Organy i Mozart? To skojarzenie problematyczne, choć autor słynnej Fantazji f-moll KV 608 był angażowany jako organista katedry i dworu arcybiskupa w Salzburgu (w czasach salzburskich powstały m.in. organowe sonaty kościelne), miał też okazję wielokrotnie improwizować na organach w różnych miejscach i dla różnych odbiorców.
Andrzej Szadejko przytacza zabawną anegdotę z czasów, gdy Mozart w wieku zaledwie 6 lat po raz pierwszy zagrał publicznie we franciszkańskim klasztorze w Ybbs nad Dunajem, wywołując sensację. Ten epizod pojawia się we wspomnieniach ojca Leopolda: - "Nasz Wolferl tak hulał na organach i grał tak dobrze, że franciszkanie, którzy właśnie siedzieli przy stole, wraz ze swoimi gośćmi opuścili posiłek, pobiegli do chóru i byli śmiertelnie zdumieni!".
Profesor Szadejko wybrał do opracowania na organy 5 utworów fortepianowych - dwie sonaty (C-dur KV 330, F-dur KV 332), Preludium C-dur KV284a, Fantazję d-moll KV 397 i Adagio h-moll KV 540. Zabieg śmiały i bez precedensu, wynikający z bardzo osobistego stosunku wykonawcy do postaci i twórczości Mozarta. "Chciałbym, aby ta płyta była w odbiorze bezpośrednia, spontaniczna, zabawna, bez nieuzasadnionego nadęcia, lecz szczera, trochę bezczelna, pełna dezynwoltury, ale również pełna radości i zaskoczeń - trochę tak, jak wyglądały losy autora tych kompozycji."
Andrzej Szadejko gra na instrumencie zrekonstruowanym przez Kristiana Wegscheidera, w kościele św.Jakuba w Stralsundzie, a płyta do wygrania codziennie w "Poranku Dwójki" od poniedziałku do soboty!