Joanna Kulig w filmie familijnym "Moja przyjaciółka krowa"

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2026 11:33
Twórcy filmu "Za duży na bajki" wrócili na plan filmowy, by stworzyć kolejną ciepłą, mądrą, niewolną od trudnych tematów propozycję dla całej rodziny. "Moja przyjaciółka krowa" opowiada o przyjaźni chłopca i krowy, ale za tą prostą historią kryje się dużo więcej. 
Kadr z filmu Moja przyjaciółka krowa
Kadr z filmu "Moja przyjaciółka krowa"Foto: Zuzanna Woińska/mat.pras. Next-Film

Zakończono już zdjęcia do filmu "Moja przyjaciółka krowa" - przygodowego obrazu dla całej rodziny. Na premierę musimy jednak poczekać do marca 2027 roku. Na ekranie zobaczymy m.in. Joannę Kulig, Dorotę Kolak, Grzegorza Małeckiego i Jacka Braciaka. W dziesięcioletniego Leona wciela się Jan Kędracki.  

Krowa na gigancie na planie

Reżyser Kristoffer Rus sięgnął po scenariusz napisany przez Agnieszkę Dąbrowską, choć przyznaje, że "krowa" była wyzwaniem. - "Krowa" była dla mnie wyjątkowym wyzwaniem reżyserskim, bo wymagała połączenia precyzyjnie zaplanowanych scen z nieprzewidywalnością pracy na planie. Największą sztuką było znalezienie równowagi między komedią, absurdem a prawdziwymi emocjami bohaterów, tak aby nawet najbardziej szalone sytuacje pozostały wiarygodne. To właśnie uwielbiam w kinie – kiedy z pozornie niemożliwych do pogodzenia elementów powstaje historia, która potrafi jednocześnie rozbawić, zaskoczyć i wzruszyć - zdradza reżyser.

- Casting do roli "Rusałki" - krowiej bohaterki filmu, trwał wiele miesięcy, podobnie jak późniejsze przygotowanie zwierzęcia do pracy na planie. Sabena - bo tak nazywa się nasza "gwiazda" - zaskoczyła wszystkich swoim profesjonalizmem, inteligencją oraz wdziękiem, którym oczarowała całą ekipę - wyjaśnia producent filmu Mikołaj Pokromski.

Agnieszka Dąbrowska stworzyła opowieść o dziesięciolatku, Leonie, który skonfrontowany z prawdą o swoim, idealizowanym do tej pory, ojcu postanawia uciec z domu. Na swojej drodze chłopiec spotyka niespodziewane towarzyszki: zbłąkaną krowę, która zbiegła z farmy okrutnego hodowcy, oraz pełną energii, ekscentryczną Edzię (Dorota Kolak). Całe trio rusza w pełną humoru i niebezpieczeństw podróż, podczas gdy zaniepokojona rodzina rozpaczliwie próbuje odnaleźć dziesięciolatka. - Historia krowy na gigancie stała się dla mnie pretekstem do opowiedzenia o innej ucieczce - chłopca przed sobą samym, ale i przed dorastaniem, które niesie ze sobą trudne wybory, popełnianie błędów i branie odpowiedzialności nie tylko za siebie. To wszystko jest łatwiejsze, jeśli obok są bliscy. I co z tego, że nie idealni? - tłumaczy scenarzystka filmu Agnieszka Dąbrowska.

Joanna Kulig na planie z dziećmi

Joanna Kulig, której filmowe role widzieliśmy do tej pory w produkcjach dla dojrzałego widza takich jak m.in. "Zimna wojna", "Ołowiane dzieci", "Kobieta z...", "Niewinne", po raz pierwszy zdecydowała się na udział w filmie skierowanym do młodego widza. - Praca na planie z dzieciakami była wielką frajdą, ale i sporym wyzwaniem, aby dotrzymać kroku ich energii i spontaniczności. Mam nadzieję, że widzowie zakochają się w krowie i naszej opowieści. Ja sama nie mogę się już doczekać - powiedziała aktorka, którą zobaczymy w roli matki dziesięciolatka. 

Z tym wyzwaniem zmierzyła się też Dorota Kolak, w roli seniorki Edzi. - To film na granicy opowieści realistycznej i magicznej. Myślę, że widzowie pokochają zarówno głównego bohatera, jak i główną bohaterkę - krowę. Ich niecodzienna przyjaźń niesie przesłanie mówiące o tym, że trzeba być otwartym i pozytywnie nastawionym do świata. A wtedy… wtedy mogą się nam przydarzyć rzeczy niezwykłe. 

***

pj