Wioleta Sadowska, swojego bloga "Subiektywnie o książkach" założyła w 2011 roku, choć pasję czytania odkryła dużo wcześniej. Blogerka przyznaje, że książki od zawsze spełniały wielką rolę w jej życiu - dzięki nim poznaje inne światy, wyrusza w dalekie podróże i znajduje nowych, książkowych przyjaciół. Wioleta nie tylko czyta, ale też kolekcjonuje książki, w swoim mieszkaniu zgromadziła ponad 10 tysięcy tytułów. Swoimi opiniami o wybranych pozycjach dzieli się z czytelnikami bloga.
Nazwisko Wiolety Sadowskiej trafiło do Księgi Rekordów Guinnesa, dzięki 2652 książkom z autografami autorów, które zgromadziła w swojej kolekcji.
- Udało się! Moje marzenie o zgromadzeniu największej na świecie kolekcji książek z podpisami autorów właśnie stało się faktem. Komisja Guinness World Records oficjalnie poinformowała mnie o ustanowieniu przeze mnie nowego Rekordu Guinnessa w kategorii "Największa kolekcja książek z autografami pisarzy" - napisała w swoich mediach społecznościowych po przyznaniu tytułu.
Blogerka przypomniała też, że w 2023 roku ustanowiła też Rekord Polski w kategorii "Największa kolekcja książek z autografem". Wtedy jednak miała jedynie 1854 takie pozycje. Taka liczba książek z autografami nie pozwoliła na pobicie Rekordu Guinnesa, który należał do Richarda Warrena z USA, posiadacza 2381 książek z podpisami autorów. Rekord Warrena nie został pobity od 2011 roku. Polska blogerka nie miała wtedy zbyt pokaźnej kolekcji. Pamięta jednak swoją pierwszą książkę z autografem - była to "Noelka" Małgorzaty Musierowicz, którą otrzymała jeszcze w podstawówce.
Choć książka towarzyszyła Wioletcie Sadowskiej niemal od zawsze, to dopiero prowadzenie bloga sprawiło, że dziś współpracuje wydawnictwami, prowadzi spotkania autorskie, promuje czytelnictwo. Liczne spotkania czytelniczego grona są dla niej doskonałą okazją do rozbudowy kolekcji. Wioleta Sadowska chętnie odwiedza również literackie festiwale, targi książki i wszelkie wydarzenia związane z książkowym światem. Wciąż chce rozbudowywać kolekcje, być może pobić własny rekord, ale przede wszystkim zdobyć autograf Stephena Kinga.
***
pj/TVP3