Niech ryczy z bólu ranny łoś, czyli czego nie wolno zmienić tłumaczowi

Dwójka
Jacek Puciato 23.02.2012
Niech ryczy z bólu ranny łoś, czyli czego nie wolno zmienić tłumaczowi
William Szekspir, foto: źr. Wikipedia/domena publiczna

Właśnie ukazał się pierwszy tom nowych przekładów Szekspira na polski. Rozmawialiśmy z tłumaczem - Piotrem Kamińskim, prof. Barbarą Osterloff i Konradem Szczebiotem.

- Możemy śmiało powiedzieć, ze każda epoka miała swojego Szekspira i swoje tłumaczenie – mówiła prof. Barbara Osterloff. – Ale przecież Szekspir docierał do Polski grany przez aktorów angielskich. Nie bez powodu w Gdańsku od lat pracuje się nad rekonstrukcją teatru szekspirowskiego. To jest to miejsce i ten budynek, w którym trupa angielska niegdyś występowała.

Pierwszymi "przekładami" były przeróbki z tłumaczeń barda znad Avonu na inne języki. Takie były właśnie opracowania Wojciecha Bogusławskiego. Zakończenie "Hamleta" w tym opracowaniu byłoby dla nas wielkim zaskoczeniem.

- To nie była oczywiście jedyna przeróbka – wyjaśniał Konrad Szczebiot. – Każda epoka zmieniała Szekspira po swojemu, był Szekspir klasycyzujący, starano się wtłoczyć go w regułę "trzech jedności"… A "Hamlet" Bogusławskiego kończy się dobrze…

Wśród zajmujących się Szekspirem Polaków znajdujemy nazwiska Adama Mickiewicza, Stanisława Koźmiana, Apollona Korzeniowskiego, Józefa Korzeniowskiego, Leona Ulricha, Felicjana Faleńskiego…

- Wspaniały Józef Paszkowski! – podkreśliła prof. Osterloff. – Sięgamy doni dzisiaj. Frazy Szekspira w jego tłumaczeniu weszły do języka potocznego; nawet późniejsi tłumacze zachowują bez zmian Niech ryczy z bólu ranny łoś… bo tak się ona wpisała w potoczną polską świadomość.

Czy jednak chodzi tylko o jakość tłumaczenia, czy o… prawa autorskie? Tłumaczy współczesnych wystawia się rzadko, a już prawie nigdy nie cytuje w tłumaczeniach filmowych.

- Znam wiele osób ze środowiska teatralnego, którym przekłady Paszkowskiego szczerze się podobają – uzupełnił obraz Konrad Szczebiot.

Mamy więc wiele przekładów Szekspira (a dodajmy jeszcze Macieja Słomczyńskiego i Stanisława Barańczaka). Co zatem skłoniło Piotra Kamińskiego do zaproponowania kolejnego przekładu?

- Współpracowałem z Andrzejem Sewerynem – wspomina tłumacz. - Jednym z pomysłów było wystawienie jednej z najpiękniejszych sztuk Szekspira, jaką jest "Ryszard II", bardzo słabo znanej poza granicami języka angielskiego. Anglicy znają całe monologi na pamięć, ale nie wylały się one poza obszar angielszczyzny jak "Hamlet" czy "Makbet". Istniejące przekłady, nieliczne zresztą, nie podobały mi się. Wtedy Andrzej Seweryn powiedział "To zrób lepiej" i zapędził mnie do roboty!

O swoich założeniach dotyczących tłumaczenia Szekspira, rytmu tekstu, melodyjności frazy, oddania nie tylko treści, ale i formy Piotr Kamiński odpowiedział Konradowi Szczebiotowi. O istniejących przekładach Szekspira w audycji Andrzeja Matula dyskutowali prof. Barbara Osterloff i Konrad Szczebiot.



***

Wydawnictwo W.A.B. rozpoczęło edycję dramatów Williama Szekspira w nowych przekładach Piotra Kamińskiego, pod redakcją naukową Anny Cetery i w opracowaniu graficznym Macieja Buszewicza. Na początek ukazał się "Makbet" – jedna z najsłynniejszych i najbardziej widowiskowych sztuk mistrza ze Stratfordu.

Czytaj także:

Szekspir makiaweliczny

Autor "Hamleta" czyta Machiavellego. O konsekwencjach tej lektury, o ideach włoskiego filozofa i pisarza obecnych u Szekspira.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
4 komentarzy
  1. Piotr Kamiński
    (gość) 2012-02-26 15:32:56
    Serdeczne wzajemne dla ew-ki. Ryszard II istotnie się był ukazał i chyba nawet jeszcze jest w obiegu, ale ponieważ z tamtym wydawnictwem nie wyszło ("z przyczyn od nas niezależnych"), po dwuletniej przerwie trzeba było zaczynać jeszcze raz od początku. Następne tytuły w drodze, kolejny ma się ukazać na wiosnę. Pozdrowienia
  2. ew_ka
    (gość) 2012-02-24 14:33:17
    Przepraszam,"Ryszard II " oczywiście.
  3. ew_ka
    (gość) 2012-02-24 14:31:26
    Jako pierwszy ukazał się "Henryk II" ( wiem,bo mam ) a dopiero później "Makbet"...Czekam niecierpliwie na następne Ukłony dla Pana Piotra Kamińskiego.
  4. Agata
    (gość) 2012-02-23 20:55:50
    Taki krótki tekst, a tyle w nim błędów! Literówki, brak spacji...Szkoda.
06:00 - 10:00Poranek DwójkiSłuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: Nabożeństwo

Czytamy w Dwójce

Azja wbijany na pal

- Przytomny? - Przytomny. Patrzy rozumnie... - I w tej chwili ujrzał nad sobą twarz Luśni. - No, bratku - mówił wachmistrz spokojnym głosem - czas na cię... "Pan Wołodyjowski" w interpretacji Janusza Gajosa od 13 lutego w Dwójce.