Wróciły "Matki pingwinów". Masza Wągrocka: na planie jesteśmy patchworkową rodziną

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2026 09:11
Serial "Matki pingwinów" powrócił z drugim sezonem, a wraz z nim historie, w których rodzicielstwo nie zawsze wygląda jak z obrazka. Masza Wągrowska, odtwórczyni roli Kamy, w rozmowie z Bartkiem Czarkowskim pozwalam nam zerknąć za kulisy pracy na planie i odpowiada na pytanie: czy przyjmie rolę w trzecim sezonie produkcji?
Masza Wągrocka była gościnią Bartka Czarkowskiego
Masza Wągrocka była gościnią Bartka CzarkowskiegoFoto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

Pierwsza odsłona "Matek Pingwinów" podbiła serca widzów bezkompromisowym, autentycznym podejściem do tematu wychowania, neuroróżnorodności i relacji partnerskich. Producenci kazali jednak czekać nam dwa lata na drugi sezon opowieści. Tym razem bohaterowie opowieści zakładają szkołę dla swoich dzieci, które na co dzień mierzą się z przeróżnymi dysfunkcjami. 

W jednej z głównych ról znów oglądamy Maszę Wągrocką, matkę Janka, zawodniczkę MMA. W rozmowie z Bartkiem Czarkowski aktorka przyznaje, że miała wątpliwości czy uda jej się ponownie wejść w rolę Kamy. 

- Zastanawiałam się czy ja jestem w stanie tę Kamę we mnie przywołać. W tę rolę weszłam, przez ciało, przez te piekielne treningi, przez dietę - wspomina. - Teraz też dziewczyny, Klara Kochańska-Bajon i Jagoda Szelc - nasze reżyserki, pilnowały mnie, żebym nie była zbyt miękka i delikatna. Przypominały, że Kama się zmieniła, ale to wciąż Kama. 

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Netflix Polska (@netflixpl)

Masza Wągrocka tym razem miała dużo więcej czasu, by przygotować się na plan zdjęciowy. - Miałam czas by zadbać o sylwetkę, ale też miałam już podstawy, których nauczyłam się podczas pracy nad pierwszym sezonem "Matek pingwinów". Teraz nie musiałam uczyć się jak stać na ringu, jak wyprowadzać cios. Inaczej miałam zaplanowaną dietę. Bardzo mi zależało, żeby w serialu wypaść wiarygodnie. 

Rola Kamy Barskiej i sukces pierwszego sezonu "Matek pingwinów" sprawił, że aktorka była rozpoznawana i zaczepiana na ulicy przez fanów. W Czwórce przyznała, że nie mogła się ukryć w szerokim dresie i czapce bejsbolówce, bo właśnie tak rozpoznawano Kamę, a dopiero makijaż zapewniał jej pewien kamuflaż. 

Na planie "Matek pingwinów" zawsze pracowało bardzo dużo osób, to serial, w którym występują i profesjonalni aktorzy, ale też dzieci. W takim środowisku tworzą się bardzo specyficzne relacje, które potrafią przetrwać lata. 

- Pracując na planie jesteśmy "wrzuceni do jednego wora". Często wyjeżdżamy razem na zdjęcia. Pracujemy z przerwami po 12 godzin dziennie. Stajemy się wtedy dziwnymi posklejanymi, patchworkowymi rodzinami - opowiada gościni Czwórki. - Zapewniamy sobie najbliższy kontakt, przyjaźnie, wzruszenia i kłótnie. Czasem te przyjaźnie trwają, czasem niezwykła intensywność spędzonego razem czasu, sprawia, że spotykamy się po latach i dalej czujemy się sobie bardzo bliscy. Po "Matkach pingwinów" na pewno będę miała z Jaśkiem, moim serialowym synem jakiś przelot, choć nie wiem czy to jest przyjaźń. 

Drugi sezon "Matek Pingwinów" trafił na platformę streamingową Netflix 20 października. Z pewnością są tacy widzowie, którzy już obejrzeli wszystkie 6 odcinków, inni "dawkują" sobie tę przyjemność. O trzecim sezonie jeszcze nikt nic nie mówi. Masza Wągrocka zapytana czy przyjęłaby rolę Kamy ponownie, odpowiedział: no teraz, to z palcem w nosie bym przyjęła. 

***

Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"

Prowadzi: Bartek Czarkowski

Gościni: Masza Wągrocka (aktorka)

Data emisji: 23.10.2026

Godzina: 09.15

pj