Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Andrzej Kosendiak o nowym albumie Wrocław Baroque Ensemble

- Ukazuje się kolejna płyta poświęcona muzyce I Rzeczpospolitej. Tym razem jest to Mikołaj Zieleński, w moim przekonaniu, najwybitniejszy polski twórca tych czasów - mówił w "Poranku Dwójki" Andrzej Kosendiak, dyrygent i szef Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu o nowym albumie Wrocław Baroque Ensemble. Wrocław i Wenecja - to dwa miasta, które pojawiają się w historycznym tle dzieł kompozytora i ich losach. - Zieleński znakomicie operuje stylem muzycznym, który w Wenecji się narodził i tam święcił tryumfy, a we wrocławskich zbiorach znajdował się jedyny kompletny egzemplarz druków weneckich - wyjaśniał Andrzej Kosendiak. - Niestety w czasie wojny został zdekompletowany, ale mamy przedwojenne odpisy. Polska miała ogromne straty nie tylko w obiektach, ale również zbiory archiwalne zostały rozproszone - podkreślił. Na płycie znajduje się wybór kilkunastu kompozycji, które odwołują się do chronologicznego porządku wydarzeń Nowego Testamentu. / Po
Zobacz więcej na temat: 

O książce"Wiolonczelowe serce. Opowieść o Dominiku Połońskim

- Nie chciałam pisać książki o dzielnym człowieku, który przezwyciężył chorobę. Bardzo chciałam, żeby to była książka po prostu o muzyku, o jego wrażliwości, o tym, że to jak grał było też związane z tym, kim był - mówiła Zofia Stanecka, autorka książki poświęconej przedwcześnie zmarłemu wiolonczeliście Dominikowi Połońskiemu. Jak podkreślała pisarka żadna z jej książek nie była tak trudna do napisania, jak "Wiolonczelowe serce". Zdaniem Zofii Staneckiej, Dominik Połoński był bardzo prawdziwy w tym, jakim był człowiekiem i muzykiem. - Bardzo kochał to, co robił, kochał życie. Chciał żyć - stwierdziła w audycji "Wybieram Dwójkę". / Dwojka Polskie Radio
Zobacz więcej na temat: 

Wiktor Krajewski o książce "Chciałbym nigdy Cię nie poznać"

"Chciałbym nigdy cię nie poznać" to historia relacji, która nieświadomie zostawia w nas ciche słowa, drobne gesty i sceny z codzienności, które niesiemy potem w sobie przez całe życie. To opowieść o miłości dziecka do babci - o tym, co takie uczucie daje i co zabiera. O dziecięcej wrażliwości wobec świata dorosłych. Przeżycia narratora nie są odosobnione. Wiele pokoleń, wychowanych na babcinych kolanach, z tej więzi czerpie siły do osobistych zmagań. - Dałem tę książkę kilku osobom i nagle okazało się, że oni również mieli bardzo dobre relacje z babcią czy z dziadkiem, czyli z ludźmi, którzy są od nich starsi o dwa pokolenia - opowiadał dziennikarz. - Bo starsi, to młodzi ludzie uwięzieni w starych ciałach. - O swojej najnowszej książce mówił Wiktor Krajewski. / Dwojka Polskie Radio
Zobacz więcej na temat: 

New Jersey: Jersey Shore to dużo więcej niż reality show

Dla statystycznego Polaka New Jersey to przede wszystkim sypialnia Nowego Jorku, stan, w którym kręcono „Jersey Shore” i dom Batmana, bo Gotham City było wzorowane na typowym mieście NJ. Stan ma jednak do zaoferowania wiele więcej – przede wszystkim świetny system edukacji, ale też piękne i rozległe plaże, do których prowadzą drewniane promenady w stylu retro i parki narodowe ze zjawiskowymi wodospadami. O New jersey Ewa Mierzejewska rozmawia z Katie Hallock, rzeczniczką ambasady USA w Polsce.
Zobacz więcej na temat: 

O albumie Polskiego Radia "Jan Krenz Diamentowe Batuty"

- W 1995 roku po raz pierwszy Polskie Radio uhonorowało dwóch dyrygentów. Pierwszym, który otrzymał ten zaszczytny tytuł był Jan Krenz. Nieprzypadkowo więc w tym roku seria rozpoczyna się wydawnictwem dwupłytowym z wybranymi nagraniami, które Jan Krenz zrealizował dla Polskiego Radia - mówiła dyrektor Programu 2 Polskiego Radia o specjalnym albumie "Jan Krenz Diamentowe Batuty". 14 lipca br. Jan Krenz kończy 94 lata! Z tej okazji Polskie Radio wydało specjalny album poświęcony tej wielkiej postaci. Dwupłytowe wydawnictwo zawiera prowadzone przez dyrygenta dzieła - z repertuaru polskiego i zagranicznego. "Jan Krenz Diamentowe Batuty" jest pierwszym z serii 12 albumów polskich dyrygentów, laureatów Diamentowej Batuty.
Zobacz więcej na temat: 

Maja Miro-Wiśniewska o Festiwalu Cappella Angelica

Specjaliści w grze na instrumentach historycznych, improwizatorzy, a także wykonawcy z kręgu tradycyjnego spotkają się na czterech koncertach w gdańskiej Bazylice Mariackiej, by "użyczyć" dźwięków tamtejszym aniołom. Wydarzenia będą odbywać się online w piątki od 17 lipca do 7 sierpnia, o godz. 20.30, na profilu Cappella Angelica na platformach facebook i youtube. Każdy z koncertów będzie bezpłatnie dostępny w sieci przez 2 dni od dnia premiery. - Nasz festiwal  to dość intymne i w sumie kameralne wydarzenie w tej wielkiej kubaturze Bazyliki Mariackiej. Staramy się szukać takich programów, których głównym tematem jest piękno. Piękno, które nie jest jednoznaczne i wynika z połączenia różnych światów. Głównymi bohaterami są instrumenty historyczne, ale pojawiają się one w różnych kontekstach - tłumaczyła Maja Miro-Wiśniewska. <span id="ctl00_ctl00_ctl00_ContentPlaceHolder1_ContentPlaceHolde
Zobacz więcej na temat: 

Kurator Karol Hordziej o twórczości Zygmunta Rytki

Archiwum twórczości Zygmunta Rytki to ponad 40 tys. fotografii na slajdach i negatywach (!), blisko 1000 sygnowanych autorskich odbitek, a także kilkanaście filmów, obiekty, teksty i szkice, a także albumy rodzinno-artystyczne. Efektem pierwszych dwóch lat pracy nad opracowaniem archiwum jest baza 6 tys. fotografii z okresu 1970–1999 udostępniona na stronie zygmuntrytka.pl, jak również wybrane teksty i szkice oraz prywatne fotografie i dokumenty, w większości wcześniej niepublikowane. Jak podkreślał gość Dwójki, biografia Zygmunta Rytki (1947-2018) i jego podejście do sztuki to przejaw wolności. - Nie był ani zakładnikiem jakiejś swojej estetyki, co jest szczególne częste wśród osób posługujących się fotografią. Zygmunt Rytka zawsze zajmował się czymś, co go interesowało i znajdował do tego odpowiedni sposób podejścia. Czasem były to też instalacje, obiekty, filmy albo wi
Zobacz więcej na temat: 

Psina

14 lipca 1846 r. George Sand w liście pisanym w Nohant, poinformowała swoją przyjaciółkę i uczennicę Chopina, Marię de Rozières: „Kochanie, Chopin i ja odbyliśmy wspólnie naradę i nie możemy znaleźć nikogo, kto mógłby natychmiast uwolnić Panią od psiny. Ale p. Czos[nowska] i Grzym[ała] wyjeżdżają za dwa lub trzy dni, wyślemy więc z nimi Piotra [ogrodnika], który zabierze od Pani zwierzę i przywiezie je tu”. Za kilka dni Markiz, bo tak nazywał się pies Marii de  Rozières, był już w Nohant, o czym donosiła George: „Markiz ma przyjemny oddech i nie tyka mięsa, by nie upodobnić się do [suczki] Lili p. Cz[osnowskiej]”. Pisarka musiała długo przekonywać Chopina, by po wyjeździe z Nohant suczki Lili,  zaakceptował towarzystwo Markiza Marii de Rozières. (md)
Zobacz więcej na temat: