Goście na 75-lecie Dwójki: Marcin Bornus-Szczyciński

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2012 15:45
Znakomity kontratenor, założyciel zespołu "Bornus Consort" i wieloletni dyrektor festiwalu "Pieśń Naszych Korzeni" w Jarosławiu opowiadał w Dwójce o swoich związkach z Radiem.
Audio
  • Goście na 75-lecie Dwójki: Marcin Bornus-Szczyciński
Marcin Bornus Szczyciński
Marcin Bornus SzczycińskiFoto: materiały prasowe

Bornus Consort to zespół założony na zamówienie Programu Drugiego Polskiego Radia w 1981 roku z inicjatywy Ewy Obniskiej. Chodziło o dysponowanie zespołem, zdolnym wykonywać repertuar renesansu i baroku. W czasach powstania Bornus Consort  Radio dokonywało bardzo wielu nagrań.

- To były złote czasy Radia – wzdycha Marcin Bornus-Szczyciński. – Zawdzięczam Radiu ogromnie dużo, jeśli nie wszystko. Przede wszystkim to, że zająłem się muzyką dawną. Audycje Ewy Obniskiej zmieniły moje życie. Jako młody człowiek nie miałem sprecyzowanych zainteresowań. Grałem na gitarze, komponowałem piosenki, wygrywałem przeglądy… Ale dzięki Dwójkowym audycjom świat muzyki dawnej mnie uwiódł.

Były to czasy początku przełomu związanego z wykonawstwem muzyki dawnej w Polsce. Chodziło nie tylko o zmianę stylistyki, estetyki brzmienia, ale również o podejście do zawodu.

- Wywracała się cała filozofia muzykowania. Czy ważniejszy jest kompozytor, dzieło czy epoka? Myśmy wówczas jako muzycy byli bardzo pyszni. Uważaliśmy, że to my dopiero tchniemy ducha w wykonywane utwory. Muzyka dawna wywróciła ten porządek rzeczy: muzyka stał się sługą wykonywanego dzieła.

Nowe podejście do muzyki dawnej, obok muzyki współczesnej, jest bardzo atrakcyjna dla młodych ludzi. Jest to bowiem muzyka na wskroś nowoczesna.

- Przygotowywaliśmy się do zrobienia tego samego, co na świecie robiono, czyli do zastosowania nadzwyczajnego szacunku dla kompozytora i jego dzieła do dzieł polskich. Nigdy tych dzieł rodzimych w ten sposób wykonywanych nie słyszeliśmy. To było fascynujące. Jakże to zabrzmi? Czy to muzyka na poziomie europejskim? Byliśmy przywiązani do niej emocjonalnie, boć to nasze!, ale nie mogliśmy jej ocenić. Dopiero sprowadzenie do wspólnego kanonu wykonawczego dało możliwość porównań.

Marcin Bornus-Szczyciński to człowiek radia, doskonale czuje się przed mikrofonem, zarówno jako gość jak i w roli prowadzącego audycję.

- Dla Radia zawsze będę miał czas, porzucę wszystkie inne zjęcia. Sam lubię radia słuchać i lubię w radiu rozmawiać. Mam poczucie, ze tutaj rozmawiam o rzeczach, które mnie fascynują, a nie o tych, które są akurat modne. Chociaż… kwestia praw autorskich skomplikowała naszą współpracę z Radiem. Dla muzyki dawnej nowy kształt praw autorskich był bardzo niebezpieczny, niemalże śmiertelnie niebezpieczny. Myślałem, że skoro korzystam z oryginałów, kwestia praw autorskich mnie nie dotyczy. Myliłem się. Dotyczy i działa hamująco: nie dostajemy z tego tytułu żadnych pieniędzy, a nie możemy rozprzestrzeniać swobodnie naszych myśli, naszych osiągnięć.  

Z Marcinem Bornus-Szczycińskim rozmawiała Magdalena Łoś.

***

Marcin Bornus-Szczyciński przez ponad 20 lat uprawiał, jako śpiewak-kontratenor, solową muzykę barokową. Od 1981 roku prowadził zespół "Bornus Consort", specjalizujący się w polskiej polifonii przełomu XVI i XVII stulecia.

Aktualnie pracuje niemal wyłącznie nad monodią, zwłaszcza liturgiczną. Samego siebie, bardziej niż muzykiem, nazywa "tradycjonarzem", czyli osobą zajmującą się rozpoznawaniem, utrwalaniem i upowszechnianiem rozmaitych tradycji lokalnych.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pieśni romantyczne w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2011 12:12
Wywiad z Dorothee Mields, zaproszenie na festiwal do Jarosławia a także rozmowa o pewnej książce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jubileuszowy koncert Bornus Consort w Dwójce!

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2011 19:15
Znakomity polski zespół, świętujący 30-lecie powstania, wykona w sobotni wieczór w Studiu Koncertowym im. Witolda Lutosławskiego dzieła największego polskiego kompozytora przed Chopinem - Mikołaja Zieleńskiego.
rozwiń zwiń