Karnawał już się skończył. Uważaj na Kusego!

Dwójka
Krzysztof Komarnicki 16.02.2012
Karnawał już się skończył. Uważaj na Kusego!
Peter Bruegel starszy: Walka karnawału z postem, foto: źródło: wikipedia, domena publiczna

W ostatni dzień karnawału trzeba się wyszaleć. Ale też trzeba uważać, bo Kusy tylko czeka na tych, którzy złamią post, przeciągając zabawę do środy...

Kusoki, czyli ostatni okres karnawału, wspomina Maria Bienias z Woli Koryckiej na Mazowszu. Któż lepiej mógłby opowiedzieć o zwyczajach zapustnych?

Od tłustego czwartku aż do wtorku następnego tygodnia trwało szaleństwo. Robiono sobie przede wszystkim mnóstwo psikusów, często dość przykrych: podkradano wódkę, przyczepiano innym do pleców śledziowe łebki, zatykano kominy słomą...

Tłusty czwartek nie był dniem objadania się - tym dniem był wtorek. Wiele było zwyczajów o charakterze magicznym. Trzeba było objeść się jajkami, aby kury się niosły. Kobiety musiały wytańczyć się w karczmie - to po to, by obrodził len i konopie. Ale trzeba było uważać by skończyć szaleństwa z wybiciem północy.

Pewien skrzypek dał się przekonać rozbawionym kobietom, by pograć kwadransik dłużej. "Wyspowiadamy się z tego u księdza" - uspokajały panie. A gdy nocą skrzypek wracał do domu...

- Moja krzestna mi opowiadali - wspomina Maria Bienias, - ze jak skrzypek pograł dłuzy, zarwał z Popielcowej Środy z dziesięć minut, to na moście koło szkoły między Wolą Korycką a Górnom, wyszedł taki panecek w kapelusie i mówi tak: "Zamienim się na skrzypce? Ja mom nowe, a twoje som stare". Patrzy, tak, trzyma futerał w reku ten panecek. "No to się zamieńmy! A pokoz je!". Księzyc trochę świecił, patrzy, skrzypce nowe. "Chcesz dopłaty?" "Nie chcę dopłaty!". Zamieniły się na te skrzypce - no ślicne, nowe! Przyniósł do dumu, powiesił do komory na kołek, rano wstał taki zadowolony! Kobita juz gotuje przy kominie. "Stefka, alem gieszeft zrobił dzisiaj w nocy!" "A co?!" "Skrzypce nowe przyniosłem" "Skąd?!" "A sedł taki panecek i śmy się zamienili. Moje juz były tak stare, ze juz sie struny rwały a to ci nowiutkie, prosto z igły!" "Gdzie ich mas?!" "A w kumorze! Idź zoboc!" Ona przychodzi i mówi "Ech, ty durniu stary ty! Mos skrzypce? Idź zoboc, coś ty przyniósł!" Poszedł, a tam kuńska noga wisi! Kusy-diabełek go oszukał! Tak mówili, ze przez to, ze se przedłuzyły - znak był dany...

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Anny Szewczuk z Marią Bienias.

Czytaj także:

Urocne ocy kobiety

Uroki rzucały kobity, jak jechali, a taka przeszła drogą to się wracali bo wiedzieli że nic nie załatwią – o czarach i zmorach na wsi mazowieckiej opowiada Maria Bienias.

Mozaika z polskich kolęd

Zespół Mosaic zmierza do Betlejem z tradycyjnymi polskimi kolędami, dawnymi pastorałkami, ale także z kolędami współczesnymi. Utwory te znalazły się na płycie wydanej przez Polskie Radio "Mosaic - ...a my do Betlejem".

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
0 komentarzy
    brak
06:00 - 10:00Poranek DwójkiSłuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: Nabożeństwo

Czytamy w Dwójce

Azja wbijany na pal

- Przytomny? - Przytomny. Patrzy rozumnie... - I w tej chwili ujrzał nad sobą twarz Luśni. - No, bratku - mówił wachmistrz spokojnym głosem - czas na cię... "Pan Wołodyjowski" w interpretacji Janusza Gajosa od 13 lutego w Dwójce.