Polskie Radio

Pogotowie ratunkowe to nie przychodnia na kółkach

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2013 19:16
Od kilku tygodni trwa burzliwa dyskusja o raporcie NIK o pogotowiu ratunkowym. Okazuje się, że długie kolejki w przychodniach powodują, iż pacjenci traktują Szpitalne Oddziały Ratunkowe jako sposób na dotarcie do lekarza-specjalisty.
Audio
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Wikipedia/Ron wsky

Średnio co trzeci pacjent trafiający do SOR nie wymaga podjęcia pilnej interwencji ratującej życie. Ale pacjenci zniecierpliwieni długim oczekiwaniem w przychodniach zgłaszają sie do oddziałów ratunkowych po poradę lekarską, albo po wykonanie badań. Wysoka jest również liczba nieuzasadnionych wezwań karetek pogotowia. pogotowie coraz częściej wyręcza lekarzy rodzinnych, specjalistów i ambulatoria. To z kolei utrudnia dostęp do pomocy osobom wymagającym natychmiastowej interwencji.

Krajowy konsultant ds. medycyny ratunkowej prof. Jerzy Robert Ładny przyznaje, że z założenia Szpitalne Oddziały Ratunkowe powstały, aby udzielać pomocy osobom w stanie zagrożenia zdrowotnego. Udzielanie innego rodzaju pomocy jest wręcz niezgodne z ustawą. Ale z drugiej strony ustawa o wykonywaniu zawodu lekarza nakazuje, aby każdemu pacjentowi udzielić pomocy. - Przedwczoraj, podczas mojego dyżuru na ponad 400 osób, które sie zgłosiły do SOR zaledwie ok. 40 wymagało pilnej pomocy - mówi profesor.

Przewodniczący Polskiej Rady Ratowników Medycznych Mateusz Komza przyznaje, że ten problem narasta z roku na rok. A pacjenci posiadają coraz większą wiedzę, jak wzywać pogotowie ratunkowe. Bo dyspozytor ma przeszkolenie medyczne i na podstawie zgłoszenia może ocenić, czy zasadne jest wysyłanie zespołu ratunkowego.

Ekspert ds. medycznych Jerzy Gryglewicz podkreśla, że tego typu problemy wyglądają różnie w różnych regionach. Zależy to od rodzaju podpisanej z NFZ umowy. - Jeśli jeden świadczeniodawca w ramach umowy podpisanej z NFZ posiada umowę na świadczenie usług w ramach Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej to zjawiska opisane w raporcie NIK występują zdecydowanie rzadziej - mówi w radiowej Jedynce.

Posłuchaj całej dyskusji, która prowadził Paweł Wojewódka.

(ag)

Zobacz więcej na temat: NFZ POLSKA zdrowie
Czytaj także

Zdrowi i pijani - plaga w izbach przyjęć

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2012 11:39
Ludzie przychodzą tam, bo czują się chorzy, a do przychodni nie dali rady się zapisać. Problemem są także pijani, którzy pojawiają się w SOR-ach, by wytrzeźwieć i się odtruć. Czy istnieje skuteczna metoda walki z tłokiem w szpitalnych izbach przyjęć?
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jak omijają kolejki do rodzinnych? Jeżdżą na SOR

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2013 13:21
- Korzystanie ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, to jest ostateczność - mówiła w radiowej Jedynce Beata Małecka-Libera, sejmowa komisja zdrowia.
rozwiń zwiń