Jak podróżuje sie po Europie pociągami? "To niezwykłe doświadczenie"

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2026 15:12
Kasia Zera wybrała się w samotną podróż pociągami po naszym kontynencie. Pokonała niemal 16 tysięcy kilometrów, korzystała ze 101 składów - od superszybkich, po zwykłe, lokalne pociągi regionalne. Noclegi w wagonach sypialnych, zmieniające się widoki za oknami - panoramy gór, mórz, pól i miast. I dworce kolejowe w różnych europejskich miejscowościach.
Podróżowanie koleją po Europie może być świetną przygodąZdjęcie ilustracyjne
Podróżowanie koleją po Europie może być świetną przygodą/Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock.com

Kasia Zera odwiedziła 69 miejsc w 16 krajach. - Jestem miłośniczką podróżowania. Byłam zaciekawiona chyba tym, jak pociągi mogą wyglądać w środku, interesowały mnie zwłaszcza wnętrza szybkich składów - opowiadała w Czwórce. - Łącznie spędziłam siedem albo osiem dni w pociągu, a cała podróż trwała dwa miesiące - wspominała. Zanim wyruszyła, ustaliła listę miejsc, które chciałaby zwiedzić. - Interesuje mnie design, wzornictwo, ładne przedmioty. Oparłam więc podróż o ciekawe miejsca: galerie, wystawy, lokale, w których mogłabym napić się dobrej kawy. Sprawdzałam, jak mogę połączyć je pociągami. Wszystko było jednak bardzo spontaniczne, bo ciężko zaplanować taką podróż z wyprzedzeniem. Czasami pociągi się spóźniają, czasem okazywało się, że trzeba reperować trakcję, wtedy wszystko się przesuwa w czasie - opowiadała.

Kasia Zera opowiada o swoich podróżach po Europie - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Podczas podróży pracowała zdalnie i dziś wspomina, że nie wszystkie kraje są przyjazne podróżnym. - Super przyjemnie było w północnej części Europy. Widoki, ludzie, punktualne pociągi - wyliczała. - Na południu byli mili ludzie, ale ale trakcji jest dużo mniej, a osób chętnych, by jechać, bardzo wiele - wspominała. Jak podkreślała, duża łatwość podróżowania jest w Wielkiej Brytanii, w Niemczech, Danii, czy Holandii. - Bardzo dobrze skomunikowana jest też Szwecja. Warto dodać, że generalnie w Europie ciężko jest znaleźć ludzi, którzy nie byliby pomocni. Jeśli jedziesz z dużym plecakiem, jesteś miła, uśmiechasz się, każdy staje się super otwarty, zaprasza "siadaj z nami!". To wspaniała przygoda - mówiła. 

Zobacz więcej Podróże w Czwórce 

Wybrała się w podróż, by "challengować samą siebie", a jednocześnie zrobić sobie prezent na okrągłe urodziny. - Chciałam sprawdzić, czy naprawdę jestem taka odważna, zwłaszcza w podróży solo - mówiła. - Zdałam ten egzamin. Miałam mnóstwo przygód i nieoczywiste perypetie, ale wybrnęłam z tego. Okazało się, że czas spędzony ze sobą był cudowny - wspominała. - W każdym kraju poznawałam nowych ludzi, zagadywano do mnie, chyba wyglądałam na sympatyczną i "ułożoną" osobę. Najwięcej czasu spędziłam jednak sama ze sobą. 

Zobacz także:

Każdego dnia wysyłała relacje z podróży swoim bliskim i przyjaciołom. - Choć byłam tam fizycznie sama, miałam ich wszystkich w głowie. Dzwoniliśmy, wysyłaliśmy filmiki. Jednak miałam świadomość, że jestem daleko od nich i muszę być zdana sama na siebie - podkreślała. Od czego zacząć taką podróż życia? - Bilet kupujemy albo na całą Europę, albo na konkretny kraj. Wybieramy opcje w zależności od tego, jakie mamy potrzeby. W aplikacji są rozpiski pociągów, samodzielnie planujemy trasy, niektóre pociągi mamy dostępne na liście, na te najszybsze najczęściej trzeba wykupować miejscówki - tłumaczyła rozmówczyni Marty Zinkiewicz. Zdarzało jej się nocować w pociągach. - Tak zaczęłam podróż: jadąc z Warszawy do Budapesztu. Potem nocowałam w pociągu łączącym Paryż z Berlinem i to było cudowne doświadczenie. Można było wykupić samodzielny przedział, albo dzielić wagon z innymi.

Jak radziła, w taką podróż najlepiej wybrać się przynajmniej na tydzień bądź dwa. - jednak ja nawet po dwóch miesiącach wciąż mam niedosyt - podkreśliła w Czwórce. 

***

Tytuł audycji: Rozgrzewka

Prowadzi: Marta Zinkiewicz

Gościni: Kasia Zera (podróżniczka)

Data emisji: 03.10.2026

Godzina emisja: 17.00

kd

Czytaj także

Zakochaj się w Hanoi. "To miasto jak wielowarstwowy tort"

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2026 13:19
- Hanoi jest miastem niezwykle ciekawym, to taki "wielowarstwowy tort", bywa też nawet nazywane Azjatyckim Paryżem. Na pierwszy rzut oka panuje tam chaos, ale w praktyce świetnie się tam żyje - opowiadał Andrzej Josyn Nowak, iluzjonista mieszkający od siedmiu lat w Hanoi, autor książki i bloga o tym kraju. 
rozwiń zwiń