Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

"Ulepił mnie na nowo" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej i Doroty Bonieckiej-Górny o Ireneuszu Gugulskim

Portret nietuzinkowego nauczyciela języka polskiego. Ireneusz Gugulski uczył w warszawskim liceum im. Tadeusza Rejtana. Kiedy zaczynał w nim pracę, była to jeszcze szkoła męska. Od początku zaskarbił sobie szacunek uczniów. Mówią, że profesor nie uczył, ale dzielił się wiedzą. Miał charyzmę. Do uczniów zwracał się: "syneczku, panieneczko…". Nie złośliwie, ale potrafił tonem dać do zrozumienia, że uczeń podpadł. Był zaangażowany i tego wymagał od uczniów. Oni nazywali go Gugulem. Stał się legendą. Przyjaciel uczniów, a zarazem ich wielki autorytet. Do dzisiaj uczniowie wspominają go ze wzruszeniem. Mówią, że był niezwykle ważną osobą w ich życiu. On ich ukształtował, ulepił, wskazał drogę. Imponował im uczciwością i bezkompromisowością. Nauczyciel, jakiego chciałby mieć każdy z nas.
Zobacz więcej na temat: 

Lepiej do Anglii, niż do Rosji

2 października 1848 r. Chopin przebywający w Keir, w hrabstwie Perth w Szkocji, wystosował list do panny Marie de Rozières, niegdyś swej uczennicy. Kompozytor korzystał z gościny Williama Stirlinga, krewnego Jane Stirling, która zorganizowała pobyt swego mistrza na wyspach. Bardzo zasmuciły go wieści przekazane wcześniej przez Marię, a dotyczące głównie Solange: „[...] To, co pisze mi Pani o Sol, bardzo mnie boli”. Chopin nie popierał pomysłu wyjazdu Clésingerów do Petersburga: „Jeśli Sol pojedzie do Rosji, kto jej będzie mówił o Francji? […] Jest największą dla nas pociechą w obcym kraju, kiedy ktoś przenosi nas do ojczyzny za każdym razem, kiedy na niego spoglądamy, kiedy z nim mówimy lub kiedy go słuchamy”. Mimo, że kompozytor postarał się o listy polecające dla męża Solange, przestrzegał ją: „bardzo teraz trudno dotrzeć tam [do Sankt-Petersburga] Francuzowi bez wielkiego poparcia”. Zachęcał natomiast do wyjazdu do Anglii, która może Clésingerowi „dostarczyć pracy, zapewnić więcej pieniędzy, ale i więcej przyjemności”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Kolaborator

1 października 1810 roku Mikołaj Chopin przyjął stanowisko „kolaboratora” [współpracownika] w Liceum Warszawskim. Nieco wcześniej, gdy tylko nadarzyła się okazja, przeniósł rodzinę Żelazowej Woli do Warszawy. Państwo Chopinowie zamieszkali w siedzibie Liceum, mieszczącej się w Pałacu Saskim. Pan Mikołaj bardzo szybko awansował, otrzymując nominację na profesora języka francuskiego. Wkrótce zdobył duże uznanie jako nauczyciel i wychowawca, co pozwoliło mu na założenie pensjonatu dla synów zamożnych rodziców. Pierwszymi jego wychowankami byli młodzi Skarbkowie, edukacją których zajmował się mieszkając w Żelazowej Woli. Fryderyk Skarbek tak wspominał swego guwernera: „Był moralnym i poczciwym człowiekiem. [...] Szanując Polaków i wdzięczny będąc ziemi i ludziom, między którymi gościnne znalazł przyjęcie, […] wypłacał im się szczerze z obowiązku wdzięczności sumiennym kształceniem ich potomków na użytecznych obywateli”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Дві літератури поруч і разом | Опис міст та звичаїв в «Роксоланії» | Частина 2

Продовження опису міст: Городна, Белза, Перемишля, Дрогобича, Холма, Красностава.Звичаї русів за «Роксоланією» Субастіяна Фабіяна Кленовича. Баба-повитуха. Плекання дітей. Дитячі забави. Релігійні звичаї. Побратимство у чоловіків і жінок.
Zobacz więcej na temat:  українська культура література

Udzieli „Soirée Musicale”

30 września 1848 r. w „The Scotsman” zamieszczono anons następującej treści: „Monsieur Chopin ma zaszczyt zawiadomić, że udzieli „Soirée Musicale” w Hopetown Room [w Edynburgu] wieczorem we środę 4 października, kiedy to wykona następujące kompozycje: 1. Andante et impromptu – Chopin, 2. Etiudy – Chopin, 3. Nokturny i Berceuse – Chopin, 4. Preludium, Balladę, Mazurki, Walce – Chopin. Początek o godzinie pół do dziewiątej. Bilety w ograniczonej liczbie [...], można nabyć w Wood and Co. przy Placu Waterloo nr 12”. Właściciel firmy sprzedającej bilety, pan Muir Wood, towarzyszył Chopinowi w sierpniowej podróży „par express train” z Londynu do Edynburga. „Ograniczona ilość biletów” w dniu rozpoczęcia sprzedaży, potwierdza często praktykowany zwyczaj, brania w komis większej partii biletów i wręczania ich osobom, aby za ustaloną opłatą rozprowadzały je w gronie swych znajomych. Zapewne sprawą frekwencji zajęła się wówczas panna Stirling, bowiem po koncercie Chopin napisał: „cała arystokracja okoliczna zebrała się, by mnie słyszeć ...” (md)
Zobacz więcej na temat: