Voyager 1 - 36 lat z Mozartem w kosmosie

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2013 22:30
Jest już prawie 20 miliardów kilometrów od Ziemi, mimo to ciągle mamy z nim łączność. Nagrywał planety i mierzył ich parametry. Za 200 lat opuści Układ Słoneczny. Za 10 lat stracimy z nim kontakt na zawsze. Co odkrył? O tym mówiliśmy w "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego".
Audio
  • Voyager 1 - 20 miliardów kilometrów kosmicznej podróży (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
Sonda Voyager 1
Sonda Voyager 1Foto: Wikipedia domena publiczna/NASA

Voyager 1 - Podróżnik 1 – bezzałogowa, niewielka sonda kosmiczna NASA, wystrzelona 5 września 1977 roku z Przylądka Canaveral na Florydzie - jako pierwszy obiekt zbudowany przez człowieka dotarła do "autostrady magnetycznej", czyli granicy Układu Słonecznego.

Mało tego - we wrześniu bieżącego roku ogłoszono, że Voyager 1 tę granicę przekroczył i wydostał się w otwartą przestrzeń międzygwiezdną. Entuzjazm tonował gość "Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego" prof. Paweł Moskalik, który tłumaczył, że to wszystko nie jest takie proste...

- Wbrew temu co się mówi, Voyager 1 nie opuścił Układu Słonecznego. On dostał się w przestrzeń międzygwiezdną, do której nie dociera już wiatr słoneczny, ale wiemy też, że ciała obiegające Słońce są w stanie wybiegać 8 razy dalej, niż w tej chwili jest Voyager 1, czyli jeszcze przez następne 200 lat będzie w Układzie Słonecznym.

Niestety nie dane nam będzie przekonać się o tym, co tam "zobaczy". Szacuje się, że próbnik, będzie miał łączność z Ziemią jeszcze przez około 10 lat. Potem straci zasilanie. - Coś co leci tak daleko od Słońca, nie może korzystać z baterii słonecznych - wyjaśniał gość Hanny Marii Gizy. - Wszystkie próbniki, lecące poza orbitę Marsa, korzystają więc z jądrowych źródeł energii, to jest 50 kg plutonu, który się rozpada generując w ten sposób ciepło. Za pomocą termopary, to ciepło zamieniane jest na prąd elektryczny, który zasila urządzenia Voyagera - dodawał.

Łączność z Voyagerem możliwa jest za pomocą anteny, która jest największym elementem 700 kilogramowej sondy. Dane zapisane w jego pamięci są pobierane w trakcie kosztownych i czasochłonnych sesji nadawczych. - Sygnał jest już bardzo słaby. Żeby nawiązać łączność, używa się wielkich anten teleskopowych. W tym momencie czas przelotu sygnału radiowego wynosi już 17,5 godziny - opowiadał astronom.

Voyager 1 porusza się z prędkością około 17 kilometrów na sekundę. Na wypadek kontaktu z obcą cywilizacją sonda ma wbudowaną pozłacaną płytkę, na której znalazły się podstawowe informacje o Ziemi m.in. pozdrowienia w 55 językach, śpiew wielorybów, płacz dziecka, 100 obrazków oraz utwory muzyczne. Wśród nich dzieła Mozarta, Strawińskiego i Beethovena.

Jak wyglądała misja Voyagera 1. Co zawdzięczamy jego kosmicznej podróży? O tym w nagraniu audycji.

(bch)

Zobacz więcej na temat: kosmos
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Fredrowskie komedie: śmiech goryczą podszyty

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2013 18:39
– Rozbawianie ludzi było u niego niczym kostium. Celem było pokazanie wad: zarówno pojedynczych ludzi, jak i całego społeczeństwa – przypominała o funkcji Fredrowskiego komizmu prof. Barbara Naganowska, gość "Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego" poświęconego znakomitemu dramaturgowi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niezrozumiana i samotna cesarzowa Sissi

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2013 22:20
W "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" rozmawialiśmy o Elżbiecie von Wittelsbach, która z powodu swej wyjątkowej urody i tragicznego życia stała się bohaterką masowej legendy.
rozwiń zwiń