„Dobrze” w Edynburgu 7 października 1848 r. na łamach „The Scotsman” ukazała się anonimowa recenzja koncertu Chopina w Edynburgu, zatytułowana M.Chopin's Soirée Musicale. 4 października recital rozpoczął się o godzinie wpół do dziewiątej i trwał dwie godziny, o czym informował autor recenzji: „Każdy pianista, który odważa się grać sam jeden przez dwie godziny przed audytorium, musi być w dzisiejszych czasach niezwykłym artystą, żeby móc zadowolić oczekiwania i skupić uwagę. Chopinowi udało się w zupełności i jedno, i drugie”. Grał on swoje kompozycje, które uznano za „dzieła geniusza muzycznego”. Recenzent podkreślił specyficzny urok chopinowskich melodii, domyślając się, że były one „reminiscencjami ludowych pieśni Polski”. Pisał też o „niewysłowionej delikatności i artyzmie gry”. Sam Chopin o swym występie rzekł: „[…] było dobrze – trochę powodzenia i nieco pieniędzy”. (md) Zobacz więcej na temat:
Szymon z Pomlewa poszedł pieszo do Rzymu! Szymon ma 19 lat i pieszo wyruszył w Pielgrzymkę do Rzymu. Spał na plebaniach, ławkach i przystankach autobusowych. Jego podróż trwała 59 dni. Dlaczego się na nią zdecydował? Co mu dała? I jakie ma plany na przyszłość? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w podcaście. Zobacz więcej na temat:
"Dźwiękowe kalendarium historyczne" 06.10.21 Z jakim ważnym wydarzeniem związana jest konkretna data? Co istotnego dla historii Polski i świata wydarzyło się danego dnia w przeszłości? Zobacz więcej na temat:
Podróże Czejarka. Dworzec Centralny Zna to miejsce chyba każdy w Polsce: Dworzec Centralny w Warszawie. W epoce Edwarda Gierka, był symbolem sukcesu i propagandy PRL. To tu pracował filmowy Czterdziestolatek czyli inżynier Karwowski. To tu porucznik Borewicz z "07 Zgłoś się" bawił się z porucznikiem Zubkiem ruchomymi drzwiami. Bo były to pierwsze takie drzwi w stolicy! Tak samo jak automat do słodyczy. Jakie sekrety skrywa Centralny? Gdzie jest tajny tunel do Pałacu Kultury?! Podróże Czejarka podcast nr 16, video: bit.ly/PodróżeCzejarka. Zobacz więcej na temat:
Poradnik Językowy - ciąg dalszy. Kłopoty z czasownikiem Czasownik jest częścią mowy, o której można rozmawiać bardzo długo, a i tak nie wyczerpie się tego tematu. Sprawia wiele problemów: jak rozwiązać część z nich, dowiemy się w najnowszym odcinku Poradnika Językowego. Zobacz więcej na temat:
Unia pod lupą 06.10.2021 Parlament Europejski wzywa do nałożenia kolejnych sankcji na Białoruś za podsycanie kryzysu migracyjnego. Chce też postawienia Aleksandra Łukaszenki przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. Wczoraj na sesji plenarnej Parlamentu odbyła się debata dotycząca sytuacji na Białorusi i na granicy zewnętrznej wspólnoty – czyli na granicy polsko – białoruskiej. Autorzy: Beata Płomecka, Monika Suszek, Elżbieta Korczyńska - Jordan, Dariusz Pieróg. Zobacz więcej na temat:
[#16] Australijske miasto duchów Jeszcze niedawno było jednym z najlepszych do życia miast. Dzisiaj jest “miastem duchów”. Australijskie Melbourne z powodu pandemii od ponad ośmiu miesięcy jest zamknięte, a mieszkańcy siedzą w domach. Miasto pobiło właśnie światowy rekord w długości lockdownu. W tym odcinku podkastu zapraszamy do zupełnie innej niż dotąd Australii. +++++++++++++++++++++ Muzyka: Godmode - “Whole Tone Limbo”, Godmode - “Underwater Exploration”. Zobacz więcej na temat:
„Tsche” czy „Cze”? 6 października 1841 r. Chopin będąc w Nohant poprosił swego przyjaciela Juliana Fontanę o pomoc: „Nie wiem jak pisze się Czerniszewowa, może w meblu podwazonowym albo gdzie na stoliczku małym […] znajdziesz jakiś bilecik od niej albo guwernantki, albo córki”. Kompozytor pragnął zadedykować Preludium cis-moll op. 45 swojej rosyjskiej uczennicy, księżniczce Jelizawiecie Czernyszewej. Miał jednak wątpliwości jak powinien poprawnie zapisać w nutach jej imię i nazwisko: „[…] czy Elisabeth i czy Tschernischef, czy ff, jak mają zwyczaj pisać”. W oryginalnym wydaniu francuskim w dedykacji zamieszczono „Tschernischeff”. W wydaniu niemieckim zapisano „Czernicheff”, a więc tak jak księżniczka zwykła była się podpisywać. Dedykowane jej chopinowskie Preludium cis-moll uważane jest za jeden z najpiękniejszych utworów w całej twórczości kompozytora, „dosięgającym szczytów genialności”. (md) Zobacz więcej na temat:
"Przeżyłem dzięki muzyce" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o muzycznej karierze 96-letniego Saula Dreiera Saul Dreier ma 96 lat. Urodził się w Krakowie. W czasie okupacji stracił całą rodzinę. Został jako nastoletni chłopiec sam na świecie. Przeżył trzy obozy koncentracyjne. W Mauthausen wraz z innymi więźniami stworzył męski chór. Wybijał rytm dwiema łyżkami i jak twierdzi z perspektywy czasu, przeżył Holocaust właśnie dzięki muzyce. Po wojnie Saul Dreier zamieszkał w Stanach Zjednoczonych. Będąc już na emeryturze poznał Ruby'ego Sosnowicza, który także przeżył obóz zagłady. Założyli kilka lat temu klezmerski zespół Holocaust Survivors Band - Zespół Ocalałych z Holocaustu. Po raz pierwszy w Polsce zagrali w 2016 roku na pl. Grzybowskim z Muńkiem Staszczykiem. Teraz Saul Dreier jeździ po świecie, aby opowiedzieć o swoim życiu i mówić młodemu pokoleniu, jak ważne jest szerzenie pokoju i jedności na świecie. Zobacz więcej na temat:
"Po drodze" - reportaż Joanny Bogusławskiej o wnuku Arkadego Fiedlera i jego niezwykłych projektach Arkady Fiedler, wnuk Arkadego Fidlera, wychował się w muzeum dziadka w Puszczykowie pod Poznaniem, wśród afrykańskich masek, kłów dzikich zwierząt i azteckich totemów. Wyjechał z Polski, by pracować w Londynie. Wrócił do Polski, żeby maluchem podróżować po świecie. Pierwszy jego projekt "Po drodze" wiódł wzdłuż granic Polski, drugi, maluchem przez Afrykę, potem przejechał Azję maluchem. Ostatnie jego projekty to podróż samochodem elektrycznym przez Afrykę, gdzie wyzwaniem było podłączenie samochodu do prądu i naładowanie, by moc jechać dalej przez busz czy Saharę. Był też w Arktyce i przejechał najpiękniejsze drogi Europy. Zobacz więcej na temat:
"W kredowym labiryncie" – reportaż Dominika Gila o chełmskich podziemiach kredowych Zabytkowa kopalnia kredy, czyli popularne chełmskie podziemia kredowe przeżywają oblężenie turystów, którzy do królestwa Ducha Bielucha przybywają ze wszystkich stron Polski. Niejako zmuszeni przez pandemię do krajowej turystyki odkrywają magiczne zakątki, właśnie takie jak Chełm i jego unikatowe podziemia kredowe. Średniowieczne labirynty kredowych korytarzy eksplorują także naukowcy z Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie. Przy użyciu nowoczesnej aparatury inwentaryzują dostępne wyrobiska, tworząc trójwymiarowe mapy. Ich praca pozwoli rozszerzyć ofertę turystyczną i tchnąć w podziemia ducha nowoczesności. W reportażu wypowiadają się turyści odwiedzający chełmskie podziemia kredowe, przewodnicy: Grzegorz Langiewicz, Tomasz Kawalec i Mikołaj Kuczer, dyrektor Departamentu Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta Chełm Alicja Siatka, a także pracownicy naukowi Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie: Daniel Wałach i Justyna Jaskowska-Lemańska. Zobacz więcej na temat:
Ekoturystyka – odpowiedzialne podróże blisko natury Zanim po raz kolejny zdecydujecie się na bilet lotniczy w okazyjnej cenie, zastanówcie się nad jegośladem węglowym. Uwaga - odpowiedzialne podróżowanie jest wymagające! O tym, co kryje się podhasłem „ekoturystyka” mówi Sebastian Wieczorek – wiceprezes Europejskiego Centrum RolnictwaEkologicznego i Turystyki w Polsce. Aktywnie spędzony czas, zrozumienie miejsca, do któregopodróżujemy, szacunek do przyrody oraz działanie poprawiające stan środowiska – ekoturystyka towieloaspektowe zjawisko. Z pewnością nie będzie odpowiadało wszystkim. Dlaczego wartospróbować? Posłuchajcie! Na podcast zaprasza Martyna Matwiejuk. Zobacz więcej na temat:
"Dźwiękowe kalendarium historyczne" 05.10.21 Z jakim ważnym wydarzeniem związana jest konkretna data? Co istotnego dla historii Polski i świata wydarzyło się danego dnia w przeszłości? Zobacz więcej na temat:
„Już kuferek do drogi kupiony” 5 października 1830 r. Chopin w liście do Tytusa Woyciechowskiego opisywał swoje przygotowania do wyjazdu z kraju: „Już kuferek do drogi kupiony, już cała wyprawa gotowa […] Tylko się żegnać, a to najprzykrzejsze”. Nie mógł napisać długiego listu do przyjaciela, bo następnego dnia wcześnie rano, jak mu donosił: „Musiałem pójść po głosy chóralne dla Kratzera, który wiem, że mnie nie cierpi”. Muzyka Walentego Kratzera, aktora, kompozytora, dyrygenta chóralnego, coraz częściej pojawiała się na deskach stołecznego teatru, którego Fryderyk był stałym bywalcem. Kratzerowskie opery, charakteryzujące się „brakiem mistrzostwa i narodowej oryginalności”, nie mogły zadowolić subtelnego smaku Chopina. Prawdopodobnie, podczas któregoś spektaklu Fryderyk nie mógł powstrzymać się od ostrej krytyki, co doprowadziło do poważnego konfliktu między dwoma kompozytorami. (md) Zobacz więcej na temat: