Wojciech Smarzowski tworzy nowy projekt. "Swadźba" i "Chrzest" jednocześnie trafią do kin

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2026 14:21
"Dom dobry" Wojciecha Smarzowskiego to film - laureat pięciu Orłów. Choć emocje po gali wręczenia tych nagród Polskiej Akademii Filmowej jeszcze nie opadły, to już wiemy, że w kolejnym swoim filmie reżyser przeniesie nas w czasie o około 1000 lat - w przeszłość. 
Wojciech Smarzowski
Wojciech Smarzowski Foto: VIPHOTO/East News

Wojciech Smarzowski premierę swojego dwuczęściowego projektu filmowego, który przeniesie nas w czasy Słowian planuje na 2028 rok. To produkcja, która nie pojawiła się nagle, prace nad nią trwają już 10 lat, a przypomniał o niej współtwórca scenariusz filmu Wojciech Rzehak (który współtworzył również "Kler") w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Jeden projekt - dwa filmy "Śwadźba" i "Chrzest"

Projekt zaplanowany jest jako jeden seans filmowy z przerwą. Pierwsze plany Smarzowskiego i Rzehaka mówiły o stworzeniu serialu, potem pojawiła się koncepcja trylogii - stanęło na jednej opowieści, w dwóch częściach. Widzowie najpierw zobaczą "Swadźbę", potem "Chrzest" - oba trafią do kin jednocześnie i będą wyświetlane z przerwą.

Swadźba to tradycyjny przedchrześcijański obrzęd ślubny u Słowian, można ją odnieść do wesela. Chrzest w kontekście Słowian przenosi nas do wydarzeń z 966 roku - daty chrztu Polski. Oba te zdarzenia to swego rodzaju rytuały przejścia, szczególnie interesujące Wojtka Smarzowskiego, po podkreśla Wojciech Rzehak. Scenarzysta zastrzega jednocześnie, że film nie będzie obrazem jednej imprezy w państwie Mieszka, a rytuałów pojawi się więcej.

Chrzest Mieszka, ale swadźba Wojbora

Rozmówca Gazety Wyborczej zdradza, że mimo iż cofniemy się do czasów Mieszka I to swadźba nie będzie jego ślubem, a przy ołtarzu stanie Wojbor. - Akcja zacznie się w granicach lat 963-964, bo wtedy Mieszko pierwsze dwie bitwy przegrał. (...)Pomysł jest taki, by pokazać drogę od klęski do zwycięstwa. Po drodze będzie oczywiście miejsce na chrzest Mieszka - zdradził Rzehak.

Wiemy też już, że film będzie miał trzy warstwy. Pierwsza z nich to wielka polityka, budowa państwowości, waleczność Mieszka. Druga to wszelkie przygody bohaterów, trzecia zaś to wątek wierzeń i obyczajów - obok swadźby zobaczymy tryznę, Noc Kupały czy Szczodre Gody.

Odwzorowanie Słowiańskiego świata jest ogromnym wyzwaniem. Z X wieku nie zachowały się żadne podania pisane, a wiedzę o naszych przodkach czerpiemy z badań archeologów. Twórcy "Swadźby" i "Chrztu" wydają się być świadomi wyzwań. Wojciech Rzehak zdradza, że ekipa filmowa korzysta z pomocy ekspertów, którzy dbają by plan filmowy nie przemienił się w cepelię. 

Wciąż nie wiemy, kogo zobaczymy na ekranie oglądając "Swadźbę" i "Chrzest" - typując swoją obsadę powinniśmy bacznie przyglądać się aktorom młodego pokolenia. 

***

pj/Gazeta Wyborcza


Czytaj także

Wojciech Smarzowski wyróżniony nagrodą im. Kazimierza Kutza

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2026 10:12
Najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego to "Dom dobry", który rozgrzał debatę dotyczącą przemocy domowej. To właśnie ten reżyser i scenarzysta został wyróżniony Nagrodą im. Kazimierza Kutza, przyznawaną twórcom, którzy poprzez swoją działalność artystyczną i społeczne zaangażowanie odgrywają istotną rolę w debacie publicznej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pięć Orłów dla "Domu dobrego" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2026 09:28
Orły w kategoriach: najlepszy film, najlepsza reżyseria, najlepsza pierwszoplanowa rola kobieca, najlepsza pierwszoplanowa rola męska i najlepsza muzyka powędrowały do twórców filmu "Dom dobry" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Na 28. gali Orłów nagrodę publiczności odebrał Piotr Domalewski za film "Ministranci". 
rozwiń zwiń