Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Ewa Siwiecka

Dzień chylił się ku końcowi. Dopłynęliśmy do końca Jeziora Jeziorak, wpłynęliśmy w Kanał Dobrzycki. Długie cienie trzcin i zarośli kładły się na złocistą wodę. Płynęliśmy niczym Amazonką, wypatrując ptaków wodnych. Wreszcie otworzyło się przed nami puściutkie Jezioro Ewingi. Żadnej łódki, żadnego kajaka, tylko my i woda. Przybiliśmy do małej zatoczki wśród drzew. Rozpoczął się wieczorny spektakl. Pomarańczowe słońce zachodziło za fioletową, postrzępioną chmurę. Kila godzin snu, aby obudzić się przed wschodem. Widok wprost nieziemski. Z każdą mijającą minutą przybywało braw. Groźne chmury snuły się po widnokręgu, jakby chciały zawładnąć światem. lecz słońce wygrało tę walkę. Wstało i rozsypało złoto i pomarańcz po wodzie…
Zobacz więcej na temat: 

Jacek Bloch

Szanowni Państwo. Zachęcam gorąco, podczas odwiedzin Torunia zajrzeć m. in. do Muzeum Miasta, które znajduje się przy ulicy Łaziennej, na Starówce. Tam mogą Państwo zapoznać się z historią miasta, a szczególnie okresem intensywnej działalności pruskiego garnizonu wojskowego, kiedy to po roku 1871 zaczęto realizować intensywną rozbudowę fortyfikacji okalających ówczesny Toruń. Tych kilka zdjęć to minimalna pigułeczka, rzekłbym, dotycząca Fortu XI i przyległości, znajdującego się przy ulicy Poznańskiej, w dzielnicy Podgórz. 
Zobacz więcej na temat: 

Troska Delfiny

16 lipca 1849 r. Chopin otrzymał list od hrabiny Delfiny Potockiej, jednej z najbardziej podziwianych królowych paryskich salonów. Zaczynał się od słów: „Kochany Panie Chopin”, był pełen sympatii i współczucia. Delfina zdawała sobie sprawę z tego, że kompozytor był już bardzo chory i zbyt słaby, aby mógł sam przeczytać jej list, w którym pisała: „Nie chcę Cię długim listem zanudzać, ale też tak zostać nie mogę w niewiedzy o Twoim zdrowiu i o dalszych Twoich projektach. Sam nie pisz, ale proś pani Etienne, […] by doniosła, jak Ci jest na siłach, piersiach, duszności etc. etc. [...] Przykro mi czuć, żeś tak osamotniony w chorobie i smutku […] Bóg Cię strzeż, kochany p. Chopin. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Cztery kółka

Można by sobie wyobrażać, że świat muzyki poważnej rozmija się ze światem szybkich samochodów. Przykładem dyrygenta, który kochał motoryzację, był Herbert von Karajan. Zmarł 16 lipca 1989 roku, więc właśnie dziś mija 30. rocznica jego śmierci. Artysta startował w prywatnych rajdach, a w jego garażu stały pojazdy najdroższe z najdroższych! Miłośnika pięknych aut, ale przede wszystkim DYRYGENTA, wyróżnimy w audycji Marcina Majchrowskiego. Usłyszymy 'Koncert fortepianowy a-moll' op. 52 Roberta Schumanna w wykonaniu Krystiana Zimermana i Berliner Philharmoniker pod dyr. Herberta von Karajana. 'Drogi i bezdroża...', g. 17:00. ⏰
Zobacz więcej na temat: 

Bardzo drogi Londyn

15 lipca 1848 r. Chopin przebywający w Londynie napisał do Wojciecha Grzymały o swych kłopotach, wynikających z pobytu w tym bardzo drogim mieście. Treść listu wskazywała na zły stan psychiki kompozytora, borykającego się z brakiem pieniędzy. Udzielając lekcji zarabiał znacznie mniej, niż pragnął. Nie mógł oszczędzać, bo wszystko co zarobił, pochłaniało życie, a dochód z lekcji nigdy nie był pewny. Przekonał się także, że nawet najbogatsi liczyli się tu z każdym groszem, a arystokracja nie grzeszyła rozrzutnością.  Gdy skończył się sezon i możliwości zarobkowania, Chopin miał zaledwie 200 gwinei. „We Włoszech można za to żyć rok, ale tu ani pół” - pisał rozżalony do Grzymały. (md)  
Zobacz więcej na temat: