Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Charytatywne manko

3 kwietnia 1840 r. księżna Anna Czartoryska sponsorowała wystawienie opery Friedricha Flotowa „La Duchesse de Guise”, zbierając w ten sposób pieniądze dla rodaków przebywających na emigracji. Dzięki tym dobroczynnym projektom, w których nierzadko uczestniczył Chopin, ułatwiała Polakom życie na wygnaniu. Jednak nie wszystkie charytatywne przedsięwzięcia księżnej przynosiły oczekiwane zyski. Na premierze opery Flotowa datki składane przez licznie przybyłe księżne i księżniczki odegrały niewielką rolę. Wystawienie opery przyniosło dochód w wysokości 30.000 franków, zaś całkowity koszt inscenizacji wyniósł 100.000 franków. Księżna i sponsorzy musieli więc z własnej kieszeni wyrównać tę niemałą różnicę. Po premierze hrabia Jules de Castellane zaprosił artystów do swojego domu na kolację i bal maskowy, na który wszyscy przybyli w polskich strojach. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

"Podcast o niepełnosprawności" - odcinek 23.

Ostatnio policja zwróciła się do wszystkich z apelem, żeby mądrze pomagać. W dobie wojny w Ukrainie otwieramy nasze serca i portele. Dobrze jest jednak sprawdzić do kogo trafiają pieniądze, których adresatem mają być uchodźcy z Ukrainy. Niestety dla złodzieja nie liczy się kogo okrada i z jakiej okazji. Jak czytamy na stronie policja.pl : "oszuści, (...) podszywają się pod różne podmioty i w ten sposób chcą okraść swoje ofiary. Zachowajcie czujność, szukajcie tylko zweryfikowanych zbiórek dla obywateli Ukrainy. Wiarygodną i sprawdzoną listę zbiórek można znaleźć na rządowej stronie #PomagamyUkrainie ". Jeszcze przed wojną w Ukrainie na początku roku odwiedziłem Fundację Avalon i rozmawiałem o tym jak nie dać się wykorzystać. Zapraszam, Krzysztof Kaczmarczyk.
Zobacz więcej na temat: 

Koza

Uparta, dzika, głupia - koza w kulturze ludowej niestety nie ma najlepszej prasy... Bywa agresywna, impulsywna, ma powiązania z ciemnymi mocami, choć koza to jeden z najstarszych udomowionych gatunków zwierząt, na całym świecie hodowana dla mleka, mięsa, sierści i skór.   Dziś w „Źródłosłowie” o symbolice związanej z tym zwierzęciem opowiadała językoznawczyni i etnolingwistka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie dr Olga Kielak​.
Zobacz więcej na temat: 

Inny Chopin

2 kwietnia 1930 r. Leopold Binental, polski skrzypek, publicysta muzyczny i chopinolog, na łamach „Kuriera Warszawskiego” sprostował istotny błąd związany z nazwiskiem Chopina. Do wyjaśnienia tej zagadkowej sprawy włączył się też Ferdynand Hoesick, stwierdzając, że nie był to błąd lecz „fałszerstwo świadome i to dość prymitywne”. W jednym z poważnych czasopism polskich w numerze z dnia 1 kwietnia 1930 roku, zamieszczony został przekład noweli zatytułowanej Olga, wcześniej drukowanej we Francji [w serii „Babel”]. Nazwisko jej autora brzmiało Chopin. Tłumacz dodał w odnośniku, że utwór wyszedł spod pióra Fryderyka Chopina. W kontekście rozpowszechnianych wówczas licznych „fałszerstw i apokryfów”, Binental napisał: „… Fryderyk Chopin nie mógł być autorem owej nowelki; należy ją prawdopodobnie przypisać Jean-Marie Chopinowi, żyjącemu współcześnie z Fryderykiem, a nawet mieszkającemu w tym samym czasie w Paryżu”. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

Posłanie odmowy

1 kwietnia 1835 r. Chopin otrzymał list od francuskiej śpiewaczki Adèle Raimbaux (kontralt), do której zwrócił się wcześniej w imieniu ks. Anny Czartoryskiej, zapraszając artystkę do udziału w koncercie charytatywnym na rzecz ubogich Polaków. Organizatorem tego wydarzenia było Towarzystwo Dobroczynności Dam Polskich w Paryżu założone i prowadzone przez księżną. Adèle Raimbaux w swym liście prosiła Chopina: „Zechce Pan być moim rzecznikiem wobec Pani Hrabiny [księżnej] Czartoryskiej i poprosić, żeby przyjęła wyrazy szczerego ubolewania, że nie mogę wyświadczyć Jej niewielkiej przysługi, o którą mnie prosiła”. Śpiewaczka miała w tym samym czasie zaplanowany wcześniej koncert w Lille. W żadnym jednak liczącym się paryskim czasopiśmie muzycznym nie ma żadnej wzmianki o tym występie Raimbaux. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Dokumentaliści" - reportaż Joanny Bogusławskiej o Archiwum Polskiego Radia

Archiwum Polskiego Radia to niewyczerpana skarbnica słowa i dźwięku. Korzystają z niego wszyscy dziennikarze Polskiego Radia. Praca redaktora dokumentalisty w archiwum Polskiego Radia nie jest to łatwym zawodem i nie każdy ma kompetencje, by go wykonywać. Potrzebna jest dociekliwość, umiejętność sięgania do źródeł, ponieważ nie wszystko jest dostępne na podstawie bezpośrednio dostępnych materiałów. Potrzebna jest też cierpliwość. W reportażu wykorzystano fragmenty nagrań archiwalnych Programu Trzeciego, który 1 kwietnia 1962 roku rozpoczął nadawanie. Na falach Programu 3 pojawiły się gatunki muzyczne, których nie było na pozostałych antenach Polskiego Radia: big beat czy rock’n’roll. Zasoby Archiwum powstawały wraz z historią Polskiego Radia. W kolekcji nagrań zawiera się także tradycja transmisji wydarzeń – politycznych, społecznych, kulturalnych i sportowych, sięgająca początków polskiej radiofonii. 
Zobacz więcej na temat: 

"Na tarasie życia" - odcinek 24.

Osiemdziesiąt lat temu z łagrów Związku Sowieckiego wyruszyła do Polski Armia Andersa. Wyruszyła na historyczny szlak. To była długa droga do domu. Nie wszyscy dotarli. Wielu zmarło z powodu wycieńczenia i chorób, wielu poległo walcząc "za wolnośc waszą i naszą", wielu pozostało na emigracji i tam zakończyło życie. Nie wiedzieli o "Zbrodni Katyńskiej", że ich dowódcy zostali zamordowani. Historia powtarza się osiemdziesiąt lat później w Ukrainie z której Kreml deportował kilkadzisiąt tysięcy obywateli wolnego, pięknego kraju. Każdy dzień obnaża szczegóły zbrodni dokonywanych na rozkaz Kremla w Ukrainie. Każdy dzień przynosi też dowody na wyrwanie się ze spokojnego snu świata kołysanego dotąd dostawami surowców energetycznych, których złożami zarządza Rosja. Zapraszają Anna Falkiewicz i Krzysztof Kaczmarczyk.  
Zobacz więcej na temat: