Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Hanka Grupińska o życiu Tybetańczyków w książce "Dalekowysok

Hanka Grupińska wracała do Himaćal Pradesz przez 10 lat. Wiele miesięcy mieszkała w klasztorach mniszek tybetańskich. Wędrowała daleko i wysoko, do doliny Spiti. Napisała książkę, w której opisuje ludzi bez państwa – żyjących w miejscu użyczonym, w kraju należącym do innych.  - Od 2009 roku wielokrotnie podróżowałam do Indii. Przyglądałam się, słuchałam, notowałam, myślałam o Tybetańczykach, którzy są bez ziemi; którzy opuścili Tybet i schronili się w Indiach razem z Dalajlamą w 1959 roku - opowiadała autorka książki "Dalekowysoko" w audycji "Wybieram Dwójkę". / Dwojka Polskie Radio
Zobacz więcej na temat: 

Nieszczery, fałszywy, nieprzyjazny

27 sierpnia 1843 r. „Revue et Gazette Musicale de Paris” donosiła o koncercie Juliana Fontany w Akwizgranie: „Panowie Fontana i Mecatti (śpiewak) […] dali się słyszeć we wspaniałym koncercie z sukcesem godnym ich talentów”. Występy Fontany, kompozytora, pianisty, najbliższego przyjaciela i osobistego sekretarza Chopina, wieńczone były zazwyczaj sukcesami. Jednak po jednym z paryskich koncertów pojawiła się druzgocąca recenzja, dotycząca wszystkich wykonawców: „Koncert nie zdołał  wydobyć się z miernoty […]. Publiczność nie odebrała żadnej myśli wielkiej, [...] skazana była na martwe wysłuchanie nieżywych dźwięków”. Na tym pamiętnym koncercie obecny był Chopin, do którego Fontana od dłuższego już czasu żywił skrywany żal: „Spuszczałem się zawsze na przyjaciela, który mógł mi karierę otworzyć, a który zawsze był nieszczerym, fałszywym, nieprzyjaznym”.  (md)
Zobacz więcej na temat: 

Max Cegielski o swojej książce "Prince Polonia"

- "Prince Polonia" jest książką o zapomnianych korzeniach polskiej transformacji. Jest też głosem tych, którzy go stracili: pojawiają się m.in. wspomnienia matki głównego bohatera, która opowiada o początkach Szczecina. To nie tylko opowieść o przemycie, ale też o wielu różnych obliczach tego miasta - mówił w Dwójce pisarz, dziennikarz i podróżnik o swojej najnowszej powieści. "Prince Polonia" to opowieść o ostatniej dekadzie PRL-u, kiedy pojawia się nowe pokolenie. Ich autorytetami nie są ludzie "Solidarności", lecz gwiazdy popkultury. Polityka nie jest najważniejsza, tylko zakładanie własnego zespołu, utwory z listy przebojów i koncert włoskiej gwiazdy Sabriny w Sopocie. - Ten boom, który nastąpił w okolicach 1989, miał swoje korzenie dużo wcześniej. Ten system kruszał od początku, a jak piszą socjolodzy, w latach 80. społeczeństwo polskie bardzo się zmieniło i to widać właśnie w "Prince Polonia" - opowiadał autor książki w audycji "Wybieram Dwójkę". / Dwojka Polskie Radio</s
Zobacz więcej na temat: 

ks. Marek Zawisła

Ksiądz Marek Zawisła przesłał zdjęcia jego pradziadka Stefana Żakowskiego, urodzonego w 1897 r., w Prusinowie koło Żerkowa w pow. jarocińskim. Historia pradziadka wiąże się z udziałem w wojnie 1920 r., ale cała jego historia wojskowa jest o wiele bogatsza. Pradziadek znajduje się na tej fotografii w rzędzie siedzących na ławce (na której też siedzą oficerowie) trzeci z prawej. Co ciekawe pradziadek zaznaczył się na tej fotografii krzyżykiem, dorysowanym ołówkiem na piersiach. Żołnierze prezentują tutaj planszę, na której upamiętniają zgrupowanie i do którego pułku należą. Możemy tam odczytać, że zdjęcie zrobiono podczas II turnusu rezerwistów 3 kompanii 71 pułku piechoty. Dalsze informacje są mało czytelne i niepewne. Pułk ten został sformowany w ramach Armii Polskiej we Francji jako 20 pułk Strzelców Polskich, później przemianowany na 144 pułk piechoty, a w lutym 1921 na 71 pułk piechoty. Podczas wojny w 1920 r., walczył jako 144 pułk Strzelców Kresowych.
Zobacz więcej na temat: 

ks. Marek Zawisła

Ksiądz Marek Zawisła przesłał zdjęcia jego pradziadka Stefana Żakowskiego, urodzonego w 1897 r., w Prusinowie koło Żerkowa w pow. jarocińskim. Historia pradziadka wiąże się z udziałem w wojnie 1920 r., ale cała jego historia wojskowa jest o wiele bogatsza. Fotografia przedstawia pruskich żołnierzy 154 Pułku Piechoty (5. Niederschlesisches Infanterie-Regiment Nr. 154) stacjonującego w Jaworze, wchodzącego w skład 18 Brygady Piechoty, 9 Dywizji Cesarstwa Niemieckiego. Na tym zdjęciu jest oczywiście pradziadek (mający wtedy ok 18 lat), stoi w pierwszym rzędzie, drugi od lewej. Dowodem na to jest list pradziadka do swojej rodziny w Prusinowie, napisany na odwrocie tego zdjęcia, w 1915 r. właśnie z Jawora – potwierdza to stempel pocztowy.
Zobacz więcej na temat: 

ks. Marek Zawisła

Ksiądz Marek Zawisła przesłał zdjęcia jego pradziadka Stefana Żakowskiego, urodzonego w 1897 r., w Prusinowie koło Żerkowa w pow. jarocińskim. Historia pradziadka wiąże się z udziałem w wojnie 1920 r., ale cała jego historia wojskowa jest o wiele bogatsza. Fotografia przedstawia list, wyraźnie podpisany jest tam muszkieter Żakowski. Pradziadek brał udział w walkach podczas I wojny światowej na froncie zachodnim. Po zakończonych działaniach wojennych przystąpił do „Błękitnej Armii” gen. J. Hallera. W roku 1919 powrócił do Polski z Hallerczykami. Wiele opowiadał swoim bliskim o wydarzeniach, historiach bojowych związanych z gen. Hallerem. Podczas wojny polsko – bolszewickiej brał czynny udział w walkach obronnych. Niestety nie da się udokumentować, gdzie dokładnie walczył.
Zobacz więcej na temat: 

ks. Marek Zawisła

Ksiądz Marek Zawisła przesłał zdjęcia jego pradziadka Stefana Żakowskiego, urodzonego w 1897 r., w Prusinowie koło Żerkowa w pow. jarocińskim. Historia pradziadka wiąże się z udziałem w wojnie 1920 r., ale cała jego historia wojskowa jest o wiele bogatsza. Fotografia przedstawia list, wyraźnie podpisany jest tam muszkieter Żakowski. Pradziadek brał udział w walkach podczas I wojny światowej na froncie zachodnim. Po zakończonych działaniach wojennych przystąpił do „Błękitnej Armii” gen. J. Hallera. W roku 1919 powrócił do Polski z Hallerczykami. Wiele opowiadał swoim bliskim o wydarzeniach, historiach bojowych związanych z gen. Hallerem. Podczas wojny polsko – bolszewickiej brał czynny udział w walkach obronnych. Niestety nie da się udokumentować, gdzie dokładnie walczył.
Zobacz więcej na temat: 

Jan Lisiecki o pieśniach Beethovena i nowym albumie

We wtorek (25.08) o godz. 21, w ramach Festiwalu "Chopin i jego Europa", Jan Lisiecki wystąpi wraz z niemieckim barytonem Matthiasem Goernem we wspólnym recitalu z pieśniami Ludwiga van Beethovena. Po tę nieczęsto wykonywaną twórczość obaj artyści sięgnęli w związku z obchodzoną w tym roku 250. rocznicą urodzin niemieckiego kompozytora. Przed przyjazdem do Warszawy ten sam repertuar zaprezentowali podczas trwającego Festiwalu w Salzburgu. Pianista bardzo chwali sobie współpracę z Matthiasem Goernem. - Słucha tego, co robi pian
Zobacz więcej na temat: 

Karolina Mikołajczyk i Iwo Jedynecki o "Domówce z Dwójką"

Skrzypaczka Karolina Mikołajczyk i akordeonista Iwo Jedynecki tworzą jeden z najciekawszych zespołów kameralnych młodego pokolenia. Laureaci I nagród i Grand Prix na międzynarodowych konkursach muzycznych we Francji, Chorwacji, Austrii, Włoszech oraz Polsce. Mają za sobą występy m.in. w nowojorskiej Carnegie Hall, na festiwalu Warszawska Jesień, festiwalu Emanacje Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego, w salach koncertowych wszystkich uczelni muzycznych w Polsce, a także recitale we Francji, Hiszpanii, Chinach, i Stanach Zjednoczonych. Ten znakomity duet pojawi się również w Dwójce podczas sobotniego (29.08) koncertu online. Transmisja koncertu w "Domówce z Dwójką" w najbliższą sobotę (29.08) o godz. 19.00 na antenie Dwójki, a także - transmisja wideo - na stronie internetowej  i <a href="https://www.facebook.c
Zobacz więcej na temat: 

Gra bardzo ładna

25 sierpnia 1829 r. panna Eufemia, jedna z córek księcia Karola Clary z potężnego austriackiego rodu Clary-Aldringen, w swym dzienniku zapisała: „Kuzyn pani Łubieńskiej […] przyprowadził ze sobą pewnego młodego człowieka, który sprawił nam wiele przyjemności grając na klawesynie wariacje i fantazje na czarujące tematy Mojżesza, Cyrulika i pieśni polskich. Gra bardzo ładnie, w sposób błyskotliwy i z ogromnym wyrazem”. Powracający z Wiednia Chopin, zwiedził Pragę i na zaproszenie księcia Karola udał się do Teplic, znanego uzdrowiska, które podobno było własnością księcia. Improwizował w doborowym towarzystwie i na prośbę słuchaczy czterokrotnie zasiadał do instrumentu. Robił to chętnie, zwłaszcza, że bardzo przypadły mu do gustu urodziwe córki księcia, które nalegały by pozostał u nich dłużej.  Fryderyk jednak odmówił i na drugi dzień o piątej rano opuścił pałac. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Smok Adaś ratuje planetę 5

Wojtek bardzo się zdziwił, że Adaś nie chciał jeść śniadania. Wytłumaczył mu, że posiłki są przecież bardzo potrzebnym paliwem dla naszego organizmu. To właśnie dzięki jedzeniu mamy energię, aby działać przez cały dzień. Całe szczęście, okazało się, że Adaś jadł już wcześniej. Porównanie jedzenia do paliwa, którego użył Wojtek, zapoczątkowało bardzo interesującą rozmowę o energii, paliwie, dwutlenku węgla a także o tym, co można zrobić ze starymi kanapkami.
Zobacz więcej na temat: