Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

"Urodzona w ciszy" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej i Doroty Bonieckiej-Górny - sylwetka aktorki Joanny Żółkowskiej

3 września w Ogrodzie Saskim w ramach Narodowego Czytania lekturą były "Ballady i romanse" Adama Mickiewicza. Z tej okazji przedstawiamy sylwetkę Joanny Żółkowskiej, która wprawdzie nie uczestniczyła w tym wydarzeniu, ale swoją karierę aktorską zaczęła właśnie od roli w spektaklu z epoki romantyzmu. Zagrała Zosię w "Dziadach" Adama Mickiewicza w reżyserii Konrada Swinarskiego w Teatrze Starym w Krakowie. Zaś na swój jubileusz 50-lecia pracy aktorskiej wybrała sztukę francuskiego autora poświęconą Chopinowi. To też okazja do przypomnienia jej znakomitych ról w teatrze, filmie i teatrze telewizji. Ale to też okazja do opowieści o znakomitej aktorce i niezwykle ciekawej kobiecie. A mało kto wie, że też pisarce…
Zobacz więcej na temat: 

Wycieczka na ośle

4 września 1845 r. George Sand zorganizowała wycieczkę, wyznaczając jej trasę poprzez sąsiadującą z Nohant małą miejscowością Boussac, aż do Chambon. Zdaniem pisarki ta piesza wyprawa była jedynym lekiem na depresję Solange oraz rozstrój nerwowy Chopina. Wierzyła też, że zmęczenie fizyczne może złagodzić jego znużenie intelektualne. Wczesnym rankiem George, Chopin i Solange wraz z Hipolitem Chatiron [przyrodni brat pisarki] i zaproszonym do Nohant Lambertem [malarz, kolega Maurycego w atelier Delacroix], wyruszyli w drogę. Fryderyk jechał na ośle, a Solange na swej klaczy. Dwukółką powoził nowy stangret, Sylvain Brunet. W Boussac zwiedzali drukarnię, podziwiając zręczność dzieci przy składaniu czcionek. Dalej ruszyli do Pierres Jaumâtres, dochodząc do stóp góry Toulx-Sainte-Croix, wspinając się dalej na wzgórze Mont Barlot. Podziwiali tam gigantyczne bloki skalne, będące pozostałością ołtarzy, na których niegdyś składano w ofierze niewolników i więźniów. Widząc zmęczenie Chopina i Solange, George zmieniła zaplanowaną wcześniej trasę; wszyscy powrócili do Boussac. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

Upił się i...

3 września 1832 r. Juliusz Słowacki w liście do swej matki opisywał paryskie spotkanie u Cezarego Platera i Józefa Straszewicza, historyka Powstania Listopadowego, w którym uczestniczył także Chopin. Paryż będący wówczas stolicą polskiej emigracji skupiał liczne grono artystów, intelektualistów, zwłaszcza poetów i pisarzy, wśród nich m.in. Juliana Ursyna Niemcewicza, Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Między Chopinem a jego rówieśnikiem Słowackim nie zawiązała się głębsza przyjaźń. Spotykali się jednak przy różnych okazjach, często u księcia Czartoryskiego, uznanego przez wielu emigrantów za niekoronowanego króla Polski. O spotkaniu u Platera i Straszewicza tak napisał Słowacki: „Szopen, sławny fortepianista, grał nam … gadaliśmy różne poezje, słowem, że dobrze nam zeszedł wieczór [u Platera]”. Spotkanie u Straszewicza nie udało się: „nudziliśmy się śmiertelnie od 10 do drugiej w nocy – pod koniec jednak Szopen upił się i prześliczne rzeczy improwizował na fortepiano”. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

"Coś jest po coś". Monika Witkowska opowiada o wyprawie na Broad Peak

Samotny atak szczytowy na Broad Peak, przepiękny wschód słońca, panorama najwyższych szczytów Himalajów, w tym K2. W jednej sekundzie zachwyt, a w drugiej walka o życie podczas upadku ze zbocza ośmiotysięcznika. Na szczęście udało się wbić czakan i wyhamować przed przepaścią. Tak rozpoczyna się książkowa relacja z wyprawy pt. „Broad Peak. Darowane życie”. Autorka podkreśla, że nie żałuje niezdobytego szczytu i jest głęboko przekonana, że to doświadczenie przełożyło się na serię dobrych wydarzeń. Karinie Terzoni opowiada o najtrudniejszych i najpiękniejszych chwilach podczas wypraw, o relacjach i zamykaniu prywatnych spraw przed każdym wyjazdem.
Zobacz więcej na temat: