Raport Białoruś

Białoruś może sprzedać rurociąg Przyjaźń

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2013 08:00
Jaki sens ma martwe żelazo? - pytał szef Państwowego Komitetu ds. Majątku Białorusi Ryhor Kuźniacou. W razie sprzedaży, najbardziej prawdopodobnym kupcem jest rosyjski Transnieft.
Białoruś może sprzedać rurociąg Przyjaźń
Foto: Glow Images/East News

O możliwej zgodzie Białorusi na sprzedaż jej odcinka rurociągu naftowego Przyjaźń powiadomiły we wtorek media białoruskie i rosyjskie, w ten sposób interpretując słowa przedstawiciela władz o tym, że ropociąg powinien być w pełni wykorzystywany i przynosić państwu zysk.

- Uważam, że wszystko, co leży w naszej ziemi, powinno pracować na pełną moc, tak, aby odbywał się dobry tranzyt, a państwo otrzymywało dochód - powiedział szef Państwowego Komitetu ds. Majątku Białorusi Ryhor Kuźniacou na konferencji prasowej w Mińsku. Jego wypowiedź przekazał opozycyjny białoruski portal Karta'97; najpierw podała ją agencja Interfax-Zapad.

O możliwej sprzedaży białoruskiego odcinka Przyjaźni szef komitetu powiedział: "Gdybym był inwestorem, ogłosiłbym, że można sprzedać rurociąg. Oczywiście, możecie napisać, że Kuźniacou proponuje sprzedać rurociągi. Jednak ja nie proponuję. Z drugiej strony, wszystko powinno przynosić zwrot. Jaki sens ma martwe żelazo?".

Kuzniacou, cytowany przez rosyjski portal gazeta.ru dodał, że południowa nitka Przyjaźni nie jest całkowicie zapełniona, a tranzyt przez północną nie odbywa się w ogóle.

Gazeta.ru powołując się na rosyjskiego analityka Witalija Kriukowa ocenia, że najbardziej oczywistym pretendentem do kupna białoruskiego odcinka ropociągu jest rosyjski koncern państwowy Transnieft, zarządzający wszystkimi krajowymi rurociągami naftowymi.

 Przedstawiciel Transnieftu Igor Diemin zapewnił jednak, że firma nie jest zainteresowana kupnem, m.in. z powodu złego stanu białoruskiej części ropociągu.

Cytowany przez "Kartę'97" białoruski ekonomista Barys Żaliba ocenił, że lepiej byłoby sprzedać Rosji białoruski odcinek Przyjaźni, niż dochodowe krajowe przedsiębiorstwa. Jego zdaniem, pozbycie się ropociągu "jest tylko kwestią czasu". - Ten proces jest nieuchronny, bo kraj znajduje się w trudnej sytuacji gospodarczej. System przesyłu gazu już dawno został sprzedany Rosji, a cała ropa, jaką mamy, jest rosyjska - powiedział Żaliba.

System rurociągów "Przyjaźń" - istniejący od ponad 40 lat, a biegnący z Rosji przez Białoruś i Polskę do Niemiec oraz przez Ukrainę, Słowację i Czechy - jest ważnym szlakiem dostaw rosyjskiej ropy. Właścicielem polskiego odcinka "Przyjaźni" jest spółka PERN.

 

PAP/agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Białoruś chce kupić rurociąg na ropę z Wenezueli, ale przeszkadza "polityka"

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2011 19:17
Białoruś ma problem z kupnem ropociągu Połock-Windawa od rosyjsko-łotewskiej firmy. Ambasador Mińska na Łotwie twierdzi, że na drodze stoi "wielka polityka".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Putin otworzył ropociąg. Polska zostanie bez ropy?

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2012 21:38
Putin uruchomił ropociąg omijający Białoruś i Ukrainę, naftowy Nord Stream. Transnieft nie wyklucza zamknięcia ropociągu "Przyjaźń", a wtedy Polska całą ropę będzie musiała sprowadzać tankowcami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mniej ropy płynie "Przyjaźnią" przez Białoruś i Ukrainę

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2012 21:38
Coraz mniej surowca płynie przez rurociąg „Przyjaźń”. Rosja stawia na eksport ropy drogą morską i ogranicza dostawy przez Ukrainę i Białoruś. Pozwala jej na to m.in. zbudowany dużym kosztem terminal Ust-Ługa i rurociąg BTS 2 - omijający Białoruś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Białoruś i Rosja nie porozumiały się co do ropy"

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2012 15:00
W 2013 roku Rosja zamierza dostarczyć na Białoruś nie więcej niż 18 mln ton ropy naftowej – takie nieoficjalne informacje podaje agencja Interfax.
rozwiń zwiń