są mityczne. Zaznacza też, że nie lekceważy uch, dlatego że one też są dla niej ważne i coś mówią o kulturze i jej interpretacji.
- Najdawniejszą historią jest w mojej rodzinie taka opowieść o udziale jakichś przodków w drużynie, która zabiła świętego Stanisława. To jest w ogóle mityczna historia, dlatego że na podstawie istniejących źródeł w ogóle nie było żadnej drużyny. Nie do końca wiadomo, jak to zostało przeprowadzone, czy rzeczywiście było to na stopniach ołtarza w katedrze, czy inaczej. Dla mnie ciekawe jest to, że ta historia jest tak dawna i że nie jest to apologia członków rodziny, tylko przyznanie się do jakiegoś strasznego czynu - wyznała pisarka.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Marcin Pesta
Gość: prof. Anna Nasiłowska (pisarka, poetka, krytyczka i historyczka literatury)
Data emisji: 11.03.2026
Godz. emisji: 8.30