Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

„a czarne jak szlachecka d...!!!”

25 lipca 1837 r., po blisko trzytygodniowym pobycie w Londynie, Chopin z Pleyelem powrócił  do Paryża. Kompozytor nie był zachwycony miastem nad Tamizą. Mimo że przyjechał do Anglii dla przyjemności i przebywał tam incognito, mieszkał w luksusowym hotelu, wynajmował powóz, rozkoszował się przedstawieniami w operze, uskarżał się na wiele rzeczy. Przeszkadzało mu na przykład błoto na ulicach. Podziwiając Angielki, konie,  pałace, powozy, bogactwo i przepych, stwierdzał z ironią: „[...] ale wszystko nadzwyczajne – wszystko jednakowe, wszystko wyedukowane, wszystko umyte a czarne jak szlachecka d...!!!”. Stanisław Koźmian, mieszkający w Londynie, tak podsumował pobyt Chopina i Pleyela: „[…] zgoła szukali sposobu, żeby wydać jak najwięcej pieniędzy”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

„Za obyczajność i pilność”

24 lipca 1824 r. na zakończenie roku szkolnego w Liceum Warszawskim miał miejsce publiczny popis uczniów, który zgromadził szerokie grono miłośników muzyki. Uczniowie prezentowali swe umiejętności przed komisją państwową. Przewodniczył jej „JW Józef Lipiński, Współczłonek Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Generalny Szkół Wizytator”. Po płomiennym przemówieniu ogłosił nazwiska uczniów, wyróżnionych nagrodą lub pochwałą. W IV klasie pochwały otrzymali m.in.  Dominik Dziewanowski, Wilhelm Kolberg, Julian Fontana, Aleksander Ostrowski. W gronie nagrodzonych znalazł się wówczas Fryderyk Chopin. Otrzymał on książkę w czerwonej, papierowej oprawie z łacińskim napisem wytłoczonym złotymi literami: „Za obyczajność i pilność Fryderykowi Chopinowi na egzaminie publicznym w Liceum Warszawskim”. Tę drogocenną pamiątkę przechowywała w swym księgozbiorze siostra kompozytora, Ludwika. (md)
Zobacz więcej na temat: