Manfred Eicher - wizjoner europejskiej fonografii

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2014 12:55
W 1969 r. 26-letni, szerzej nieznany producent zakłada w Monachium wytwórnię płytową: Edition of Contemporary Music, w skrócie: ECM. 45 lat i kilkaset albumów później Manfred Eicher stał się postacią niemal legendarną, a jego oficyna jedną z najbardziej prestiżowych i najdłużej działających po obu stronach Atlantyku.
Manfred Eicher - wizjoner europejskiej fonografii
Foto: Glow Images/East News

Kiedy w latach 70. amerykańskie wytwórnie jazzowe opanowało szaleństwo przynoszącej spore zyski muzyki fusion, to w ECM-ie swoje najlepsze płyty mieli szansę wydawać tacy muzycy z USA, jak Keith Jarrett, Dave Holland, Jack DeJohnette czy Paul Bley. Zasługi Eichera dla europejskiego jazzu są jeszcze większe – można nawet powiedzieć, że oryginalne brzmienie muzyki improwizowanej Starego Kontynentu w dużej mierze jest dziełem niemieckiego producenta.

O charyzmie i charakterze Eichera, jego wpływie (zdaniem niektórych – zbyt dużym) na muzykę wydawanych przez siebie artystów i sam przebieg procesu nagraniowego krąży wiele opowieści, które – jak się okaże – nie zawsze są prawdziwe. W „Rozmowach Improwizowanych” usłyszymy pierwszą część wywiadu z Manfredem Eicherem, w której opowiadać będzie m.in. o nagraniu pierwszej płyty w katalogu ECM-u, swoich metodach pracy z muzykami, polityce finansowej firmy oraz początkach współpracy z Janem Garbarkiem i Keithem Jarrettem:

Po nagraniu w Oslo materiału na płytę Jana Garbarka "Afric Pepperbird" pomyślałem, że chciałbym napisać do Keitha Jarretta. Znalazłem jego adres (Keith mieszkał w New Jersey) i napisałem list z propozycją kilku albumów. Dołączyłem do niego egzemplarz "Afric Pepperbird" z testowego tłoczenia, żeby dać mu jakieś wyobrażenie o naszym brzmieniu. Miałem już wtedy w katalogu pierwszą solową płytę Chicka Corei, ją też dołączyłem do przesyłki.

Keith odpowiedział, że brzmienie płyt mu się podoba, ale nie słyszał wcześniej o wytwórni ECM. (Wtedy jeszcze prawie nikt o nas nie słyszał.) Wyraził zainteresowanie współpracą, korespondowaliśmy jeszcze przez jakiś czas, a do pierwszego spotkania doszło w Monachium przy okazji koncertu, który Keith grał z Milesem Davisem w Deutsche Museum. Po koncercie poszliśmy na długi spacer, podczas którego omawialiśmy koncepcję płyty solowej. Rezultatem tego spaceru jest nasz wyjazd do Oslo i płyta „Facing You”.

Na audycję zapraszają Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński.

18 września (czwartek), godz. 22.00-23.00

mc/mm

Zobacz więcej na temat: Jazz MUZYKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak